In Blanco / Electric Cafe

Promocyjny post imprezowy. W piątek zagram na imprezie urodzinowej klubu In Blanco w Krakowie. Nie wiem skąd się tam wziąłem, ale będzie mniej wygrzańców a więcej fiki miki cziki joł szejki szejki. A jutro tj. w sobotę zagram dyskotekę w Jaworznie w Electric Cafe, tam raczej będzie funky monkey i inne takie piosenki oparte na bicie z "żywej" perkursji.
Przygotowując grunt pod weekendowe imprezy oraz wkrótce czekające mnie wyjazdy, pozwolę sobie zapodać turbokonkurs. Idąc śladem ostatniego poradnika dja-alkomusa wymyśliłem taki kłiz... :
- Jaki to szalony dj, wyszedł z pewnego krakowskiego klubu z 2 caseami winyli i rano obudził się elegancko w domu, ale bez płyt?
- Jaki to szalony dj zgubił w Lublinie w taksówce MPC i mikser?
- Jaki to szalony dj zgubił na funkowej imprezie swojego maca, tzn. w momencie gdy uznał, że już jest ok, zostawił wszystko podłączone i wyszedł sobie z klubu...
- Jaki to szalony dj zasnął za konsoletą podczas imprezy pewnego napoju energetycznego ? (chyba nawet 2 ich tam było)
To w sumie najlepsze historie zagubionych w czasoprzestrzeni winylograjków. Z pikantniejszych historii, to jest jeszcze sprawa pewego mc, który rano, po koncercie obudził się z kondomem w dupie, ale to innym razem...
Komentarze
pozdro majster.
motyl