Posty

Najlepszy zawód

Prawdopodobnie moja praca jest jedną z najlepszych jaką można mieć. A i tak narzekam. Już kiedyś o tym wspominałem ja i nie tylko ja, ale jak już jest tak zajebiście to czemu nie dostajemy kasy za te godziny spędzone w PKP. Biorąc pod uwagę średnią gaże za set to na pewno jest to pod względem zarobkowym bardzo dobre zajęcie, ale przeliczając to na roboczogodziny zmarnowane na dojazd i powrót to średnia za godzinę wychodzi taka sobie. Ale i tak trzeba jeździć. Z doświadczenia wiem, że każda udana impreza wyjazdowa powoduje następne bookingi w kolejnych miejscach. I tak nakręca się spirala sławy i pieniędzy. Dzięki graniu w innych miastach lokalnie wzrasta wartość dja i można liczyć na lepsze angaże u siebie w mieście. Znowu zacząłem jeździć, co prawda to nie takie wycieczki jak kiedyś, że w piątek grałem w Olsztynie, a w sobotę w Zakopcu, ale i tak już 36 godzin z PKP zaliczone, a jeszcze Rzeszów za tydzień przede mną. Jedno jest pewne jak jeszcze raz trafie do przedziału, gdzie jakieś ...

Kilece, Chillout, Będzie Piekło, Będzie Zgon

Obraz
Oj, tam na prawdę będzie piekło. Mateusz, która ogarnia w tym klubie imprezy ma urodziny. Z Mateuszem jest ciężka sprawa, bo niejednego dja już wykończył swoją gościnnością. Przy bookowaniu dostałem warunek, abym nie przyjeżdżał autem. Będziemy śpiewać Zbyszka, a koledzy z grupy wsparcia w obscenicznych ruchach będą tańczyć z właśnie zapoznanymi koleżankami. Nię będzie misiu, kwiatuszku, czy koteczku, będzie suko, zdziro, dziwko - klękaj i powiedz szczerze, że to lubisz!

J E Ś Ć

Ostatnio znowu podróżuje na imprezy z PKP. To już nie to stare, dobre koleje, w których wspomagało się fundusz stypendialny dzieci konduktorów i za 50 złotych jechało się do Warszawy, co prawda bez miejscówki, ale się jechało. Jest pełno jakiś spółek-córek, każda ma swoje bilety, kasy, pociągi. Czyli po tylu latach zawirowań nareszcie wszystko zmierza ku klarownym i sprzyjającym podróżnym zasadom. Jedno się chyba nie zmieniło WARS. W WARSIE nie zjem nigdy. Raz jadłem coś, co chyba nie można spierdolić, czyli jajecznice i więcej tam nie wrócę. Zwłaszcza, że wycofali browary, chuje. Jak się nie chce jeść podeszwowego schabowego za 20 złotych to się bierze prowiant na drogę. Wyjścia są 3. Żona i jej sycące kanapki, Subway, lub produkcja we własnym zakresie. Z przyczyn losowych podczas ostatniej podróży do Sopotu skazany byłem na swoje umiejętności kulinarskie i w sumie lepiej chyba byłoby nic nie jeść. Ale jest jedna sprawa związana z jedzeniem i pociągami, która uwielbiam. Jest to wchłan...

WTF?

Polecam od 2:35. O co chodzi? Gdzie to jest? Kto to jest? I gdzie jest kurwa Zbyszek?

Ostatnia prosta...

Obraz
To już moja ostatnia prosta. Sądzę, że jeszcze z kilka/naście miesięcy i zakończę karierę dja, chyba, że niecny plan z serato w roli głównej wypali i skończę jako nie dj-artysta ale dj-pracownik-spraw-aby-klub-był-pełen-tańczących-ludzi. To jest szołbiznes. Jesteś tyle wart ile właściciel lokalu jest w stanie tobie zapłacić. Twoja ksywka jeżeli jesteś znany jest wyznacznikiem stawki, lub twoje granie, które spowoduje, że ludzie zgarnięci z ulicy przez ulotkarzy zostaną w klubie i zrobią obrót na barze. Jeżeli nie jesteś wybitny w tym co robisz, nie wydajesz produkcji to w pewnym momencie, a ja do takiego właśnie doszedłem powstanie pytanie hobby to czy praca. To ważne pytanie, bo odpowiadając na nie zdefiniujesz siebie jako artystę lub rzemieślnika. A to będzie miało duży wpływ na twoją działalność. Artystą nigdy nie byłem, chciałbym. Teraz natomiast jestem 300% rzemieślnikiem. Moja zabawa z graniem miała kilka mocnych uderzeń, gdzie byłem magnesem dla ludzi i każda impreza była pewnia...

Małe oszukaństwa...

Poniżej kompromitująca lista czynności, z udziałem moim lub moich znajomych. Zdarzenia te miały miejsce na przestrzeni 10 lat na przeróżnych imprezach... Są to klasyczne sztosy, wynikające z reguły z upierdliwości organizatorów, która powoduje kontre. - odtwarzanie mikstejpów z serato w opcji, że to grany na żywo set... - odtwarzanie mikstejpów z ukrytego pod deckami np. ipoda - celowa zmiana repertuaru na bardziej ambitny tak aby skończyć grać o 3 a nie o 5 rano - wnoszenie w caseach drugiego baru - przy okazji dużych imprez - branie alko z baru na kreske innego dja - przy okazji rapowych imprez POLSKIEGO ANDERGRANDU tłumaczenie rapującym ziomkom, którzy zagadują w opcji: "siema ziomek weż nam poskreczuj troche na refrenach", że nie można bo sprzęt sprzęga - przy okazji rapowych imprez POLSKIEGO ANDERGRANDU tłumaczenie rapującym ziomkom, którzy zagadują w opcji: "siema ziomek puść jakiegoś instrumentala to zrobimy freestyle battle", że ma się same składanki bez ins...

Melanż będzie

Obraz
Dzisiaj we wrocławskim melanżu prawdopodobnie ostatnia moja impreza z winyli. Powoli wtłaczam się w świat serato, ale jeszcze nie kupiłem samej puszki dlatego wszyscy dje którzy mnie znacie i czytacie ten wpis możecie spodziewać się regularnego molestowania w sprawie - pożycz serato jak nie grasz dzisiaj. Będe grać teraz jako najemnik impry z zajefajną czarną nutą od Rhianny i Pitbulla. Za wiele osób nie chciało słuchać moich pomysłów muzycznych więc po 12 latach trzeba sobie dać spokój z hobby i zacząć pracować.