Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015

Mój udział w kampanii prezydenckiej

Kampania się skończyła, więc mogę podzielić się z Wami pewnym wydarzeniem, bez posądzania jaki obóz wspieram, lub z jakim kandydatem walczę. To był mój realny udział w procesie wyboru nowego prezydenta i jestem dumny z faktu, że jako obywatel tego kraju wykazałem aktywną postawę.    Więc graliśmy sobie imprezę firmową w Łodzi. Nic wielkiego, ale jedzenia było w opór, dobrze płacili, a i korporacyjni klienci byli jacyś tacy nie korporacyjni i bawili się wyśmienicie. Po skończonej robocie i kilku godzinach snu na drugi dzień wybraliśmy się do jakiejś restauracji przy tej głównej ulicy w Łodzi, chyba to Piotrkowska? No i jemy sobie to kacowe śniadanko. Wjeżdża wszystko co ma kalorie i tłuszcz, które mają przepalić alkoholowe opary w naszym organizmie, a tu nagle zamieszanie. Dziennikarze, jacyś ludzie w garniturach., stare baby i młode wilki, kamery i akcja. Okazało się, że na drugiej sali pani Magdalena Ogórek ma jakiś briefing wyborczy połączony ze śniadaniem, czy coś takiego. Tro…

Czy małolatka poczuła piżmo?

Wygląda to tak, że bycie djem wiąże się ze sławą i fejmem wprost proporcjonalnymi do możliwości ogarnięcia darmowych wejściówek do klubu, bań na barze, a najlepiej całej flaszki wódki na djce. Ja rozumiem te mechanizmy i wchodząc w tą branżę świadomie je zaakceptowałem. Czasami przejawem takowego poważania w środowisku są ciepłe przywitania i powitania. Nie rzadko więc witany jestem serdeczniej niż pozostali, czasami jest to miłe, czasami kłopotliwe… A więc..    Jestem sobie na grillu. Klasyczna majówka w krzakach pod miastem z browarami z cpn’u i jednorazowym rusztem z Biedronki. Dzika natura, błotko, pokrzywy i zużyte kondomy na polanie. Normalnie survival. I byłem się właśnie wylać. Trzymając prawą ręką chuja zakreślałem soczyste, chmielowe esy-floresy po koniczynkach i innych wiechlinowcach. I wracam chwiejnym krokiem z miną pełną ulgi, a tu wyskakuje mi przed nosem ziomeczek z taką prężną małolatką z Płaszowa. No i ja elegancko chcę z nim przybić żółwika pięścią, ale on koniecz…