Top Gun: Maverick

 To był 1986 albo 87 rok. Ja od kilku miesięcy wędrowałem z dwoma walizkami między stancjami wokół McCarren Park i parku Hernadeza. Co ciekawe, to był park Marii Hernadez, ale wśród Polonii w Nowym Yorku przyjął się rodzaj męski i wszyscy mówiliśmy, że to miejscówka Hernadeza.


Pracowałem, oczywiście na czarno u Żyda polskiego pochodzenia – Berniego Kaminskiego. Teraz nie jestem dumny z tej roboty, ale druga kadencja Reagana taka właśnie była jak nasz job. Reagan obniżał podatki, żeby zachęcać do zarabiania. To zarabialiśmy. Życie. Chodziliśmy po budowach, szukaliśmy polskich construction workerów i proponowaliśmy im szybki transfer baksów do Ojczyzny. Mieli do wyboru przynajmniej kilka tańszych metod, ale tylko my mieliśmy moc sprawczą by w ciągu dwóch dni taksówkarz podjechał na ulicę Krakowską w Nowym Sączu, Poznańską w Opolu, czy Kwiatową w Ostródzie i przekazał wyznaczonemu członkowi rodziny kopertę z zielonymi. O Bernim poczytasz w raporcie z likwidacji WSI, a ja tylko wspomnę, że Customsy już mnie do USA nie wpuszczą.

Z czasem udało mi się awansować i zamiast włóczyć się po pubach przy bulwarze McGuinessa jeździłem po całym wschodnim wybrzeżu zbierając kasę od lokalnych protoplastów Western Union. Na początku ten film po prostu jakoś tak wszedł na ekrany bez echa, ale dosyć szybko zaskoczył i podbił serca amerykanów. Top Gun. Piloci, samoloty, miłość i wielka flaga Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

Dzięki mojej brudnej robocie poznałem te wszystkie zawszone kamienice w których mieszkali Jacki, Michały i Tomasze razem z naćpanymi weteranami z wojen azjatyckich. Byli tam też młode chłopaki, którzy przyjechali do wielkich miast z Wirginii, nawet nie myśleli o US Army, woleli robić na streecie. W 1996 wyszedł album „America Is Dying Slowly”. Szczerze? To ten album powinien wyjść dziesięć lat wcześniej. Portorykańce na każdym cornerze wciskali ci crack. Towar był tani i mocny i zbierał żniwo w high schoolach, collegach i w sumie w każdym comunity.

No i stało się bum. Pojawił się Top Gun. Filmy wojenne były wcześniej, były później. Ale wtedy ten film dał Ameryce nadzieję na to, że synowie nie będą ginęli w dżungli. Dał nadzieję, że te wszystkie wielkie korporacje, ten przemysł w Richmond i Norfolk jest po coś więcej. Pamiętam młodych chłopaków z trzydziestej pierwszej na Astorii, gdy zamiast przeżywać jak tam wypadli Nicksi to gadali o osiągach F-15. Wiesz o czym piszę? Piszę o tym, że Naród uwierzył w Państwo.

Pięć lat później, po owocnych zaciągach zmotywowanych Top Gunem ochotników, USA mogły przystąpić do pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. Możesz mi nie wierzyć, ale odpal archiwa, sprawdź daty i porównaj liczby. Reagan był aktorem, znał branże filmową i był zaangażowany w pracę kontrwywiadu i wiedział jak to połączyć. To akurat mu się udało.

No i mamy 2022. Ja nie przewożę kilkulitrowym Cadillaciem torby CAT z rulonami dolców. Ale jest nowy Top Gun i znowu są wielkie flagi USA. Z boku to pewnie wygląda tak, że to showbiznes, ale gdy w połowie filmu pojawia się helikopter sowieckiego pochodzenia Mi-24, a cały film oparty jest o task polegający na zniszczeniu irańskich instalacji jądrowej to powinna zapalić się lampka.

Nie żebym się kreował na znawce podprogowego przekazu z Hollywood, ale uwierz mi, jadłem frytki w Ellington i zamówiłem pintę w Rag Trader. Tegoroczny Maverick ma zbyt wiele pompatycznej muzyki, zbyt wiele chwytających za patriotyczne serce odwołań, by traktować go jako tylko kolejny film tuczący kasę dla grubasów z Torustdale Estates.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lista utworów do ZAiKS i STOART

Jak Pokochałam Gangstera. 2022. Reż. Maciej Kawulski.

Craze-zolek atakuje!