DJ/Animator podczas wydarzenia sportowego.

 

    Moje dotychczasowe doświadczenia z oprawą wydarzeń sportowych nie były bogate. Kilka razy powierzono mi oprawę muzyczną gal sportów walki, była jakaś koszykówka, bieg uliczny i tenis. Organizatorzy różnie widzieli rolę muzyki w przerwach między etapami rozgrywek czy rund. Czasami wytyczne były takie, żeby muzyka nie dominowała nad widowiskowością sportu i była tłem, czasami miała mocno wybrzmiewać, by motywować zawodników, zdarzało się, że miała za zadanie być dynamicznym podkładem dla pracy ring girls. Zlecenia te całkowicie różniły się od charakteru pracy podczas rozgrywek Rugby 7 na Igrzyskach Europejskich. I na tym przykładzie będzie poniższy wykład o pracy dja/animatora.

    Wydarzenie sportowe dzieli się na cztery główne części. Są to: godzina przed rozpoczęciem zawodów, rozgrywki, ceremonia medalowa/wręczenia nagród oraz koniec.

    Godzina przed rozpoczęciem zawodów. Muzyka jest na drugim planie, a tempo oscyluje wokół 120 bpm. Ja nazwę to tropikalnym, radiowym housem. Specjalnie użyłem słowa „radiowym”. Określa to nie tylko przynależność piosenki do grona rozpoznawalnych hitów, ale także jej wersję, co do której organizator, oficjele czy media nie będą mieli pretensji. Kibice szukając swoich miejsc mogą swobodnie rozmawiać, a na murawie czy hali trwają gorączkowe, kosmetyczne przygotowania do startu. W ostatnich kilkunastu minutach poziom głośności wzrasta o kilkanaście procent. W głośnikach mogą pojawić się gitarowe brzmienia, a teksty piosenek już zawierają jakieś przesłanie o rywalizacji. Muzyka tu ma rolę rozgrzewającą publikę do dopingu. Kamerzyści polują na twarze kibiców, reżyserka chcę uśmiechów i zabawy na trybunach, więc DJ musi uważnie przyglądać się na co kibice reagują. Być może potrzeba więcej gitar? Może tzw. Oldies&Goldies? Czy może coś kiczowatego z lat 90tych?

    Rozgrywki. Ta część charakteryzuje się tym, że praca DJ'a opierać będzie się na powtarzalnym schemacie. Może to być na przykład muzyka na wyjście, prezentację zawodników, muzyka w przerwach, po zdobyciu bramki, na zakończenie.

    Tu utwory powinny grać głośno, a jeśli publicznością jest standardowy przekrój społeczeństwa to selekcję utworów opieramy o znane hity. Pojęcia fajnej muzyki i hitu są względne. Ale żeby zrozumieć o co chodzi, to spróbuj sobie wyobrazić statystycznego mieszkańca miasta powiatowego, słuchacza komercyjnej rozgłośni radiowej, widza popularnych programów telewizyjnych, weekendowego miłośnika skoków i piłki nożnej. I teraz wybierz ze swojej biblioteki taką piosenkę, po usłyszeniu której poruszy swoim ciałem, uśmiechnie się do żony, a ich syn wstanie i wykona jakiś szalony ruch rękoma. O to nam chodzi, a reżyser transmisji, którego DJ ma cały czas na interkomie jest zachwycony. 

    Wymieniłem różne punkty scenariusza wchodzące w skład schematu zawodów. Więc ważne jest, żeby po uzgodnieniu ze speakerem, było jasne kiedy muzyka wchodzi na pierwszy plan i ma porwać trybuny, a kiedy muzyka jest tłem do zapowiedzi lub interakcji prowadzącego z kibicami. W momentach, w których przekazywane są komunikaty polecam puścić instrumentalne wersje utworów, lub nie inwazyjne kompozycje, które po prostu stworzą ambient do słów konferansjera. 

    Każdy sport i federacja mają swoją higienę prowadzenia wydarzenia, ale ogólnie przyjmuję się zasadę, że oprawa muzyczna nie powinna grać w momentach rywalizacji i pracy sędziego oraz nie powinna przeszkadzać w komunikacji zawodnikom. 

    Stosuje się dwie metody puszczania utworów w zależności, od tego na jakim obiekcie jest praca. Jeśli obiekt ma dobrą akustykę, a nagłośnienie nie wbija w krzesełka to utwory puszczamy w ich najbardziej porywających momentach. Polecam puntk cue ustawić na start refrenu. Natomiast jeśli pracujemy na stadionie, gdzie niesie się echo, gdzie mocne i głośne wejście muzyki raczej będzie odbierane jako zbyt agresywne, to lepiej ustawiani punktu cue na kilka sekund przed wybranym fragmentem, tak aby utwór puścić i przez kilka sekund wzmacniać sygnał, żeby na refrenie już brzmiał na sto procent. 

    Po skończonej rywalizacji przychodzi czas na wręczenie nagród lub ceremonię medalową. W tym miejscu scenariusza na pewno nie ma miejsca na przypadek. W zależności od rangi zawodów może to być bardzo dostojny i oficjalny moment. Tak więc należy przygotować podkłady muzyczne pod wyjście orszaku medalowego, pod wręczenie nagród za poszczególne miejsca no i hymn. 

    Zanim przejdziemy do hymnu to zwrócę jeszcze uwagę na wszelkiego rodzaju syreny i fanfary. Są sporty, gdzie można stosować te wszystkie dźwiękowe atrakcje, a są sporty gdzie ceremonia ma przebiegać w sposób stonowany. DJ zanim przystąpi do pracy powinien uzgodnić wszystkie punkty z organizatorem i z federacją. Od federacji także można dostać hymny. Zawsze to bezpieczniejsze niż ściąganie hymnu z Youtube. Tu też uprzedzam, żeby nie popadać w zbytnie zachłyśnięcie się podpowiedziami np. zawodników i zanim coś ściągniesz i im puścisz na zakończenie rozgrywek to warto to sprawdzić.

    Po zakończonej ceremonii wracamy do pracy z trybunami. Kibice wychodzą z obiektu, ale niech wychodzą roztańczeni. Pewnie przy korytarzach utworzą się chwilowe zatory, więc to jest jeszcze ten czas kilkunastu minut na to, żeby statystyczni zjadacze hotdogów ze stacji benzynowych mogli pokiwać głowami w rytm znanych od czterdziestu lat piosenek z deptaku w Miedzyzdrojach i powyginać się do znanych od zawsze lat melodii z dyskoteki na Krupówkach.

Na koniec chcę podziękować Darkowi Ślęzakowi (DJ Ucho), który udzielił mi wielu cennych wskazówek i rad. 









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lista utworów do ZAiKS i STOART

Freestyle. Reż. Maciej Bochniak, scen. Maciej Bochniak, Sławomir Shuty

"Betonowy pałac" - Gaja Grzegorzewska