Posty

Wesele. 2021. reż. Wojciech Smarzowski.

Zostałem nastawiony przez prawą stronę, że to film kiczowaty, że to ciężka fantazja i odpłynięcie scenarzysty i reżysera w jednej osobie. Ale po oglądnięciu. Po nawet momentach zadumy, szoku i wzruszenia mogę napisać, że ktoś kto sprowadza ten film do kwestii rozrywkowej, do tematu samego wesela jako uroczystości, czy nawet idąc kilka poziomów wyżej do sprawy antysemityzmu to błądzi i nie zrozumiał filmu.  „Stojący k***s nie ma sumienia”. A obok paląca się stodoła wypełniona ciałami. Tak, ten film emanuje skrajnymi scenami, chorymi scenami, po**********mi scenami. Ale weź jakikolwiek podręcznik do historii, który nie jest pisany dla uczniów podstawówki i zastanów się przez chwilę z jak ciężkimi czasami musiały zmierzyć się pokolenia naszych przodków. Jak to było, że w czasach okupacji ginęli ludzie, ale też rodziły się dzieci, że były egzekucje i były śluby. Taki jest świat.  W filmie podoba mi się to, że rozprawia się z mitem bohatera. Że burzy obraz niezłomnego rycerza, któr...

Wywiad dla Wolne Radio Nowa Huta

Obraz
 

Ścierwo. Spotkanie autorskie.

Obraz
  Może się to wydawać szalonym pomysłem, ale jestem gotowy na to, by w instytucjach oświatowo-kulturalnych poprowadzić pogadankę nt. pisania, procesu wydawniczego i dystrybucyjnego, budowy społeczności w social mediach.   Powyższe tematy poruszam na przykładzie mojej przygody z wydaniem powieści "Ścierwo". Tematyka książki nie jest łatwa, ani grzeczna. Stąd zalecam rozważne podejście do organizacji takich jedno lub dwugodzinnych warsztatów, żeby to się aferką nie skończyło i ktoś miał nieprzyjemności w pracy przeze mnie.   Pierwszą lekcję już poprowadziłem i miałem odczucia takie, że udało mi się przekazać trochę fajnej wiedzy. Młodzież nie zasnęła, zadawała pytania i chociaż ciężko w kontekście "Ścierwa" pisać o czymś dobrym, to chyba było to dobre, motywujące spotkanie.   A spotkanie można poprowadzić w różnych kierunkach:  - Czysto techniczne aspekty. Czyli wydawnicze mięso.  - Może być o pieniądzach, fakturach, zyskach i stratach. Gdzie i...

Na żywo z lombardu - Marek Wolski

Obraz
  Autor, Marek Wolski zaprasza Cię do brudnego świata widzianego zza lady w lombardzie. Z kolejnymi stronami coraz bardziej wtapiasz się w życie ludzi gotowych zastawić wszystko, ale też wchodzisz w miasto, którego lombard wydaje się być najważniejszym punktem finansowo-towarzyskim. Przewracasz te strony odkrywając nowe, niesamowite lub po prostu zwyczajnie najzwyczajniejsze historie wzlotów lub upadków lokalnej społeczności. I nie wiem, jak Ty odbierzesz te opowieści, ale oprócz tego, że czyta się je świetnie, że z czuć smród każdej literki opisującej lokalnego pijaczka, że czytając dialogi słychać podniesiony ton rozmówców to wszystkie te linijki płyną za szybko. Kartki nie wertują się, kartki po prostu spierdalają. Książkę się nie czyta, książkę się połyka na raz w jeden wieczór. Brakuje mi w niej tak z dwadzieścia procent więcej mięsa, trochę więcej tła, opisów. I są tu takie dramaty, które rozlewają się na dwie, trzy strony i one w pełni zaspakajają. I są też dramaty składając...

Rave vs Drop

Obraz
W tym odcinku zajmiemy się rozróżnieniem pojęć: Rave vs Drop To zagadnienie fajnie pokazuję jak rozwinęła się muzyka klubowa oraz jak zmieniły się preferencje doznań dźwiękowych wśród młodzieży. Skorzystam z pomocy dydaktycznych w postaci trzech utworów: 1. Zonderling - Tunnel Vision (Don Diablo Edit) Niech będzie przykładem na rave. Przez cały utwór można pląsać z zamkniętymi oczami i widzieć wiązki laserów które krążą wokół głowy jak dźwięki syntezatorów krążą wokół bitu. Jest tu owszem breakdown i w 2:08 mocne wejście (drop) bitu, ale wszystko się rozwija, jest pulsacyjne i melodyczne. Dla statystycznego klubowicza do 30 roku życia raczej nudne i on tego nie zrozumie. 2. Coldplay - Sky Full of Stars (Bombs Away Bounce Remix) Nie zrozumie, bo on już wychował się na innych używkach, na innych mediach, w których jest szybki strumień informacji dlatego on potrzebuje takiego utworu. Breakdown ze śpiewem jest tu po to by złapać oddech, by mrugnąć oczkiem do blondynki przy barze, by z kump...

Pamiętnik z Mielna. Dzień pierwszy.

     To był dla nich szalony rok. Właściwie dwa ostatnie lata okazały się nieustającą karuzelą małych wzlotów, większych upadków i ostrych wiraży na zakrętach emocji. Tak upragnione i wyczekiwane otwarcie własnej trattorii totalnie roztrzaskało się o ścianę pandemicznych zakazów. Lokal był przygotowywany pod wielogodzinne biesiady, lecz covidowa rzeczywistość zweryfikowała plany i właściciele – Ania z Michałem – musieli przestawić się na sprzedaż dań z dowozem. Wywróciło to system pracy, załogę, menu i metody serwowania, ale podołali. Tratoria Delizioso e Gustoso na bydgoskim Starym Mieście z dnia na dzień zdobywała coraz więcej pozytywnych opinii w portalach poświęconych gastronomii. Klienci wracali i – usatysfakcjonowani smakami – polecali to miejsce. Rok temu para młodych restauratorów nie mogła sobie pozwolić na urlop. Po pierwsze nie było czasu, po drugie Ania nie poprosiłaby rodziców o wsparcie finansowe, a po trzecie co chwilę zmieniające się obostrzenia skutecznie...

Wywiad w Dzienniku Polskim

 W piątek 02.07 ukazał się wywiad ze mną w Dzienniku Polskim. Jest o "Ścierwie, jest o zakazanych imprezach, jest o wpływie rozrywki na komfort życia w Krakowie. Zapraszam do lektury. https://plus.dziennikpolski24.pl/powrot-klubowej-rozpusty/ar/c15-15692071?fbclid=IwAR1bLi6ps6lr_B6vYyGkEy7sUWrUqG5vVCJuzI0YFGXRsppVOI4K8NPc3YQ