Posty

MOC! ENERGIA! AMFETAMINA!!!

Sobota leniwie się snuje, więc trzeba ją trochę podkręcić. W tym celu czas sięgnąć po przysłowiową szmatę. Która niby tępiona, niby znienawidzona, to jednak nie przerwanie przewija się tu i tam. A jako, że ostatnio o 14 na Rynku w Krakowie napotkałem pół człowieka pół węża, który na turbo przyspieszeniu budował kwadraty rękoma w powietrzu i żywcem wyglądał jak wyjęty z Love Paradę przypomniało mi się kilka sytuacji z życia wziętych, w których główną rolę odgrywa nasza polska Anetka. Akademik AGH. Lat temu kilka. Polska to już tak jakby Europa, ale jeszcze młodzi studenci, którzy nazjeżdżali się z najróżniejszych zakamarków kraju nie wiedzą co to sushi, co to wrapy, oraz że pasta to makaron. Tak więc jeden student wysyła esa do drugiego, który jest w sklepie, żeby kupił fetę. Zamiary miał dobre, a kolega o nowych trendach w kulinariach średnie miał pojęcie. W wyniku czego kilka godzin później pół piętra zamiast delektować się sałatką osiągnęło status szybszych od światła. Całe studio Fa...

Pomysły

1. Aplikacja na fejsie kojarząca djów którzy jadą w tym samym kierunku i robią zrzutkę na paliwo, zamiast wozić powietrze swoimi bolidami. 2. Baza ludzi którzy wypożyczają decki (kluby zawsze mają z tym problem...), tak aby nie trzeba było specjalnie toczyć felg i targać w bagażniku swoich decków oraz wozić powietrza na siedzeniach tylko jeździć na weekendowe by TLK. 3. Internetowy serwis oficjalnie współpracujący z wytwórniami / producentami który udostępnią osobom z branży promo mp3. Zamiast rozsyłania singli do djów, którego to oprócz 2 czy 3 przypadków (dzięki Hirkowi Wronie) nie doczekałem się, chciałbym dożyć sytuacji w której dostaje chociaż singlowe mp3 w dobrej jakości... 4. DJ W OFERCIE SPECJALNEJ - skoro mam już jechać do np. Szczecina i zwiedzać całą Polskę, to bardzo chętnie zagram nawet najgorętszą dyskotekę rnb po drodze. Dzień wcześniej lub później, gdzieś w mieście w połowie trasy. Dodatkowo obniżę stawkę, bo zależy mi aby z tej podróży wycisnąć jak najwięcej... Tylko ...

mp3

Jeszcze kiedyś rozpisze się o swoich metodach poszukiwań muzyki. Dzisiaj, tylko po to, aby coś się na blogu działo napiszę o świeżym pomyśle. Więc tak, aby nie przedłużać, bo przede mną jeszcze dużo pracy. Wszedłem na hiphop/rnb charty billboardu i po kolei sprawdzam tytuły najpopularniejszych songów. W kolejnym oknie przeglądarki mam otwarty amazon, gdzie na szybko sprawdzam albumy z których pochodzą topowe single. A ostatnie okno to google i wyszukiwarka mp3. Tutaj jest trochę zamieszania gdyż za każdym razem wyskakuje kilka rekordów, a mnie interesują tylko te z jakością od 192 wzwyż. Z torrentów nie korzystam więc tylko taka droga mi pozostaje. Ogólnie wniosek jest taki, że większość nowego hiphopu ni chuja mi nie pasuje i nie ma w tym nic co by sprawiało, że chce mi się to grać i z tym utożsamiać. Tak wiem, że chart billboardu to nie jest TEN hiphop, ale stwierdziłem, że zanim poznam lokalnych raperów, którzy są zajebiści, ale istnieją tylko na idpodach swoich ziomków i youyubie t...

DJ DJ PIENIĄDZE

Obraz
Nie ma co ukrywać, zarówno mnie jak i pewnie większość z Was interesują pieniądze, a zwłaszcza sposoby na ich przywłaszczenie. Tak więc nadszedł czas aby zestawić ze sobą talary, zawód dja i przyszłość. Twoją przyszłość młody dju. Głównie będę opierał się na swoim i moich znajomych życiu, pewnie inni mieli inaczej, ale nie chcieli się ze mną podzielić przy piwku więc pozostaje mi autopsja i żale kolegów. Moment przełomowy w karierze dja to decyzja. Decyzja najczęściej zapada gdy zdarzą się dwie rzeczy, po pierwsze zaczniesz w miarę regularnie zarabiać pieniądze z grania, po drugie nadejdzie pora, gdy syn marnotrawny nie wytrzyma z rodzicami i po liceum musi się wyprowadzić, lub coś w tym stylu. Wtedy większość młodych wiekiem djów stawia na gramofony, imprezy i aftery u barmanek. Przy pomyślnych wiatrach, gdy kariera będzie się rozwijać uda im się tak utrzymać przez 2-3 lata. Chociaż tak na prawdę niewielu znam grajków, którzy wyżyli z grania. Oczywiście to zależy od wsparcia lub jego ...

Tu Kielce... Wigilia ze Zbyszkiem

Obraz
W grudniu, po południu przychodzi czas na podwójne uderzenie Zbyszka na Kielce. Najpierw w tą sobotę w Chilloucie. Klubie, bardzo pozytywnie nastawionym na nowe brzmienia, nowe twarze i nowe tyłki. Mam nadzieję, że frekwencja dopisze i rozkręci się dobra impreza. Kilka dni później ponownie Zbyszkobus zawita do Kielc. Tym razem do klubu Luvr. Scenariusz jest bardzo prosty. Jest już przed Świętami. Wszyscy się zjeżdżają i odpalamy konkretny melanż. W ramach zabaw gwiazdkowych szukamy Zbyszka, pijemy do dna, tańczymy całą noc...

Polska gościnność

Zdarzyło mi się kilka razy, że nie dostałem bookingu, przez moje gwiazdorskie wymagania noclegowe. Najczęściej zaraz po imprezie zawijam się na dworzec i w miłym towarzystwie spędzam godzinkę lub dwie o 6 rano, aby następnie jakże świeży i wypoczęty spędzić kolejne kilka godzin wracając do domu. Czasami jednak los rzuca człowieka w takie miejsca, że nie ma połączeń, tory zasypane, a peron zlikwidowali. Trzeba więc gdzieś spać. Jako, że większość imprez na których grał to małe lokalne wydarzenia, na które kluby nie mają budżetów dodatkowe 100 czy 150 zł na za hotel potrafi być przeszkodą nie do pokonania. A ja już nie ustąpię. Życie nauczyło mnie, że lepiej przygwiazdorzyć i przed graniem spokojnie się zrelaksować niż korzystać ze szczerej, ale czasami druzgocąco męczącej polskiej gościnności. Jedziesz gdzieś osiem godzin, chcesz spokojnie po przyjeździe przywitać się z nowym miastem strzelając uroczystą dwójkę, wsiąść prysznic i jeszcze zaliczyć szybką drzemkę. A tu organizator, który ...

Raport z teraz

Obraz
W sumie nie mam co robić więc napisze co i jak. Wylądowałem w chorzowskim klubie Czekolada, gdzie normalnie wszystko ładnie i pięknie, ale przyjechał Trakmajster i oczywiście jaki dj taka impreza. Więc ludzie nie dopisali. Gram z Winqerem i przerabiamy wszystko na czele z euroTiestotrance, aby te 50 osób utrzymało się na parkiecie. Winqer to dvj a ja nie oglądam na codzien teledysków więc nadrabiam zaległości. Sean Paul strasznie się spasł tak ogólnie. W sumie co tydzień ląduje w nowym miejscu i co tydzień parkiet udawadnia, że tylko mi się wydaje, że mam dużo muzyki. Mam z 30 katalogów, które regularnie uzupełniam i ciągle mało. Teraz przydałyby się rnbtechno-party breaki w liczbie na 2-3 godziny i w tempie nie schodzącym poniżej 130. Za tydzień Kielce i Chillout tam pewnie zabraknie mi funky breaków i breakbeatów. A na koniec fotka co i jak.