Posty

Qushiąca Stypa

W czwartek razem z Atemi i chyba Zustem, oraz pewnie jescze kimś będziemy grać w Qushi. Tak więc rozpoczynamy tridum żałobne. Stypy w piątek i sobotę obsadzone są chyba wszystkimi dejotami, którzy kiedykolwiek grali w Q i pewnie będzie grubo. Po fotkach na myspace i wpisach na innych blogach widać, że wszyscy łączą się w żalu. I chyba trochę przesadzają z wczówką... Ale obecnie najmodniejsze zachowanie na mieście to bycie zszokowanym z powodu zamknięcia Qushi. A ja Wam mówię, że On rozkręci jeszcze takie biby, że dj Pr*****h znowu zacznie pić.

Qushi...

Obraz
Padło. To pewnie Was zdziwi, może zdenerwuje, ale nie jestem zaskoczony. Od początku im dosłownie "źle wróżyłem" i często się kłóciłem z Kimś i Kimś, ale nie z zawiści ale z prostej kalkulacji. Byłem przy planowaniu, byłem przy powstawaniu, sam trochę się udzielałem na początku. Wypiłem tam morze wódki, często na koszt klubu, pociąłem sobie rękę i ogólnie było śmiesznie. Otóż w Krakowie przez lata wytworzyła się maniera darmowych wstępów, co bardzo przeszkadza przy organizacji imprez z takimi założeniami artystycznymi jak to w Quśce było. Po drugie pracowała tam dosłownie rzesza osób, której trzeba zapłacić. Kiedyś obliczyłem, że dwie osoby więcej pracującą w dużo większym Ministerstwie, na które zarabia jakieś 500-700 osób przez wieczór. Tutaj na niewiele mniejszy personel (plus djów, promocje tj. plakaty) zarabiać trzeba było pracując na 100-200 może czasami 300 osobach przez wieczór. Następnym ważnym czynnikiem było to, że ten klub jest po prostu mały. I idąc grupą np. 8 o...

Kid Fresh & Han Shock_RAP CLASSICS mixtape

Obraz
Dosłownie mixtape, bo jak pisze Kid Fresh produkcja ta została wydana w 2001 na kasecie. Nagrali to we dwóch, używając trzech gramofonów. Do nagrania intro zastosowali czterośladowy recorder. LINK

Walewtyłki w Skupie Kultury

Obraz
Jedna z najgorszych moich imprez ostatnio. Słabawo się zaprezentowałem. Stany lękowe, pocenie się, delira i tak dalej. A to dzięki pijaństwu dzień wcześniej na imprezie Gangsteppaz. I co? I nie mogłem uskutecznić browarka na klina, bo się autem wybrałem. Zaczął Clang. Reprezentant THC Undaground. Dwoił się i troił. Wszystko do przodu, płynne przejścia, dobra selekcja. Nic nie pomogło. Ku mojemu zdziwieniu, bo grał zajebiście, parkiet był pusty. Tutaj przegrałem pierwszy raz z Serato. Clang także gra z winyli. Grał przede mną. A płyty kupujemy chyba w tych samych sklepach. Tak więc pozbawił mnie na wstępie kilkunastu dobrych wałków. Co gdybym miał Serato nie było by żadnym problemem. Moje pierwsze pół godziny za deckami to chaos pode mną i chaos nade mną. Problemy z miksowaniem i szukanie płyt, których nie wziąłem. Później trochę się rozkręciłem i ludzie zaczęli tańczyć. Było już w miarę ok. I wtedy podjąłem jedyną mądrą decyzje wieczoru. Wystartowałem z drumowym setem. I to było mistrz...

Cała prawda o Gangsteppaz

Obraz
No fajnie, chłopaki grają. Mają ładne, takie same koszulki i modne czapki. Impreza w Prozacu rozpoczęła się skromnie na górnej sali. Po chwili dje zostali przeniesieni na dolną salę i dzięki m.in. mojej aktywności tanecznej rozkręciła się tam całkiem dobra impreza. Jednak czar tego crew djskiego szybko prysł, dowiedzieliśmy się dla kogo grają i kto ich słucha. Wszystko udokumentowane poniżej. No i teraz cała prawda o ich publiczności:

Walewtyłki

Obraz
W tym roku w walewtyłki gram w tyskim Skupie kultury . Nie za bardzo mam taki klasyczny repertuar, żeby grać dla zakochanych. Tak więc dla par proponuję bardziej luźniejsze wyznawanie sobie miłości poprzez zmysłowy taniec partnerki do 125 bpm w stylu "face down ass up" i w tym czasie partner nucąc sobie pod nosem "show me your ass bitch" klaszcze w rytm muzyki jedną swoją ręką i jednym jej pośladkiem. Takie nowoczesne połączenie foxtrota, quickstepu i american smooth. Acha, a na koniec, aby zaakcentować miłosne uniesienie wypierdala jej z kolana na szczeknę. Co tu dużo mówić, jutro będzie PIEKŁO. Po chyba dwóch latach od premiery dopiero teraz odkryłem, że podobni do MEA są także w Opolu:

Groove'n'Bass

Obraz
Groove'n'bass to projekt mobilnych imprez, na których gramy: Przeplach oraz ja (Trakmajster). Plan powstał w krakowskim Ministerstwie, gdzie kilka razy wspomagałem Przelpacha podczas jego czwartkowych imprez i z tygodnia na tydzień coraz lepiej udawało się nam łączyć elektronikę z żywymi breakami. Publiczność w sumie jest ta sama i dobrze przyjmuję takie zmiany. Tak więc konfrontujemy funkową selekcję nagrań Przeplacha z elektronicznymi, randomowymi utworami Trakmajstra. Wychodzi ciekawa mieszanka, która bardzo dobrze nakręca publiczność. Gramy z płyt winylowych co dodatkowo jest widowiskowe i sprawia, że klubowicze są świadkami wyjątkowego wydarzenia. Zaczynamy funkiem, groovowymi remixami, następnie przyśpieszamy do breakbeatu, baltimore, łamiemy to grimem. Znowu podkręcamy drum'n'bassem i tak dalej. Rozesłałem luźne zapytania do kilkunastu klubów, zobaczymy co z tego wyjdzie. Może Ty znasz miejsce, gdzie można zrobić taką impreze? Logo zaprojektował Zeppy Zep.