sobota, 29 sierpnia 2009



Tutaj połkniesz mix Kid Fresha w wersji: "krakowski Rentgen kilka ładnych lat temu, godzina 3-4 w nocy, ludzie wężę o przekręconych oczach tańczący w hipnotycznej ekstazie do drumów granych przez Mk Fevera".
A tutaj strona projektu Kongkretebass poświęcona temu mixowi.

czwartek, 27 sierpnia 2009

czwartek, 13 sierpnia 2009

Gówno

Po seksualnych historyjkach, rasistowskich żarcikach i pisaniu prawdy o miejscu kobiet wśród ludzi nadszedł czas na temat, czasami rzekę, czyli gówno. Natchniony wydarzeniami z poprzedniej nocy zapragnąłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat srakulca. Ogólnie niedyspozycyjność jelitową podzieliłbym na kilka rodzajów:
- zeżarłeś jakieś świństwo i męczy
- atak kac kupy
- grypę żołądkow

Tej ostatniej nigdy nie miałem, a moja metoda na pokonanie zemsty kiszek 8 to albo poddać się i przeczekać, albo wyjść na przeciw i wypić np. kefir. 15 minut później wszystko się wyjaśnia, całe życie przelatuje przed oczami i człowiek czuje się lekki jak nigdy.Jest też coś co się nazywa piekąca dupa 9 i to jest wtedy jak się zje pikantny kubełek Classic... I tak patrząc na ten problem przez pryzmat ciężkiego życia dja to przy wyjazdach dłuższych niż 10 godzin staram się raczej nic nie jeść. Widmo obsranego kibla w pociągu, lub przybrązowałej muszli w dworcowej toalecie działa i wole głodować. Tutaj muszę wspomnieć o niesamowitym uczuciu. Jedziesz gdzieś ileś tam godzin i z każdą kolejną krecik coraz bardziej napiera i chce zobaczyć co na świecie słychać. Lądujesz w klubie, za godzine start imprezy i okazuje się, że klub jest po remoncie, funkiel nówka nie śmigana. I wtedy pojawia się mina ulgi i błogiego spokoju. No chyba, że trafisz na taki wynalazek jak stary Mega Club w Katowicach, gdzie wychodek z Transpoting to przy nim luksus. Przy organizacji IDA kilka razy zdażało nam się, że aby skontaktować się z jakimś djem trzeba było szukać go po toaletach, bo chłopaczyna nerwowo nie wytrzymywał napięcia przed startem. A wczoraj.... A wczoraj to miałem się wybrać na koncert Mako Boko, ale zostałem zaatakowany przez grypę żołądkową. Stan w którym szczasz dupą i żygasz nosem jest jedyny w swoim rodzaju i ogólnie brudne południe. Jest przejebane. Zastanawiasz się, czy najpierw poleci dołem, czy górą po czym dochodzisz do wniosku, że REMIX i leci dołem i górą. Siedząc na muszli żygasz do umywalki dławiąc się wymiocinami. Kosior. I tak przez godzinę. Normalnie dochodzi do przewlekłego samogwałtu dupska. Kiedyś podobną historię zaliczył znajomy dj, który pierwsze pół godziny imprezy w Ministerstwie zaliczył pocąc się i modląc w klubowej ubikacji. Tak więc uważajcie drodzy czytelnicy, bo Turbo Srakulec może zaatakować w każdej chwili.

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Mr Krime "Krime Story vol 2"

Krime Story vol 2 (mix cd) promo from bronislaw skrecz on Vimeo.



Powyżej małe promo wideło. Ja płyte już mam i cały czas zastanawiam się jak On to wszystko powymyślał, a później jak to zrobił. Dużo patentów z chyba cue-pointami, za pomocą ktorych utwory nabierają nowych kształów. Ciężko traktować tą produkcję jako taki klasyczny mix-tejp to już jest wyższy level szalonych pięści węża. Ale, żeby nie było za słodko to ciężko się mi tego słucha, gdy za oknem pińcet stopni w cieniu. Muzyka na płycie jest spokojna, nastrojowa, romantyczna? Można by napisać, że jest jak roztopiona żarem jej ciała czekolada, która spływa po dekolcie ku jędrym piersiom, aby zaraz otoczyć ciepłym uściskiem sutki...

No a wracając do rzeczywistości to jeżeli jesteś zainteresowany lub zainteresowana, ale pewnie dziewczyny nie czytają tego bloga, a jak czytają to znaczy, że nie mają nic przeciwko aby traktować je przedmiotowo i nie przejmować się ich uczuciami, to jak chcesz kupić miksa to pisz na krimestory@gmail.com (25 PLN + 7 PLN przesyłka).

środa, 5 sierpnia 2009

Radio Euro i takie tam...

Po pierwsze, Radio Euro zmierza w dobrym kierunku. Zmienić nazwę i wywalić świadomych swojej europejskiej tożsamości studentów którzy na siłę szukają problemów, są zajebiści, rozwijają się i tak dalej i będzie mistrz.

Po drugie, coraz więcej znajomych i nieznajomych mówi o tym radiu. Coraz częściej słyszę tą rozgłośnie w sklepach i innych instytucjach więc społeczeństwo chyba docenia to, że ktoś postawił na niezależną muzykę, a nie na 100 utworów wybranych na podstawie ankiet z Multikina.

Po trzecie abonament to głupota i powinni dać sobie z tym spokój.

Po czwarte powinni wprowadzić do np. Radia Euro bloki reklamowe, nie tak inwazyjne jak w eremefach, ale pozwalające na dywersyfikacje źródła dudków.

Po piąte pieniądze publiczne powinny być przekazywane takim instytucją jak TVP czy PR na konkretne zadania/ audycje, bo coś się mnie wydaję. że obie te firmy to klasyczne molochy, gdzie jest tysiąc pińcet mord do wykarmienia, stanowiska się dublują i wszystkim jest ciepło. Kurwa, za ciepło, mają robić w temperaturze pokojowej.

Po szóste radio publiczne ma misje i tak dalej, ale w zdobywaniu publicznej kasy powinna być konkurencja. Np. w takim Onecie, chociaż tam w większości to chyba ciężkie alkomusy pracują i nic takiego nie wymyślą... no to jednak wpadają na pomysł jakiejś artystycznej akcji. No kuźwa multimedialne, interaktywne w stereo i mp3 koncerty tria muzycznego obój, altówka i bębenek. Grają barokową muzykę przełomu wieków z doliny Dunajca. I są robione felietony, wywiady, video relacje i taki Onecik powinien mieć równe szanse jak np. Trójka która emituje audycje o kimś tak zwane reportaże radiowe.

Po siódme i tak w domu słucham BBC 1xtra i innych wynalazków, a do auta na spokojne pokonywanie korków lepsze jest Chilli Zet, no chyba, że akurat Duże Pe przestanie gadać i zapoda jakąś zajefajną nutę.

Po ósme najlepsza audycje w jakimkolwiek polskim radiu to było Technikum Mechanizacji Muzyki w Rmf Fm, w niedziele od 24 do 6 rano z 10 lat temu, chyba gdzieś wtedy co Wojewódzki miał program rano na Polsacie i czasami np. K44 zapraszał. W TMM grywał Mk Fever, Krime i DMC i na tamte czasy to muzyka, która grali wypierdalała ze Sofixów na co najmniej 4 piętro. Brałem czynny udział w konkursach i wygrywałem takie kosiorki jak kasety Cold Cat. Późniejsze audycje w RH, Radiostacji to nie było już to, była zajawka, bo tam gdzie mieszkałem to fale nie dopełzały i trzeba było kombinować przegrywane kaseciaki, ale wtedy to już człowiek był na wyższym poziomie madafaka i tylko się tak trochę jarał.

Po dziewiąte to w Sobote z Przeplachem będziemy na 3 gramofony w krakowskim Miniesterstwie cziki cziki i skreczy skreczy robić. Zapraszamy

Po dziesiąte to IDA mają być rozgrywane w clubo/knajpie, który ma powstać przy sztucznej plaży w KRK nad wisłą, ale, że tam są jakieś opóźnienia to nic jeszcze konkretnego nie wiadomo. Ja swoją rolę ze względu na dobro tej imprezy ograniczam do minimum, a najchętniej to przyjechałbym jako widz, nie angażując się. Jak lubicie ubierać się w organizacje eventów, znacie się na sprzęcie to daj/cie znać. W teamie jest jeszcze Noriz i on będzie głównym bossem. Joł.

I na koniec:



Pudzianowski będzie walczył na KSW w grudniu po południu, jak pokona Nejmana to dwa lata przed euro zmierzy sie z Szakiem.