Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

To nie jest kuchnia dla barbarzyńców

Wkurza mnie, że jeżdżąc po Polsce trafiam do restauracji, które mają wyznaczać trendy, objawiać nowe smaki i robić mnóstwo szumu wokół procesu karmienia, nie doceniając jednak tego procesu, lecz doceniając mój portfel. Wkurza mnie to, że wszystkie te knajpy targetują się na dziewiętnastoletnie modelki z instagrama, którym raz na tydzień Chodakowska pozwoliła zjeść coś więcej niż jogurt naturalny. Idą więc do modnego lokalu, aby zjeść zupę która jest kremem i ma w sobie jakieś egzotyczne zioło, które owszem jebie na kilometr, ale dla nich jest spoko, bo im już zaczyna się takie anorektyczne gnicie żołądka. Nie wiem czy znacie tą zapachową aurę, która otacza wychudzoną płaskorzeźbę, która chciałaby wyjechać do Paryża, ale nawet jej na pokaz nowych sukien ślubnych do Ptaka nie wezmą… No to więc taki osobnik potrzebuję mocnych przypraw tłumiących tą oddechową zgniliznę, a jałowiec połączony estragonem to przy tym delikatny dodatek. I teraz zestawię ze sobą cztery restaurację, które od…