Posty

Mój udział w kampanii prezydenckiej

    Kampania się skończyła, więc mogę podzielić się z Wami pewnym wydarzeniem, bez posądzania jaki obóz wspieram, lub z jakim kandydatem walczę. To był mój realny udział w procesie wyboru nowego prezydenta i jestem dumny z faktu, że jako obywatel tego kraju wykazałem aktywną postawę.    Więc graliśmy sobie imprezę firmową w Łodzi. Nic wielkiego, ale jedzenia było w opór, dobrze płacili, a i korporacyjni klienci byli jacyś tacy nie korporacyjni i bawili się wyśmienicie. Po skończonej robocie i kilku godzinach snu na drugi dzień wybraliśmy się do jakiejś restauracji przy tej głównej ulicy w Łodzi, chyba to Piotrkowska? No i jemy sobie to kacowe śniadanko. Wjeżdża wszystko co ma kalorie i tłuszcz, które mają przepalić alkoholowe opary w naszym organizmie, a tu nagle zamieszanie. Dziennikarze, jacyś ludzie w garniturach., stare baby i młode wilki, kamery i akcja. Okazało się, że na drugiej sali pani Magdalena Ogórek ma jakiś briefing wyborczy połączony ...

Czy małolatka poczuła piżmo?

   Wygląda to tak, że bycie djem wiąże się ze sławą i fejmem wprost proporcjonalnymi do możliwości ogarnięcia darmowych wejściówek do klubu, bań na barze, a najlepiej całej flaszki wódki na djce. Ja rozumiem te mechanizmy i wchodząc w tą branżę świadomie je zaakceptowałem. Czasami przejawem takowego poważania w środowisku są ciepłe przywitania i powitania. Nie rzadko więc witany jestem serdeczniej niż pozostali, czasami jest to miłe, czasami kłopotliwe… A więc..    Jestem sobie na grillu. Klasyczna majówka w krzakach pod miastem z browarami z cpn’u i jednorazowym rusztem z Biedronki. Dzika natura, błotko, pokrzywy i zużyte kondomy na polanie. Normalnie survival. I byłem się właśnie wylać. Trzymając prawą ręką chuja zakreślałem soczyste, chmielowe esy-floresy po koniczynkach i innych wiechlinowcach. I wracam chwiejnym krokiem z miną pełną ulgi, a tu wyskakuje mi przed nosem ziomeczek z taką prężną małolatką z Płaszowa. No i ja elegancko chcę z nim przybić żółw...

Get down

    W ramach szeroko pojętej poprawności politycznej muszę na początek tego eseju wtrącić formułkę, iż nie jest moim celem obrażenie nikogo upośledzonego. Nie znam się na chorobach, schorzeniach, zapewne mylę pojęcia, ale w związku z tym co zaszło muszę opisać pewne sytuację. A sytuację miałem takie dwa razy.    Więc jest sobie impreza. Ludzie tańczą, alkohol się leje, dj puszcza kolejne parkietowe sztosy i noc pędzi jak szalona. I jak to bywa na sobotnich potańcówkach wśród klubowiczów znajdzie się także grupka zwariowanych koleżanek, z których każdej można przypisać inne pozytywne cechy charakteru, ale tylko jedna jest płytką osiedlową aferzystką o nieatrakcyjnej fizjonomii i jeszcze wredniejszym pysku. To taki typ, który każdą psiapsułkę obgada, że ma tipsy krzywo przyklejone, że ojciec pijak, a sama po nocach je parówki z lodówki i lubi jak jej ubranie wali stęchłymi ziemniakami z pola. Sama nie ma chłopaka, ale według niej każdy chłopak innej koleżan...

22.02.2015 Red Bull Thre3Style Eliminacje Kraków - KOMENTARZ

Obraz

Marketing klubu, a komfort pracy dja

Obraz
   W kolejnych miastach i klubach spotykam się z różnym podejściem do marketingu klubów. Są to często przypadki skrajnie różne i dzisiaj chcę opisać właśnie konsekwencje reklamy klubu, która stawia na miejsce, a nie na muzykę i dja co ma bezpośredni wpływ na komfort naszej pracy. Posłużę się tu plakatem promującym imprezę w krakowskim klubie Noise. A zrobię to tylko dlatego, że treść w nim zawarta idealnie oddaje sytuację w jakiej znajduję się wielu djów jak Polska długa i szeroka.    Zacznijmy od analizy plakatu. Przekaz jaki on niesie to data i miejsce dwóch imprez wchodzących w skład tzw. "Andrzejek". Do tego możemy wywnioskować, że skoro jest wzmianka o rezerwacjach to zapewne można liczyć na jakieś pakiety stolikowo-konsupcyjne dla większych grup. Natomiast brak jakichkolwiek informacji o muzyce, o djach i o atrakcjach towarzyszących. Czy kogoś ta reklama skusiła czy nie, w to nie wnikam bo nie to jest przedmiotem analizy. Mnie interesuje jak taki przekaz...

Format imprezy: Polski Hiphop

   Spokojnie, ja nie jestem aż na tyle biegły, ani zainteresowany, aby to realizować, więc mnie to nie dotyczy, jednak jestem przekonany, że ten kto to zrobi wygra w tym roku Polski Rap w kategorii party DJ. Trzeba tu tylko przerobić coś, co już sprytnie funkcjonuje w polskich klubach, czyli tzw. format. Chodzi o pewną ideologię / hasło / motyw dorobione do imprezy, które mogą być zupełnie trywialne, a mogą mieć jakieś głębsze przesłanie. Na tej bazie budujemy jednolity przekaz marketingowy, dzięki któremu zrobimy sobie markę wydarzenia. Musimy to robić, gdyż tak naprawdę nie robimy nic szczególnego, a dzięki tym wszystkim działaniom nasza biba będzie żyła w galeriach i filmikach. Te materiały będą automatycznie udostępniane i na kolejnej imprezie będziemy mieć 200 osób więcej.    Ktoś, jakiś rapowy dj musi więc zbudować sobię zamieszanie (wzór: Rap History Warsaw) wokół imprezy roboczo nazwanej "Polski hiphop". Tego typu imprezy były i są organizowane w całej Polsce...

Red Bull Thre3style - Rejestracja

No dobra Party Rockerzy. Legendarna impreza Red Bulla wraca do Polski! Ja pamiętam te Wasze narzekania dlaczego oprócz jednej edycji nie ma w naszym kraju eliminacji do Thre3style. Ja nawet pamiętam ksywki! Teraz macie ponownie szansę, aby zaistnieć i pokazać swój turntablistyczno-imprezowy kunszt. Mam nadzieję, że ktoś wzniesie to level wyżej i skończy się granie melodyjek na padach, które jednocześnie są intrem do kolejnego utworu, składającego się z tych samych brzmień. Te piętnaście minut to bardzo dużo czasu do zagospodarowania i uważam, że tu już nie chodzi tylko o skille i wykonywanie kolejnych rutyn, ale o jakiś pomysł, o myśl przewodnią, o plan tego występu. Powodzenia! A rejestrować (do 26 stycznia) można się  tutaj