<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890</id><updated>2012-02-16T10:32:50.308-08:00</updated><title type='text'>cietydzwiek</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>218</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1565633892141120387</id><published>2012-02-12T12:40:00.001-08:00</published><updated>2012-02-12T12:49:16.336-08:00</updated><title type='text'>Pozdrowienia do wiezienia</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HoncAopsMXU/TzgkScaxawI/AAAAAAAAAPs/UAZ5SCHraGY/s1600/ltarnow%2Bzk%2B2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 265px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-HoncAopsMXU/TzgkScaxawI/AAAAAAAAAPs/UAZ5SCHraGY/s400/ltarnow%2Bzk%2B2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5708352426976832258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gLHsH6p-WJ4/TzgkC2RNZmI/AAAAAAAAAPg/9unD_8cBHw0/s1600/tarnowzk.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 265px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-gLHsH6p-WJ4/TzgkC2RNZmI/AAAAAAAAAPg/9unD_8cBHw0/s400/tarnowzk.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5708352159038137954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest łatwo stanąć przed kilkudziesięcioma chłopami i odegrać przed nimi koncertowy show, bez cienia szansy na jakiekolwiek wsparcie i interakcję z ich strony. Tekst ten bardziej dotyczy raperów niż djów, gdyż z różnych względów moje dotychczasowe dwa występy w zakładach karnych ograniczały się do zwykłego puszczania kolejnych bitów. Byłem więc podczas tych wykonów trzecioplanową postacią, na szczęście nie&lt;br /&gt;obarczoną odpowiedzialnością za słowo. Raperzy mieli o wiele trudniejsze zadanie. Na pewno wymagające wielkiej charyzmy, pewności siebie i zaufania do swoich rymów. W Tarnowie, gdzie zakład karny jest typu zamkniętego, osadzeni zebrani na spacerniaku, odziani głównie w zielone drelichy zajmują miejsca na ławkach, czasami tyłem do artystów. Występ tam dla wielu nie ma żadnego znaczenia. Liczy się możliwość kontaktu z innymi więźniami, liczy się kto jak się zachowuje. Bardziej koncertem zainteresowani są ci którzy zostali w celach i mogą go oglądać przez okratowane okna. Po koncercie będą wołać, żeby podejść, pogadać. Nie ma znaczenia o czym, z kim. Liczy się oderwanie od rutyny. Ma znaczenie natomiast to co się mówi do mikrofonu. Lepiej oprócz recytowania swoich teksów i przedstawienia się nic nie mówić. Przy okazji koncertu WWO, niektórzy zagalopowali się z wywodami, po chwili orientując się, że wszystko co oni powiedzą, prawie każdy z osadzonych może w tej rzeczywistości w trzy sekundy obalić. Nawet proste i szczere: "trzymajcie się", może nie końca poprawnie politycznie zabrzmieć. Tu wszystko ma znaczenie. Autorytet mc może łatwo upaść, gdy ten nie odpowiednio akcentuje nie odpowiednie wersy.&lt;br /&gt;Tak więc z obserwacji wnioskuje, że lepiej zrobić swoje i ewentualnie w wywody wdawać się po koncercie w bezpośrednich rozmowach. Chociaż to też jest ryzykowne, gdyż nie wiadomo z kim się rozmawia. W tym miejscu wyjątkowo także trzeba zwrócić uwagę na wulgaryzmy z tekstach, ponieważ zbyt duża ilość przekleństw i ogólnej jazdy z systemem bardzo szybko zakończy występ i wg. mnie nie jest dobrym rozwiązaniem. Raper nie poniesie żadnych konsekwencji, natomiast więźniowie dla których przyjechał przecież grać stracą koncert, który od momentu zapowiedzi był pewnie bardzo wyczekiwany jako odskocznia od szarej codzienności. Ale oczywiście nikt z nich nie okaże tego, spokojnie tak jak w Medyce zajmą miejsca na świetlicy i bezdusznym wzrokiem, który nic nie mówi spokojnie będą czekać na start. I przez cały czas trwania występu będą tak siedzieć. Dopiero później z telefonów dowiesz się, że się podobało, że wszyscy o tym mówią, że cały kryminał tym żyje i ogólnie pozytywne poruszenie. Ale podczas koncertu nikt się nie odezwie, klaśnie, czy nawet kichnie. Pełna kontrola emocji. A raperzy muszą napędzać tą rapową maszynę. Widzą, że ich teksty nie robią pozornie żadnego wrażenia. Automatycznie wykrzykują kolejne linijki tekstów, ale podświadomie zastanawiają się o co kurwa chodzi? Czy teksty złe, czy coś nie tak z dźwiękiem, czy coś nie halo z ubiorem. A kilkadziesiąt par oczu bez wyrazu śledzi każdy ruch. Podskakiwać? Machać rękami? Gestykulować? Zamieniać się miejscem z kolegą? To nie walka mc, z trudnym odbiorcą, to walka mc z samym sobą. Normalnie Wysoki Lot nawiązuje kontakt z publicznością. Pytanie, odpowiedź, dziewczyny tańczą, faceci skaczą. Tutaj to nie przejdzie, tutaj jest najcięższy poligon, bo tej publiczności chociaż jest to nie ma. Koniec koncertu. Kilku osadzonych podejdzie, szybko podbije piątki coś tam zagada, że było ok i pośpiesznie z resztą uda się na obiad. Kilkadziesiąt minut później wszystko wróci do swojego rozkładu. Mimo, że jest minus dwadzieścia to w siłowni zaimprowizowanej na środku dziedzińca, w metalowej klatce, trenuje grupka, która pół roku czekała na swoją kolej. W kurtkach, czapkach, szalikach wyciskać będą na ławeczce. Odprowadzą zespół do bramy tym samym wzrokiem bez wyrazu. Oni zostają, raperzy wychodzą. Wychodzą na wolność.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1565633892141120387?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1565633892141120387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1565633892141120387' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1565633892141120387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1565633892141120387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2012/02/pozdrowienia-do-wiezienia.html' title='Pozdrowienia do wiezienia'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-HoncAopsMXU/TzgkScaxawI/AAAAAAAAAPs/UAZ5SCHraGY/s72-c/ltarnow%2Bzk%2B2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-2313314320287626364</id><published>2012-01-11T12:55:00.000-08:00</published><updated>2012-01-11T12:58:07.044-08:00</updated><title type='text'>Romantyczna zima z romantyczną balladą</title><content type='html'>Te zimowe wieczory, kiedy cała okolica otulona jest białym puchem, nastroiły mnie i zainspirowały do głębszych przemyśleń. Co to jest właściwie miłość? Co znaczy kochać? Sięgnąłem więc po mój skórzany kajecik i naskrobałem kilka słów o tym co czuje serce, gdy w brzuchu czuć to charakterystyczne mrowienie. Mam nadzieję, że ta romantyczna opowieść którą pozwoliłem sobie wyrecytować sprawi, że Wasze noce będą niezapomnianymi chwialmi miłosnych uniesień, których świadkami będą tylko płomienie zmysłowo tlących się świec...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="81" width="100%"&gt; &lt;param name="movie" value="https://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F33100562"&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt; &lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="https://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F33100562" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;  &lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/trakmajster/dj-trakmajster-ssij-liz"&gt;Dj Trakmajster SSIJ LIZ&lt;/a&gt; by &lt;a href="http://soundcloud.com/trakmajster"&gt;trakmajster&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-2313314320287626364?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/2313314320287626364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=2313314320287626364' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2313314320287626364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2313314320287626364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2012/01/romantyczna-zima-z-romantyczna-ballada.html' title='Romantyczna zima z romantyczną balladą'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6811897933484977158</id><published>2012-01-10T13:33:00.000-08:00</published><updated>2012-01-10T13:57:04.829-08:00</updated><title type='text'>Wygraj Wygibassy</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9fBe-60gqDQ/Twyxycnc6sI/AAAAAAAAAPU/9-PuYcYmxkg/s1600/wygibassy.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 223px; height: 226px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9fBe-60gqDQ/Twyxycnc6sI/AAAAAAAAAPU/9-PuYcYmxkg/s400/wygibassy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5696123108950076098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No siemka łobuziary i łobuzy. Po pierwsze dziękuje za Wasze wsparcie na fejsie, za Wasze podniesione w górę łapki, które robią nieśmiertelny znak serca na imprezach. Czuje, że mam Wasze wsparcie i też chcę Wam przesłać dużo miłości. Cały czas wszystkie nasze zajebiste melanże nagrywa mój ziomek na kamerze, tylko że ma VHSa i nie wie jak to zgrać na YouTuba. Ale nie martwcie się film o mnie i oczywiście o Was już wkrótce będzie skończony. A teraz słuchajcie wariaty (Elo, elo) w związku z tym, że ostatnio kilka osób mnie zapytowywało o mix Wygibassy to postanowiłem, że w swojej wielkoduszności zrobię specjalnie dla Was ekskluzywny konkurs. &lt;br /&gt;Po pierwsze:&lt;br /&gt;Wchodzisz na swoje konto internetowe i robicie przelew na np. &lt;a href="http://hospicjum-podkarpackie.pl/darowizny/darowizny-pieniezne.html"&gt;Fundacja Podkarpackie Hospicjum Dla Dzieci&lt;/a&gt; albo &lt;a href="http://www.fundacja.net/fundacja/Kontakt/Fundacja-Pomocy-Dzieciom-z-Choroba-Nowotworowa/Kontakt.html"&gt;Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową&lt;/a&gt; ew. &lt;a href="http://www.podarujzycie.org/index.php?pageid=15459&amp;debug=x"&gt;Fundacja Urszuli Smok "Podaruj Życie" Rejestr Dawców Szpiku Kostnego&lt;/a&gt; i dokonaj wpłaty min. 10 zł.&lt;br /&gt;Po drugie: &lt;br /&gt;Zrób zdjęcie (może być z kamery w lapku, lub z telefonu) jak złączasz dłonie w znak serca i wrzuć albo na mojego &lt;a href="http://facebook.com/djtrakmajster"&gt;fejsbuka&lt;/a&gt; w komentarzach pod tym postem albo w komentarzach poniżej.&lt;br /&gt;Po trzecie:&lt;br /&gt;Pierwsze 5 osób z fejsa i 5 pięć osób z komentarzy na blogu (nie dublujcie wpisów) dostanie ode mnie przesyłkę z mixem (płyta przepięknie wydana z artystycznie wykonaną okładką, do każdego egzemplarza dołączone są bibułki OCB) + niespodzianke.&lt;br /&gt;Yyy mam nadzieję, że chociaż 1 osoba zrobi przelew...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6811897933484977158?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6811897933484977158/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6811897933484977158' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6811897933484977158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6811897933484977158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2012/01/wygraj-wygibassy.html' title='Wygraj Wygibassy'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-9fBe-60gqDQ/Twyxycnc6sI/AAAAAAAAAPU/9-PuYcYmxkg/s72-c/wygibassy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5310826029551276988</id><published>2012-01-07T12:34:00.001-08:00</published><updated>2012-01-07T12:37:43.477-08:00</updated><title type='text'>Zemsta</title><content type='html'>Jak sami widzicie, trochę nie mam weny do pisania na blogu. Dlatego publikuję tekst kolegi, który rozczarowany brakiem mojej aktywności pozwolił sobie na skrobnięcie kilku ciepłych słów o milszych chwilach naszej profesji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"W pewnym momencie imprezy, gdy parkiet jest pełen ludzi. Samych wynalazków, którzy są najbardziej zajebiści w swojej zajebistości. Wyciągasz zwykłą, półmetrową siekierę. Nic specjalnego, po prostu OBI wita. Masz ich na wyciągnięcie ręki, tych studentów, którzy poszli na studia, tylko po to, aby odwlec w czasie uświadomienie sobie, że są życiowo skończeni. Te pseudo gwiazdy, którym wydymane tysiącem chujów ego nie pozwala przyznać się do tego, że kurewstwo wyssały z mlekiem matki. I co najlepsze to możesz i bierzesz szeroki zamach. Jak chcesz, po skosie, zza głowy, nie ważne. I tak kółeczko najbliżej djki zostanie obficie zroszone strumieniem krwi i innych płynów ustrojowych buchających z pierwszej, lepszej krejzolki. I tutaj pojawia się problem logistyczny. Czy w serato odpalasz playlistę i idziesz w tłum, czy pakujesz sprzęt, a tłum i tak zaklinuje się przy wyjściu, więc na pewno jeszcze kogoś zdążysz pobłogosławić toporkiem . Kolejny dylemat dotyczy muzyki. Czy dla tak zwanego figla muzycznego zapodać np. "We don't speak americano" i w takt kiczowatej, aczkolwiek skocznej nutki uskutecznić rzeź. Czy może ciąć, dźgać i rozłupywać przy jakiejś pompatycznej muzyce poważnej nadając chwili dodatkowy atut grozy? To są właśnie problemy dja, przy bogatej płytotece, gdy impreza nie jest profilowana, dobór repertuaru stwarza nie rzadko sporo kłopotów. No, ale wróćmy do naszej dance-masakry. Pierwsze trupy telepią się na parkiecie. Tłum się tratuje. Schody zawalają pod ciężarem piszących rajdówek-tipsówek, a tu tyle jeszcze do zrobienia!  Kilkaset osób siekierą w klubie nie zarżniesz, raz że to pewnie cholernie długo będzie trwać, a nam chodzi tylko o te kilka sekund zaskoczenia kiedy wyrwani z tanecznego transu, pogrążeni w euforii klubowicze nagle uświadamiają sobie, że to kurwa koniec, ze "Roof is on fire" i jedyne co ich czeka to smak zimnej stali krojącej ich już zmoczone moczem ciała. Tak więc, żeby przyśpieszyć ten proces, a zarazem dostosować się do powyższego cytatu musisz sięgnąć po wódkę i rzucać butelki w ściany ponad maltretującym się tłumem, tak aby  ich jakże upragnione wyjście stało się płonącą bramą śmierci. Wódka, ogień, krzyki, płacz i histeria. Już żaden klubowicz nie zarzuci Ci, że w Twojej działalności brak emocji. Spanikowana, topniejąca gromadka, zapewne nie ma pojęcia dlaczego, po co? Ale hello, jakieś wyjaśnienie im się należy. W końcu skuszeni promocyjną ulotką, przyszli tylko na drinka, a wyniosą ich w plastikowych workach. Więc przemów władco do tłumu i krzycz: "Gińcie kurwy! Nigdy więcej re questów, nigdy więcej bawienia się w dja i pchania ręki do gramofonów!" Teraz wiedzą, że Ty tu rządzisz. Ale imprezka imprezką, a duzący dym i smród palonych włosów, kanap i tandetnych dekoracji lokalu delikatnie zaczyna doskwierać. Trzeba podjąc kolejną trudną decyzję, czy zatracisz się do końca w swojej finałowej masakrze i pozostaniesz na dole niczym kapitan na tonącym statku. Czy wykmniesz się idąc w śladu obsługi drugim wyjściem, do którego wchodzi się przez zmywak za barem? No bo w środku nic już więcej nie nawojujesz. Po pierwsze ciężko gdziekolwiek przejść, gdyż jak nie zawadzasz o nadpalone zwłoki to ślizgasz się na krwi, wymiocinach i innych fekaliach, które są owocami wywołanego przez ciebie strachu. Po drugie ten cholerny, gryzący dym, który przeszywają wiązki laserów stwarza trochę mroczny klimat i sam zaczynasz zastanawiać się czy, aby nie przesadziłeś z tym swoim performance. Zawsze krytycy zarzucali Ci, że Ty tylko puszczasz kawałki, że nic od siebie nie dajesz, że jesteś jak szafa grająca żerując na twórczej pracy innych. No to zrobiłeś future art. Sto głów padło i nuta wciąż napierdala. No to teraz mają wykon wszechczasów. Czy myślicie, że po tym "artykule" wprowadzą obowiązkowe badania psychologiczne dla kandydatów dla djów?&lt;br /&gt;Ale, ale… już miałeś ewakuować się, lecz nagle Twój wzrok dostrzegł coś trzęsącego się pod stolikiem. Halo, halo, czyżby ktoś ominął kogoś w swoich artystycznych żniwach śmierci? Chwytasz więc to coś o wątłej posturze i widzisz w oczach tej kanalii, że to zwykła konfidencka dziwka, że to ścierwo które karmi się krwią innych, że to szmata mająca za matkę cwela, a za ojca kurwę. To przecież inspektor z organizacji, która zarządza licencjami dla prezenterów dyskotekowych. Przyszedł kontrolować Ciebie. Bezczelny, który sam jedyną oryginalną płytę kupił razem z Super Expressem jak dodawali kolendy do gazety pięć lat temu, będzie Ciebie kontrolował. Tego, który ma kilka tysięcy wosków. Który nie dość, że regularnie uzupełnia swoją winylową bibliotekę, to kupuje mp3 w sklepach internetowych. Moralnie do czasu, jak później nazwą to media "klubowej apokalipsy" byłeś czysty jak łza niemowlęcia. Ale w świetle głupiego prawa nie masz licencji. Jesteś zły. I on będzie Twoim sądem. Nie… nie… nie… Kolejny raz tej nocy bordowe już ostrze Twojej siekierki przeszyło powietrze, by w wręcz rytualny sposób skrócić kolejną istotę tym razem inspektora o głowę."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5310826029551276988?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5310826029551276988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5310826029551276988' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5310826029551276988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5310826029551276988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2012/01/zemsta.html' title='Zemsta'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-9140181297074979490</id><published>2011-11-26T10:12:00.000-08:00</published><updated>2011-11-26T10:31:33.871-08:00</updated><title type='text'>By żyło się lepiej!</title><content type='html'>Życie samo podpowiada jakie rozwiązania wprowadzić, by ułatwić sobie przemierzanie Polski wzdłuż i wszerz, granie wielogodzinnych maratonów, przewlekłe upojenie alkoholowe, brak snu i nie dożywienie. A więc moje nowe pomysły to:&lt;br /&gt;- Start biletu weekendowego w PKP IC nie o 18 w piątek, a o 9 rano. Sami wiecie jak bardzo by to obniżyło nasze koszty podróży. Jeżeli ta wynosi więcej niż 200 km to z PKP należy startować o wiele wcześniej niż o 18. Wtedy niestety nie łapiemy się na weekendówke...&lt;br /&gt;- Dzwonek w pociągowych przedziałach, uruchamiany przy rozsuwaniu drzwi. Trochę dyskusyjna sprawa bo będzie budził i wkurwiał ludzi w innych przedziałach. Ale podróżując relacją np. Szczecin-Przemyśl takowy byłby bardzo wskazany. Dźwięk da śpiącemu te 2-3 sekundy na ocknięcie się zanim straci torbe z laptopem.&lt;br /&gt;- Aplikacja na FB informująca nas, czy pociągiem którym zamierzamy jechać, wybierają się także kibice na mecz swojej drużyny. O podróżach z niesfornymi kibicami i opoźnieniach z tym związanych, przy okazji pewnie Atemi Wam opowie. &lt;br /&gt;- Specjalna doba hotelowa dla djów. Start 6-7 rano. Koniec 18-19. Po chuj nam hotele jak człowiek kładzie się o 9 spać, a o 12 już lecimy z "Kiedy ranne wstają zorze..."&lt;br /&gt;- Specjalny program: "Poskreczuj mojej, jak ja poskreczuje twojej". Razem toczymy to ciężkie koło muzycznej edukacji. Jesteśmy po jednej stronie barykady. Jak brat z bratem stoimy na szańcach w obronie dobrych bitów. Więc jak ty pojedziesz do innego miasta, to może zamiast tułać się po obskurnych hostelach, czy bezdusznych hotelach oddasz się pod opiekę dziewczyny twojego kolegi, także dja. A on, grając właśnie w Twoim mieście odwiedzi Twoją ukochaną. Ona i tak nie pamięta jak wyglądasz - bo wiecznie Cie nie ma. Kolegę wykompie, nakarmi, przenocuje, a gdy zaswędzi ją cyndzel to kolega fachowo przyskreczuje. Spokojnie... Jak on skreczuje Twojej, to ty poskrecuzjesz jego kobiecie. W końcu dj'e to jedna wielka rodzina.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-9140181297074979490?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/9140181297074979490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=9140181297074979490' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/9140181297074979490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/9140181297074979490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/11/by-zyo-sie-lepiej.html' title='By żyło się lepiej!'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-2755187437795844668</id><published>2011-11-12T12:01:00.001-08:00</published><updated>2011-11-12T12:08:20.450-08:00</updated><title type='text'>Gramy na Euro?</title><content type='html'>Po pierwsze nie gramy, tylko pewnie będą potrzebne kilogramy, ale to na inną historie..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak ugryźć Euro? Na miesiąc przed grudniem i rok przed turniejem ciekawi mnie czy coś uda się nam - djom ugrać przy okazji wydarzenia. W Krakowie swoje baz będą miały trzy reprezentacje. Będą Anglicy, Holendrzy i Włosi. O ile na piłkarzy nie ma co liczyć, to na ich żony, matki i kochanki pewnie już bardziej. Do tego dochodzą oficjele ze związkow sportowych no i miejmy nadzieje, że rzesze kibiców. Dodajmy dziesiątki pracowników korporacji, którzy z racji tego, że ich firmy sponsorują imprezę zostaną nagrodzeni delegacją i mamy całkiem pokaźną grupę do zagospodarowania. A nie wierzę, że życie rozrywkowe kończyć będzie się na oficjalnych bankietach w wykwintnych, hotelowych restauracjach. Oni wybrali Polskę i Ukrainę, bo chcą się tu bez zahamowań sponiewierać. Więc dajmy im to!&lt;br /&gt;Gdy po katastrofie smoleńskiej ogłoszono żałobę i większość lokali w mieście zawiesiła działalność, my w Ministerstwie mieliśmy jedną z ciekawszych imprez ever. Roboczo nazwałem ją ONZ. Gdyż większość klienteli stanowili dziennikarze, dyplomaci i innej maści turyści, którzy w oczekiwaniu na pogrzeb pary prezydenckiej na swój sposób chcieli poznać Polskę pijąc wódkę szklankami i tańcząc do upadłego. Jeżeli przy okazji Euro tego typu towarzystwo ma napędzić imprezowe życie miasta to szykuje się czas świetnej prosperity klubów i zajebistych setów. Tylko, że ja w swojej chciwości patrzę dalej. Nie interesują mnie zwykłe imprezy, które i tak się odbędą bez względu na turniej. Ja chcę za czterocyfrową gaże grać sety na korporacyjnych eventach, gdzie hostessy roznoszą darmowe drinki, gdzie serwowane są małe kanapeczki z super smacznymi frykasami i gdzie moi koledzy będą mieli szansę na gangbang z udziałem żony jakiegoś reprezentanta np. Włoch. A narzeczone holenderskich piłkarzy naćpają się amfetaminy, mdmów i innych supli i rozpędzą się w lesbijskiej orgii na środku parkietu… Ja,  jako profesjonalny dj posiadający licencję zadbam o miłą atmosferę i taneczny nastrój, a w międzyczasie przy stoliku z kanapeczkami o których powyżej, znajomi dja nawiązują kontakt z grupą lekko wstawionych partnerek piłkarzy. One, wyszlifowane na bogato wwieku tzw. raczkujący MILF mają zadanie być ambasadorkami, mają być słońcem swoich reprezentacji. Oni, koledzy dja nie mają nic, mówią tylko po Polsku, ale jest darmowy alkohol i żarcie więc jest zajebiście. Panie znudzone swoimi wypacykowanymi piłkarzykami chciałyby się oddać takiemu co nie goli się pod pachami, znanemu z plotek przy kawie brutalowi ze wschodu, co tu klepnie, a tam przydusi. Więc wczuwają się w rolę i wygląda na to, że chyba chcą przyjąć. A stare piłkarskie przysłowie mówi, że aby ktoś mógł przyjąć to ktoś musi podać. Krótka piłka… Więc urządźmy im KacEuro. Niech rano budzą się zarzygane, ze zlepionymi włosami i kondomami w dupie. Niech poznają co to polska gościnność. &lt;br /&gt;Taki jest plan. Należy docenić to, że angażuje lokalny kapitał ludzki na różnych polach wsparcia mistrzostw. Jest aspekt kulturalny - mój eklektyczny, odkrywczy i wręcz nie pozwalający ustać w miejscu set. Jest kwestia towarzyska i stosunków międzynarodowych - to kumple dja i dojazdy analne WAGów (wifes and girlfreinds) w damskiej ubikacji. Tylko do kogo się zgłosić? I komu wysłać CV kolegów?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-2755187437795844668?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/2755187437795844668/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=2755187437795844668' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2755187437795844668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2755187437795844668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/11/gramy-na-euro.html' title='Gramy na Euro?'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-227101124169117632</id><published>2011-11-10T10:50:00.000-08:00</published><updated>2011-11-10T10:52:03.257-08:00</updated><title type='text'>Set na pierwszy etap skrecz zawodów Free Mind 2011</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-H8pp_zUJ5bQ/TrwdQuEdmtI/AAAAAAAAAPI/-vdG5Sr08Dc/s1600/plakat_free_mind_2011_malutki.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-H8pp_zUJ5bQ/TrwdQuEdmtI/AAAAAAAAAPI/-vdG5Sr08Dc/s400/plakat_free_mind_2011_malutki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673441803661843154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Set na pierwszy etap skrecz zawodów Free Mind 2011 odbywających się w Białymstoku 19.11.2011r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="81" width="100%"&gt; &lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F27480261"&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt; &lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F27480261" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;  &lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/dj-fejm/free-mind-2011-scratch-set"&gt;Free mind 2011 scratch set&lt;/a&gt; by &lt;a href="http://soundcloud.com/dj-fejm"&gt;dj.fejm&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-227101124169117632?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/227101124169117632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=227101124169117632' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/227101124169117632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/227101124169117632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/11/set-na-pierwszy-etap-skrecz-zawodow.html' title='Set na pierwszy etap skrecz zawodów Free Mind 2011'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-H8pp_zUJ5bQ/TrwdQuEdmtI/AAAAAAAAAPI/-vdG5Sr08Dc/s72-c/plakat_free_mind_2011_malutki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4580132591571574179</id><published>2011-11-09T13:53:00.000-08:00</published><updated>2011-11-09T14:35:44.125-08:00</updated><title type='text'>IDEALNOŚĆ - Grupa Trzymająca Kluby</title><content type='html'>Należysz do stowarzyszenia djów, które wywalczyło sobie super uprawnienia. To, że należysz i opłacasz składkę kilkaset zł rocznie zwalnia Cie z zakupu wszelakich licencji, pozwoleń i innych glejtów. Gdyż stowarzyszenie dogadało się ze ZPAV, ZAiKS i Stoartem na hurtowy wykup licencji. Wystarczy eksportować traklisty z Serato i wysyłać je do sekretarza stowarzyszenia. Stowarzyszenie z racji pozycji dominującej zaproponowało wariant ostateczny topowym klubom w najważniejszych miastach. Stowarzyszenie poszło w zaparte i jego 120 członków (topowych djów grających tzw. muzykę miejską, ale też niszową, klubową muzykę taneczną) zrobiło mini strajk. Wszyscy podnieśli stawki i stworzyli kartę DJ'a, określającą, oficjalnie minimalne, ale tak na prawdę komfortowe warunki pracy. Stowarzyszenie o djów dba. Kluby, które nie korzystają z usług stowarzyszonych mogą spodziewać się nalotów organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, sanepidu, inspekcji pracy i skarbówki gdyż nasze stowarzyszenie nie tylko dba o bookingi, ale także o poprawną formę donosów. Kto i gdzie gra bez licencji - stowarzyszenie to wie i nie boi się tego wykorzystać. Młodzi dje nie mają szans się przebić, gdyż będąc poza stowarzyszeniem każda ich impreza jest sabotowana przez naloty ZPAVu, policji, a nawet Straży Miejskiej, bo ktoś przed klubem źle zaparkował. Młodzi dje oprócz wydatków typu decki, komputer, system digital etc. muszą też płacić prawie 2500 zł za licencje, które dadzą im święty spokój. Albo będą płacić, będą mogli grać, ale i tak będą gnębieni przez stowarzyszenie. Albo wstąpią do stowarzyszenia w ramach programu "kuźnia talentów". Po opłaceniu składki (która jest tańsza niż licencja) otrzymają status DJ JUNIOR. Przez najbliższy rok, czy dwa  czy ile tam sobie stowarzyszenie wymyśli obowiązkowo będą musieli zagrać np. 20 imprez rocznie za zwroty. Przy czym stowarzyszenie za ich grę będzie pobierać stawkę od klubu. Każdy z tych 120 djów założycieli będzie miał swój cień w postaci DJ JUNIORa. DJ nie musi się śpieszyć do klubu, lub stresować się, że nie zdąży na pociąg bo impreza jeszcze trwa. DJ JUNIOR rozpocznie imprezę, a gdy DJ SENIOR się zmęczy grając maksymalnie cztero-godzinny set (bo tyle jest zapisane w umowie) DJ JUNIOR ponownie wejdzie za decki. Przy okazji nadzwyczajnych bookingów na imprezy korporacyjne, gdzie stawka za set jest wyjątkowo dobrze wynegocjowana stowarzyszenie pobiera swoje statutowe 10%. I jakoś się to kręcie. Jest prezes. Jest rada, jest walne zgromadzenie. W grudniu "stara gwardia" robi sobie wigilie dwudniową w Szczyrku. I na nartach sobie chłopaki pojeżdżą i wódeczki na kuligu napiją, a i wspólnym ogniskiem nie pogardzą. Po kilku latach dopiero wyjdzie najaw np. taki fakt, że gdy dje szantażowali kluby i na prawdę nikt się nie wyłamał i kluby musiały się zgodzić na warunki stawiane przez stowarzyszenie to w umowach z klubami był wymóg, że każdy klub musi zapewnić mikser firmy XXX. Tak jakoś się złożyło, że prezes stowarzyszenia, sekretarz i jakiś tam kanclerz dostawali dole o każdego sprzedanego miksera. A to dopiero był początek skreczafery...&lt;br /&gt;To co zakładamy stowarzyszenie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4580132591571574179?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4580132591571574179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4580132591571574179' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4580132591571574179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4580132591571574179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/11/idealnosc-grupa-trzymajaca-kluby.html' title='IDEALNOŚĆ - Grupa Trzymająca Kluby'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6152524251753110549</id><published>2011-11-04T03:31:00.000-07:00</published><updated>2011-11-04T03:37:50.219-07:00</updated><title type='text'>19.11.2011 Białystok  - Scratch Session</title><content type='html'>Kolejny raz w Białymstoku w ramach Free Mind Festwial odbędzie się Scrtach Session, będąca ciekawym skrecz battle. Regulamin przeczytacie sobie po kliknięciu w &lt;a href="http://free-mind.pl/_index.php?id=scratch-sesja"&gt;ten&lt;/a&gt; link. A ja tu tylko ogólnie przybliże koncepcje. Dje skreczują do wylosowanych bitów, do dyspozycji mają jeden gramofon i jeden mikser. Pojedynki head to head nadają konkursowi dynamiki i ogólnie jest to fajne wydarzenie, które w zeszłym roku przyciągnęło kilku dobrych drapaczy. W tym roku także będę sędziować na tej imprezy, tym razem z Twisterem i Fejmem. Gorąco zachęcam wszystkich dostartowania, gdyż formuła bitwy nie jest tak wymagająca jak IDA, a sam start może być właśnie dobrą rozgrzewką przed startem np. w IDA.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6152524251753110549?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6152524251753110549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6152524251753110549' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6152524251753110549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6152524251753110549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/11/19112011-biaystok-scratch-session.html' title='19.11.2011 Białystok  - Scratch Session'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4160900899351946963</id><published>2011-11-01T13:20:00.001-07:00</published><updated>2011-11-01T13:30:02.486-07:00</updated><title type='text'>Party Rockers - DJ Luter One!</title><content type='html'>Chciało się chłopakowi wydać swoje mixy na cd, z okładką. Rozdawać jako promocyjny gadżet to nie widzę przeszkód, aby pomóc w promocji. Zwłaszcza, że obiema rękoma mogę podpisać się pod zawartością. Dj Luter One to dj kompletny. Opiera swoje działania na turnabliśmie, a selekcję wyprowadza z rapu. Po drodze sięga po wszystko co solidnie, co ruszy parkietem i ma to "coś". Jest więc baltimore, drumnbass, jest dubstep i miami bass też rozrywa membrany. Ode mnie szczególne pochwały za juggle, które dodają jego setom uroku, a nie wybijają z rytmu. Wręcz przeciwnie. Akcentują strategiczne motywy w utworze i podkręcają atmosferę. Jeżeli szukasz obsady na imprezę, to zaproś Luter One razem z jego ziomkiem MF Cutzem. Razem grają imprezy i dobrze się uzupełniają, co sam sprawdziłem. Poniżej mix Luter One z 2010 roku. A tutaj jego &lt;a href="http://www.myspace.com/djluterone"&gt;profil myspace&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="81" width="100%"&gt;&lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F8607755&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F8607755&amp;" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/djluterone/dj-luter-one-two-divided-by-zero-2010"&gt;DJ Luter One - Two divided by zero (2010)&lt;/a&gt; by &lt;a href="http://soundcloud.com/djluterone"&gt;DJ Luter One&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4160900899351946963?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4160900899351946963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4160900899351946963' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4160900899351946963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4160900899351946963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/11/party-rockers-dj-luter-one.html' title='Party Rockers - DJ Luter One!'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1461376957741955270</id><published>2011-10-24T14:07:00.000-07:00</published><updated>2011-10-24T14:26:53.384-07:00</updated><title type='text'>Mr Krime - Phat'n'all Dat - preorder</title><content type='html'>Gdy my nagrywamy kilkunastominutowe promomixy, wrzucane do sieci, po to tylko by o sobie przypomnieć i dostać bookingi. Gdy inni kompilują kilkunastominutowe mixy, wrzucane do sieci, na które składa się 5 utworów, brzmiących tak samo i tak samo już "nie aktualnych" w chwili publikacji, bo na innym blogu pojawiły się edity bardziej fresh... To Krime, trwający w posiadających duszę latach dziewięćdziesiątych nagrywa kilkudziesięciominutowy mixtape i wydaje na to cd z okładką. Już podobno w Epiku nawet takich nie ma... Phar'n'all Dat - not your ordinary 90's hip hop mix. Preorder już wystartował, tak więc pisz &lt;a href="mailto:krimestory@gmail.com"&gt;tutaj&lt;/a&gt; i zamów swój egzemplarz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="81" width="100%"&gt; &lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F25361946"&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt; &lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F25361946" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;  &lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/mr-krime/phatnall-dat-promomix"&gt;Phat'n'All Dat Promomix&lt;/a&gt; by &lt;a href="http://soundcloud.com/mr-krime"&gt;Mr.Krime&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1461376957741955270?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1461376957741955270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1461376957741955270' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1461376957741955270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1461376957741955270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/10/gdy-my-nagrywamy-kilkunastominutowe.html' title='Mr Krime - Phat&apos;n&apos;all Dat - preorder'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7682606762830001141</id><published>2011-10-03T02:42:00.000-07:00</published><updated>2011-10-03T02:43:02.043-07:00</updated><title type='text'>IDA 2011 K L I P</title><content type='html'>&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/dMpt7zyhMh4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7682606762830001141?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7682606762830001141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7682606762830001141' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7682606762830001141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7682606762830001141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/10/ida-2011-k-l-i-p.html' title='IDA 2011 K L I P'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/dMpt7zyhMh4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-3991520856923830191</id><published>2011-10-01T02:10:00.000-07:00</published><updated>2011-10-01T02:19:19.955-07:00</updated><title type='text'>MP Djów IDA 2011</title><content type='html'>Wyniki Mistrzostw Polski Djów IDA 2011:&lt;br /&gt;kat. show:&lt;br /&gt;1. Czarny &amp; Tas&lt;br /&gt;(i dwa metry elektroniki)&lt;br /&gt;2. Daaz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kat. technical:&lt;br /&gt;1. Bez Ksywy&lt;br /&gt;(najlepiej opracował rutyny i połączył juggle ze skreczami)&lt;br /&gt;2. Nativizm&lt;br /&gt;(najlepsze skrecze)&lt;br /&gt;3. Noriz&lt;br /&gt;(do swoich juggli musi wprowadzić nowe patterny, jak sam mówi ten start był na przełamanie)&lt;br /&gt;4. Flowka&lt;br /&gt;(jako jedyna używała original wosk style)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-3991520856923830191?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/3991520856923830191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=3991520856923830191' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3991520856923830191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3991520856923830191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/10/mp-djow-ida-2011.html' title='MP Djów IDA 2011'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-808093756633797838</id><published>2011-09-23T13:42:00.001-07:00</published><updated>2011-09-23T14:02:14.972-07:00</updated><title type='text'>DJ Barman</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-JGXJiVVB5tg/TnzzpbsNrwI/AAAAAAAAAPA/6RFv0aYbj-4/s1600/TRAKBARMAN.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 263px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-JGXJiVVB5tg/TnzzpbsNrwI/AAAAAAAAAPA/6RFv0aYbj-4/s400/TRAKBARMAN.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5655663125203889922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę Wam przyznać, że przez wiele lat żyłem w nie świadomości. Brnąłem przez tłum bawiących się ludzi, prowadziłem ich, ale tak na prawdę nigdy niczego im nie dałem. Wszystko zmieniło się, gdy pewnego dnia jego wszechhitowość Robert uzmysłowił mi, że ludzie chcą czegoś więcej. Chcą pić. Woda dla Roberta to woda dla ludzi. To szczęście i ekstaza panująca wśród armii szalonych nutek. Tak więc mordeczki, dupeczki i krejzole wyciągnąłem wnioski z tej lekcji i poszedłem krok dalej. Od teraz w moim riderze jest punkt, że oprócz gramofonów, miksera i takich tam, chce także źródełko z piwem, co bym mógł poić moich fanów.&lt;br /&gt;Granie na barze jest ciekawostką i w związku z tym, że wokół za dużo jest alkoholu dużym zagrożeniem o czym nie raz przekonałem się lata temu grając w krakowskim Bum Bar Rushu. Ciekawe jakie doświadczenia mają dje grający w warszawskim Karmelu, gdzie djka otoczona jest przez bar. Z jednej strony ciekawy pomysł, ale ja jednak wole być bliżej ludzi (chociaż tak blisko jak Robert to nikt nigdy nie będzie). &lt;br /&gt;Samo połączenie baru i djki w wydaniu winamp, albo barman z dostępem do Youtube, świetnie sprawdza się w zatłoczonych pubach, w których publiczność ma skłonności do przesadzania z wiśniówką.&lt;br /&gt;Z drugiej strony uruchomienie oficjalnie, lub najczęściej nieoficjalnie baru na djce to też jest trafiony pomysł. Świta towarzysząca dzielnie djowi na pewno poradzi sobie z rozdysponowaniem alkoholu wniesionego w jakże pojemnych caseach. A nadmiar chętnie zostanie wchłonięty przez głębokie gardła szalonych dziewczyn. Patrz kilka scen z teledysku do Zbyszka. &lt;br /&gt;Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że czy dj przyjdzie do barmana czy barman do dja, to i tak na pewno się ze sobą dogadają, choćby przez wzgląd na to że są na siebie skazani.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-808093756633797838?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/808093756633797838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=808093756633797838' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/808093756633797838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/808093756633797838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/09/dj-barman.html' title='DJ Barman'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-JGXJiVVB5tg/TnzzpbsNrwI/AAAAAAAAAPA/6RFv0aYbj-4/s72-c/TRAKBARMAN.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7720143871782156799</id><published>2011-09-12T00:48:00.000-07:00</published><updated>2011-09-12T00:52:03.336-07:00</updated><title type='text'>IDA 2011 Promo - Making of</title><content type='html'>Poniżej filmik ukazujący co się działo podczas kręcenia klipu promującego Mistrzostwa Świata Djów IDA 2011. Za utwór odpowiedzialni są: Foreign Beggars, Dj Noname, Dj Troubl, Dj Mandrayq, Fader Penetrators, Unkut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/28849564?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" width="400" height="225" frameborder="0" webkitAllowFullScreen allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/28849564"&gt;IDA 2011 MAKING OF&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/user2956134"&gt;24MEDIA&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A same mistrzostwa odbędą się w grudniu, w krakowskim kinie Kijów. Obsada:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Showcases:&lt;br /&gt;Unkut (GER) – Vestax Extravaganza 2007 World Champion, 12 x German Champion&lt;br /&gt;Fader Penetrators (BEL) – IDA Show Category 2010 World Champions&lt;br /&gt;Mandrayq (ITA) – IDA Technical Category 2010 World Champion&lt;br /&gt;Gooral (POL) – Etno / Electro / Folk,  Live Act&lt;br /&gt;Dj IRIE (HOL) – audio / visual scratch show&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Afterparty:&lt;br /&gt;Dj Troubl (FR) – ITF / Allstar Beatdown 2002 World Champion&lt;br /&gt;Dj IRIE (HOL) – 5 x DMC Holland Champion&lt;br /&gt;Dj Falcon (POL) – 3 x IDA Poland Champion&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcześniej, bo 30 września także w Krakowie, lecz w Fortach Kleparz zostaną rozegrane Mistrzostwa Polski IDA, które wyłonią naszego reprezentanta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7720143871782156799?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7720143871782156799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7720143871782156799' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7720143871782156799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7720143871782156799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/09/ida-2011-promo-making-of.html' title='IDA 2011 Promo - Making of'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5730234530355076508</id><published>2011-09-10T01:45:00.000-07:00</published><updated>2011-09-10T02:13:17.164-07:00</updated><title type='text'>To ziomek na melanżu, to na melanżu, to ziomek na melanżu...</title><content type='html'>Miała być kontynuacja tego &lt;a href="http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/09/tancerki.html"&gt;posta&lt;/a&gt;, ale w wątku męskim, ale wyszło o ziomku na melanżu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno, dawno temu, gdy piszący to dj miał jeszcze ambicje i chciał od grania czegoś więcej niż tylko pieniędzy z krejzolami na imprezach było tak… Na prawdziwych imprezach rapowych się nie tańczyło. Bo imprez nie było, były koncerty. A na koncertach, gdy zaczynał grać dj, to był znak, aby zbierać się pod sceną i bujać się z jedną ręką podniesioną, a drugą opartą na swojej niuni. Tej jedynej, tej najlepszej. Ziomki skakały, machały, ale z dziewczynami nie tańczyli bo przypał i siara na osiedlu. No bo kto tańczy z dziewczyną? No kto? &lt;br /&gt;Po koncercie dj znowu grał, a na sali robiły się kółeczka. W środku leżał stos torebek, a wokół bausowały czikity. Ziomy i ziomale pili przy barze, lub kminili w zaciemnionej miejscówce bo ktoś skołował sztuke. Się jara dzieciaku! Gdy Rap Kanciapa już na dobre zagościła na Vivie, a Klan przeżywał kolejne wskrzeszenia, średnia wieku na imprezach się wyraźnie podniosła. Ortaliony poszły w odstawkę, a na parkietach którlował Sean John, Dada, czy Fubu prosto z bagażnika. Dziewczęta zauważyły, że są kobietami i zamiast podśmiechwiania się wolały skupić się na kręceniu i wyginaniu. A ziomki, jako że MTV już śmigało w każdej kablówce odpuścili sobie sztywny styl hardcorowych osiedli i delikatnie, stopniowo, zaczęli przytupywać tudzież nawet zginać nogi w kolanach. Dozwolone było opuszczenie bandy w celu zapoznawczego tańca z maniurką. Ale były pewne niepisane zasady, że kolega raczej jest pasywny w ruchach, natomiast koleżanka ma się wić, wyginać i swymi ruchami adorować Partnera. I tak weszliśmy na początku XXI wieku w erę baunsu. Scena podzieliła się na dwa obozy. Pierwszy to ci, dla których platynowe sombrero było herbem rodowym. Drudzy natomiast zrozumieli, że nieśmiertelna nawijka zipskładowa to ich motto życiowe i tańczyli tylko jak się najebali. Ale nigdy nie baunsowali. Oficjalnie słuchali Mobb Deep i francuskiego rapu. W większych miastach równolegle do sceny koncertowej rosła scena impreza black rnb (hiphop już się nie pisało) hot party ekslusiv edition, murzynka na plakacie joł. Słuchacze ulicznego rapu tam nie trafiali, a przy najmniej oficjalnie tam nie chodzili, bo zawsze jakoś wypadało tak, że któryś ubrał szelesty i selekcje nie przepuściła, a ogólnie to na te imprezy chodziły same lamusy. Co ciekawe, do klubu w mieście chodzić nie można było, ale całe karawany jeździły na vixy i techniawki, tam sztywne osiedlowe zasady zostały zawieszane na czas działania piguł czy fety. Problem zaczynał się gdy ta jedyna wybrana spośród dzielnicowych strzępów zaczynała marudzić, że kolejny wieczór ona i on mieli spędziąc na szkole, na ławce czy w innym magicznym zakamarku opalając w dziesięć osób lufkę. Tak więc przyparty do ściany ulegał jej wdziękom i godził się, aby w ten sobotni wieczór pójść tylko we dwoje na miasto, bez hordy ziomków i spędzić szaloną noc tańcząc na lamusowej imprezie. Osiedlowa palestra wbijała chuj w kolegę, że ich zostawił, że się zmienił, że ubrał koszulkę polo i takie tam. Ale on dumnie kroczył z nią przez miejski deptak, a że wcześniej oglądąl kilka teledysków Nellego to wiedział, że w kulminacyjnym momencie zrobi krok w lewo, krok w prawo i pierdolnie obrót. Niestety cały plan legł w gruzach, gdy zobaczył sekcje baunsującą. Wszyscy w nowych najkach, wszyscy mieli hafty z cekinami na spodniach. Czapki z prostym daszkiem i świecącą naklejką. I wszyscy wykonywali takie szybkie ruchy stopami. Kurwa nawet na Mayday tak nie robili. Ona też myślała, że zabłyszczy, ale jak tu błyszczeć jak jedyne co miała w repertuarze to kilka ruchów a la wijąca się szmata, z lekkimi boczkami i nierówno zrobionym tribalem na nerkach. A tam wariatki robiły już te wszystkie triki tyłkiem rodem z teledysków Szam Pona. Były w swoich płynnych ruchach wyluzowane i co najgorsze nie wyznawały zasady, że tipsy albo śmierć. Najgorsze dla naszej pary bylo przełamanie swoich nawyków. Przy każdej szybszej piosence on zaczynał wystukiwać rytm palcami lewej nogi i w tryumfalnym geście podnosić rękę, drugą natomiast wykonywał taki charakterystyczny młynek. ON NAKRĘCAŁ VIXE! Nawet najczarniejsze rnb nie dało rady wymazać tych techno melanży. Tak więc oto udało się nam zdefiniować taneczny styl ziomka, który jest charakterny, który słucha tylko prawilnego rapu, ale niestety w duszy słyszy Van durena, Van volksvagena czy jak im tam. W następnym odcinku kolejne, męskie grupy społeczne zostaną prześwietlone pod względem tanecznym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5730234530355076508?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5730234530355076508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5730234530355076508' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5730234530355076508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5730234530355076508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/09/to-ziomek-na-melanzu-to-na-melanzu-to.html' title='To ziomek na melanżu, to na melanżu, to ziomek na melanżu...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1266743201072396500</id><published>2011-09-05T18:00:00.000-07:00</published><updated>2011-09-05T18:04:09.637-07:00</updated><title type='text'>krakowskie kluby</title><content type='html'>Wszystko chyba zaczęło się w momencie, gdy krakowskie kluby zrezygnowały z pobierania opłat za wstęp na imprezy. W sumie klimat, styl imprezowania i bliskość knajp to wymogło, ale permanentna rezygnacja z płatnego wstępu na weekendowe dyskoteki, mimo, że nie są to wielkie wydarzenia spowodowała, że mniejsze klubiki z baru nie były w stanie wypłacić djów. Tak więc nam odpadło trochę grania i uderzyło w nas po kieszeniach. Duże kluby brak wpływów z bramki rekompensowały sobie większą frekwencją i obrotami na barze. Ale w momencie, gdy na dobre przyjęły się promocyjne ulotki z piwem za 5zł nastąpił drugi etap na równi pochyłej do bankructwa wielu lokali. Idąc krakowską Floriańska, czy Szewską atakują cię naganiacze, zwani w branży promotorami. Przyciągają do klubów przypadkowe osoby, skuszone nie muzyką, a tanim piwem czy inną ofertą na ściemnione kamikadze. To takie błędne koło, bo wszyscy szpiegują wszystkich. I z każdym tygodniem ktoś pokonuje kolejną granicę w taniości piwa czy szotów. Znowu duże kluby jakąś to przetrwają, bo odbiją sobie na obrotach. Ale te obroty są coraz mniejsze, gdyż ludzie nauczyli się łowić ulotki i często cały wieczór piją po kosztach. A odnośnie kosztów, to one dla klubów są coraz większe. Druk ulotek. Ładnych ulotek dla ładnych klubów. Opłacenie promotorów. Ładnych promotorów dla ładnych klubów. Wypłacanie im premii za ilość zwrotów. To sumy, które z miesiąca na miesiąc robią się coraz większe. A dje znowu na tym tracą, bo często o powodzeniu imprezy nie decyduje to jak fajnie ktoś gra, tylko że piwo jest za 2 zł i to zapełnia piwnice. W miarę zdrowa sytuacja była, gdy ulotki miały do klubu ściągnąć ludzi, a dj zatrzymać. Ale tak było jakiś czas temu. Teraz ludzie jak skończą się im ulotki, wyjdą i będą szukać promocji w innym lokalu. Następny ruch, który już jest realizowany w kilku miejscach to picie za darmo, lub za na prawdę symboliczne kwoty do danej godziny.  Ma to na celu zrobienie podkładu frekwencyjnego pod imprezę, tak aby w piwnicy coś się działo i klubowicze, którzy wejdą z nastawieniem na imprezę i wydawaniem kasy po normalnych cenach zostali. Uważam, że to zły ruch, który już tak rozpieści ludzi, że ciężko będzie wrócić do normalnych relacji cenowych, a po drugie wyczyści klubową kasę tak, że w wielu miejscach odbije się to na stawkach djów. Między tymi etapami, o których piszę powyżej był jeden taki, gdy restauratorzy mieli w miarę dobrze, była duża konkurencja, ale rynek był w miarę stabilny i każdy kto miał jakiś pomysł mógł egzystować wtedy to właśnie piwo w knajpach było po 10 czy 12 złotych, a ceny drinków dla wielu były zaporowe. Widać było, że jest za drogo, że ludzie odpływają z klubów, ale nikt rozsądnie na to nie reagował. No to los sprawił, że sprawiedliwość dziejowa odwróciła rolę i to teraz klubowicze żerują na właścicielach. Jak zwykle przetrwają najsilniejsi, którzy mają zaplecze finansowe, dobrą lokalizację i pomysły inne niż rozlewanie piwa za darmo. Piszę to, bo obecna sytuacja  wcześniej czy później będzie miała wpływ na zarobki każdego kto w Krakowie gra. Są wyjątki i kluby, w których zawsze będzie się kręcić, ale 90% miejsc z "topowych" klubów z utęsknieniem czeka na powrót studentów. Muszą jednak pamiętać, że student to trudny klient, któremu gdy raz sprzeda się piwo po kosztach, nie będzie już za nie chciał zapłacić rynkowej ceny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1266743201072396500?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1266743201072396500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1266743201072396500' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1266743201072396500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1266743201072396500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/09/krakowskie-kluby.html' title='krakowskie kluby'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7492652032722115304</id><published>2011-08-22T01:43:00.000-07:00</published><updated>2011-08-22T01:45:24.364-07:00</updated><title type='text'>Chyba najgłupsza historia</title><content type='html'>Po prostu czeski film. &lt;a href="http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,10149857,Noc_w_centrum_Krakowa_z_patrolem_strazy_miejskiej.html"&gt;DJ vs Straz Miejska&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7492652032722115304?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7492652032722115304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7492652032722115304' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7492652032722115304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7492652032722115304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/08/chyba-najgupsza-historia.html' title='Chyba najgłupsza historia'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6337059354385206780</id><published>2011-08-16T17:14:00.000-07:00</published><updated>2011-08-16T17:17:31.592-07:00</updated><title type='text'>Serato vs Traktor</title><content type='html'>Skoro Qbert nie zna odpowiedzi to tym bardziej ja nie mam pojecia co doradzić. Tak więc prosze nie pytajcie mnie co wybrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/fTj-L7EKCL8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6337059354385206780?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6337059354385206780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6337059354385206780' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6337059354385206780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6337059354385206780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/08/serato-vs-traktor.html' title='Serato vs Traktor'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/fTj-L7EKCL8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-8049652196053476974</id><published>2011-08-02T16:39:00.000-07:00</published><updated>2011-08-02T16:41:15.662-07:00</updated><title type='text'>sztosik minimix</title><content type='html'>nagrałem ten miks, aby... teraz wiem że nagrałem ten miks, aby nauczyć się nagrywać minimixy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="81" width="100%"&gt; &lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F20318166"&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt; &lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F20318166" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;  &lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/trakmajster/trakmajster-sztosik-minimix"&gt;Trakmajster sztosik minimix&lt;/a&gt; by &lt;a href="http://soundcloud.com/trakmajster"&gt;trakmajster&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-8049652196053476974?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/8049652196053476974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=8049652196053476974' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8049652196053476974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8049652196053476974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/08/sztosik-minimix.html' title='sztosik minimix'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-8727719595170696715</id><published>2011-07-14T09:12:00.001-07:00</published><updated>2011-07-14T09:13:58.211-07:00</updated><title type='text'>Cały kemping śpiewa z nami</title><content type='html'>&lt;object height="81" width="100%"&gt; &lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F19029652"&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt; &lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F19029652" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;  &lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/trakmajster/trakmajster-coolie-dance"&gt;Trakmajster - Coolie Dance Riddim - caly kemping spiewa z nami&lt;/a&gt; by &lt;a href="http://soundcloud.com/trakmajster"&gt;trakmajster&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-8727719595170696715?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/8727719595170696715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=8727719595170696715' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8727719595170696715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8727719595170696715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/07/cay-kemping-spiewa-z-nami.html' title='Cały kemping śpiewa z nami'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-178793182311675278</id><published>2011-06-28T13:24:00.000-07:00</published><updated>2011-06-28T13:52:51.104-07:00</updated><title type='text'>Rezydencja</title><content type='html'>Gdy powoli człowiek zbliża się do djskiej emerytury, a dalej chce pracować w zawodzie to naj prawdopodobniej będzie zmuszony to objęcia stanowiska rezydenta w jakimś klubie. W wyjątkowych przypadkach, gdy miejsce jest na fali, imprezy skutecznie promowane, a promotorzy są najlepsi na streecie i ściągają głodne zabawy wycieczki to taka rezydencja może tylko odbudowywać ego i skutecznie stymulować do ciekawego grania. Ale gdy tak nie jest, a na danceflor trafiają przypadkowi ludzie, którzy niedopici po weekendzie szukają rozrywki w poniedziałek to granie staje się ciężkim testem na cierpliwość i pracowitość. W takim przypadku to co robi dj można określić jako "po prostu nie spierdol tego". Testowałem to setki razy i chodzi tylko o to, aby przegrać te 1000 utworów, hitów pop/rnb tak, aby Kasia i Ania mogły zaśpiewać refren, a Wojtek i Michał mogli przećwiczyć nowy układ, który rozkminili w szkole tańca. Maksimum dwa miesiące takiego grania i siada psychika Tobie, oraz barmanom, szklankowym i bramce. Gdy Ty będziesz po raz n-ty zgrywać te same hity, barmani ze szklankowymi będą robić zakłady o to jaki będzie następny numer, bo tak już znają Twoje sety. I tu zaczyna się problem. Ty to wiesz, oni to wiedzą i szefostwo też, że nad Twoją ksywką jest naklejka "znowu to samo". Ale tych kilkudziesięciu czy kilkuset ludków, przypadkowo wyłapanych z ulic to średnio interesują, a nawet się podoba i tego chcą. Dla odprężenia, poprawy atmosfery zaczynasz grać inaczej. Tanecznie, ciekawie, ale nie są to hity, nie przeboje i co z tego, że barmani wreszcie mogą pracować z uśmiechem na twarzy, co z tego, że Ty wpadasz w trans miksowania, szukasz, kombinujesz jak to wszystko to chuj. Tak sobie możesz grać jak zaproszą Cię jako "gwiazdę" na szeroko promowaną imprezę. Tutaj rzeczywistość sprowadza do parteru. Znów musisz grać to samo, aby Ewa, Jola i Gosia, co właśnie skończyły pracę w Galerii, chciały zostać na kolejne piwo i może pokręcić tyłkami na parkiecie. Bo one tańczą tylko do tego co już kiedyś słyszały. Jeżeli to od Ciebie zależy czy ludzie w klubie zostaną, czy wyjdą to nie pozostaje nic innego jak poddanie się i granie "poprawnie politycznie", a jak już się opiją, oswoją z danceflorem (hi hi hi bo my takie wstydliwe jesteśmy...) to wtedy być może nadarzy się szansa, że rozkręceni, roztaczeni łykną jak młode pelikany twoje wynalazki muzyczne.&lt;br /&gt;Czekanie...&lt;br /&gt;Wczesna godzina nie ma ludzi w klubie, to myślisz: "A chuj z tym wszystkim" i poszerzasz repertuar, kombinujesz. I w tym właśnie momencie wchodzi 20osobowa grupa, zwariowanych studentów, którzy zaliczyli sesje i chcą polecieć łukiem. Ale miny ich wskazują, że jak na studenta przystało Twój, zjawiskowy repertuar delikatnie im nie odpowiada, więc w prawo zwrot i ku wyjściu. Włącza się alarm i szybko szukasz numeru-bangera który ich zatrzyma. Znalazłeś. Za późno, wyszli. Pozostaje wrócić do hit mix playlisty i czekać cierpliwie na kolejny desant crejzoli...&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkim rezydentów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-178793182311675278?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/178793182311675278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=178793182311675278' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/178793182311675278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/178793182311675278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/06/rezydencja.html' title='Rezydencja'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7729058514081163293</id><published>2011-06-09T06:07:00.001-07:00</published><updated>2011-06-09T06:09:25.495-07:00</updated><title type='text'>Zbyszek + Falcon = Myślenice</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/--izDCqKmGx4/TfDF9o__k6I/AAAAAAAAAO4/f_anhK5Ro0s/s1600/GDZIE.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 284px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/--izDCqKmGx4/TfDF9o__k6I/AAAAAAAAAO4/f_anhK5Ro0s/s400/GDZIE.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616206398099526562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7729058514081163293?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7729058514081163293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7729058514081163293' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7729058514081163293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7729058514081163293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/06/zbyszek-falcon-myslenice.html' title='Zbyszek + Falcon = Myślenice'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--izDCqKmGx4/TfDF9o__k6I/AAAAAAAAAO4/f_anhK5Ro0s/s72-c/GDZIE.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-3146468756629420825</id><published>2011-04-30T23:13:00.000-07:00</published><updated>2011-04-30T23:49:57.620-07:00</updated><title type='text'>Wykony</title><content type='html'>&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/svAWPD8Bqoc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/-3sdDgb2Z6I" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że to kurwa wcale nie jest takie proste. Na trzeźwo tym bardziej. Staje człowiek przed kilkoma stówkami ludu i wykonuje tego Zbyszka. Wykonuje raz. Utwór jest super krótki, więc sytuacja i reakcja publiczności wymaga, aby wykonał go drugi raz. Trzeci może wykonać w wersji dubstepowej. Ale ten człowiek mc nie jest i po dwóch wykonach ledwo mówi, ma problem z oddechem, a serce dostaje telepawki. Ten chłopak jest djem, więc przechodzi do tego co robi najlepiej i puszcza kolejną piosenkę i kolejną, a ludzie pod djką stoją, patrzą, skaczą i czekają na cud. No to mikrofon w rękę i jakaś zabawa w stylu pytanie - odpowiedz, albo podkręcenie atmosfery poprzez rozrzucenie koszulek. Turntablistom nie jestem, zresztą ta publiczność ni chuja nie wyzna się na tym i nie ma sensu świrować. No to kolejny Zbyszek? Ileż można... Krzyczeć elo nie będe...&lt;br /&gt;To jak musi się czuć Robert M, który jedyne co ma do zaprezentowania publiczności w ramach swojego show to skakanie "foczka style" i klaskanie? Koronnym numerem wszystkich djo-producentów jest na tzw. breakdownie podniesienie jednej z rąk i nabijanie nią tempa w powietrzu, przy czym druga twardo coś robi z equalizerem. Gdy breakdown się kończy dj zaczyna machać coraz szybciej ręką i także zaczyna skakać. Wtedy publika wie, że będzie pierdolnięcie i też zaczyna skakać. I jest zajebiście.&lt;br /&gt;To w sumie jest problem jak zrobić show, gdy popełniło się hita. Odtwarzanie swoich numerów z cd i w międzyczasie skakanie, klaskanie i robienie jakiś mikro układów tanecznych za konsolą jest najsłabszą opcją, ale w sumie jedyną możliwą do zrealizowania.&lt;br /&gt;Dje z upływem czasu stają się producentami i stając na scenie lepiej potrafią się na niej zachować. Mają już w żyłach to, że przedstawienie musi trwać, że ludzie muszą być zadowoleni, że muzyka musi grać. Producenci natomiast, aby zarobić na swoich produkcjach muszą stać się djami. I z reguły są bardzo chujowymi djami. Bez charyzmy i polotu. Najgorzej jest, gdy któryś z nich popełnił hit, którego integralnym elementem jest śpiew, rap czy inne wycie. Wtedy ktoś kto wokalnie się udzielił ma przejebane, bo dj na imprezy go nie zabierze, ponieważ koszty, ponieważ to dj/producent jest numero uno, a tak to wokal by wszedł na podium. Przejebane ma dj, gdyż jedyne co może zrobić to na refrenach wycinać sound, tak aby "cała sala śpiewa z nami". I przejebane ma publiczność, ponieważ w zamian za swoje zaangażowanie nic nowego, świeżego nie dostaje. A ja nagrałem kolejnego "chama", trzeba jeszcze tylko kilka rzeczy trzeba zmienić i można do swojego zjawiskowego repertuaru dołożyć kolejny kawałek. Teraz to już będzie najlepsze show w powiecie. Nawet dożynki w remizie takiego nia miały!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-3146468756629420825?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/3146468756629420825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=3146468756629420825' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3146468756629420825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3146468756629420825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/04/wykony.html' title='Wykony'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/svAWPD8Bqoc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6369109570445834042</id><published>2011-04-25T04:55:00.000-07:00</published><updated>2011-04-25T04:56:00.819-07:00</updated><title type='text'>Widzieliście TT Lab ???</title><content type='html'>&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/22362123?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" width="400" height="225" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/22362123"&gt;TT LAB&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/drozdowicz"&gt;Radek Drozdowicz&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja czekam na więcej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6369109570445834042?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6369109570445834042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6369109570445834042' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6369109570445834042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6369109570445834042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/04/widzieliscie-tt-lab.html' title='Widzieliście TT Lab ???'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-2008314857548596596</id><published>2011-04-16T06:02:00.000-07:00</published><updated>2011-04-16T06:17:30.955-07:00</updated><title type='text'>J E S T E M</title><content type='html'>Dje, którzy wnoszą powiew świeżości, mają 200 znajomych na fejsie i nowe najki. Wchodzą na scene z przytupem i ???? Ktoś ich  pamięta?&lt;br /&gt;Trakmajster. Jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Menadżerowie, którzy mają zjawiskową wizję artystyczną. Noszą szaliki w lecie, pracowali na zwywaku w Londynie i byli na Openerze. Mieszają, kombinują, zapominają, nie dopilnują i ???? Uzależnią się od koki, polecą z nurtem wódki...&lt;br /&gt;Trakmajster. Jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściciele, którzy otwierają ich niepowtarzalne kluby na kredytach z providentu. Tworzą klimat i najlepszą selekcję w mieście, wiedzą jak prowadzić ten biznes, bo od 10 lat przepierdalają w klubach hajs rodziców. Po pól roku jakoś nie ma tego klimatu, nie ma właścicieli, a piwnica śmierdzi dalej.&lt;br /&gt;Trakmajster. Jestem.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Organizatorzy, którzy tworzą unikatowe eventy. Tworzą nową jakość na scenie i... leżą pijani na backstageu, a długi rosną...&lt;br /&gt;Trakmajster. Jestem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 lat mineło od mojej 1 imprezy w Krakowie, czekam na kolejne wynalazki, wyzwania, nowych kreatorów życia klubowego i ogólnie yo. Trakmajster. Jestem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-2008314857548596596?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/2008314857548596596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=2008314857548596596' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2008314857548596596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2008314857548596596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/04/j-e-s-t-e-m.html' title='J E S T E M'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-241392272270007782</id><published>2011-03-23T14:34:00.000-07:00</published><updated>2011-03-23T15:01:27.789-07:00</updated><title type='text'>przegląd młodych talentów</title><content type='html'>Wszedłem sobie na stronę &lt;a href="http://vchamps.pl"&gt;VChamps&lt;/a&gt; i przeglądam sobie filmiki- zgłoszenia do battlowego wydarzenia roku. Wydarzenie roku, dlatego, że tak po prostu, tak nagle ktoś porwał się na pomysł, aby w wielkiej hali zrobić mistrzostwa djów wspierane pokazami m.in. Craze'a i Qberta! Pomysł zajebisty, odnośnie formuły imprezy świeży i jak na razie dobrze prowadzony. Ale trzeba przyznać, że szalony. Jeżeli wypali to znak dla takich jak ja, że ostatecznie należy się wycofać, albo baaardzo poważnie zastanowić nad tak zwanym animowaniem sceny. Myślałem, że wiem o niej wszystko, lub prawie wszystko, bo w sumie od kilku lat, żadne wydarzenie, czy postać mnie nie zaskoczyły mnie. Sporadycznie śledząc fora, yt i obsady różnych imprez wydawało mi się, że mam rozeznanie. A tu proszę. Ktoś szarpnął się na hale na kilkanaście tysięcy widzów i organizuje tam imprezę, która wg. mnie nie przyciągnie więcej niż 2-3 tysiące osób. Tak, wiem, że działam w konkurencji i wiele osób jest zmęczonych tą konkurencją, jej formułą i tym, że ciągle Kraków. Ale patrzę trzeźwo na te Vchampsy i dlatego w optymistycznej wersji zakładam tam 3 tysiące osób. Szansa jest jeszcze w tym, że każdy kto wysłał zgłoszenie i dostanie się tam, poprzez swój fb zrobi takie zamieszanie, że zabierze ze swojego miasta busa znajomych i to podniesie frekwencję. &lt;br /&gt;Dobra zgubiłem wątek, bo akurat oglądam/słucham sobie filmiku ze zgłoszeniem Daaza. Jak na razie najlepszy z tych które oglądałem w kategorii mix/dvs. Chociaż widać tu to, co także coraz bardziej mnie u mnie wkurwia, czyli zapominanie o czymś takim jak wchodzenie skreczem z nowym numerem. Idziemy na łatwiznę i nowy numer wklikujemy padami, a decki służą już wyłącznie do korekcji tempa. Myślę, że nawet jak ta impreza nie wypali, czego organizatorom nie życzę, to sama ta platforma internetowego porównywania skilli za pomocą filmików, bardzo ożywi scenę i wpłynie na technikę djów.&lt;br /&gt;O kurwa... wracając po kilkunastu minutach spędzonych w kategorii digital. Niezłe odkręty tam się zgłosiły. Ciekawe wynalazki. Chciałbym tam być na scenie i popatrzeć jak sobie techniczni poradzą z podpinaniem tych statków kosmicznych. Jeszcze kilka odpłynięć w digitalu zaliczę i sprawdzę co Krótki na swojej nowej 57 wyskreczował. Ale pytanie roku jest takie co to leśny zwilż i czy Krótki, który jest niezłym "wariatem" z podobnego klimatu jak my nauczył się jakiś patternów drummingowych..?&lt;br /&gt;Znowu po kilku chwilach... Kiedy nie gramofonowcy zrozumieją, że skreczując na cd playerach, czy innych kontrolerach, a nie będąc w Scratch Perverts są chujowi???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-241392272270007782?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/241392272270007782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=241392272270007782' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/241392272270007782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/241392272270007782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/03/przeglad-modych-talentow.html' title='przegląd młodych talentów'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6573549663904752544</id><published>2011-03-03T02:06:00.000-08:00</published><updated>2011-03-03T02:12:11.516-08:00</updated><title type='text'>InfoSesja RBMA</title><content type='html'>W Sobotę w krakowskich Fortach Kleparz odbędzie się Infosesja dotycząca Red Bull Music Academy. Od 17:00 do 18:00 planowany jest panel dyskusyjny w polskimi absolwentami, a od 18:00 do 20:00 warsztaty producenckie. Wstęp wolny, pewnie będzie kilku djów, producentów więc jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś nowego i wymienić poglądy to przybywaj. Przybędziecie ? Przybędziemy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6573549663904752544?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6573549663904752544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6573549663904752544' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6573549663904752544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6573549663904752544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/03/infosesja-rbma.html' title='InfoSesja RBMA'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-3963899823392695980</id><published>2011-02-19T03:24:00.000-08:00</published><updated>2011-02-20T13:32:09.487-08:00</updated><title type='text'>MOC! ENERGIA! AMFETAMINA!!!</title><content type='html'>Sobota leniwie się snuje, więc trzeba ją trochę podkręcić. W tym celu czas sięgnąć po przysłowiową szmatę. Która niby tępiona, niby znienawidzona, to jednak nie przerwanie przewija się tu i tam. A jako, że ostatnio o 14 na Rynku w Krakowie napotkałem pół człowieka pół węża, który na turbo przyspieszeniu budował kwadraty rękoma w powietrzu i żywcem wyglądał jak wyjęty z Love Paradę przypomniało mi się kilka sytuacji z życia wziętych, w których główną rolę odgrywa nasza polska Anetka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akademik AGH. Lat temu kilka. Polska to już tak jakby Europa, ale jeszcze młodzi studenci, którzy nazjeżdżali się z najróżniejszych zakamarków kraju nie wiedzą co to sushi, co to wrapy, oraz że pasta to makaron. Tak więc jeden student wysyła esa do drugiego, który jest w sklepie, żeby kupił fetę. Zamiary miał dobre, a kolega o nowych trendach w kulinariach średnie miał pojęcie. W wyniku czego kilka godzin później pół piętra zamiast delektować się sałatką osiągnęło status szybszych od światła. &lt;br /&gt;Całe studio Familiady się śmieje!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była sobie kiedyś wielka hangarodyskoteka w Krakowie. Dwóch djów spod Nowego Targu, gdzie byli przodownikami technodacnetrancu dostało życiową szansę tam zagrać. Manieczki, White Sensation, Mayday i ogólnie vixa na maxa. Wiecie ocb. Jako, że wjechało im to na ambicję jacy to są zajebiści postanowili, że wejdą na wyższy poziom bytu i będą 30cm ponad chodnikami. Po kilku telefonach dostali się do jednego takiego chłopaka z miasta i zakupili za ciężko uciuane dudki (w tygodniu oscypki sprzedawali) całą jedną sztukę kokainy. Będąc w klubie zapodali sobie po węgorzu i tak ich wyspinało, że manager musiał im kombinować amfetamine, żeby trochę im popuściły ścięgna. Niestety nie wiem jak wypadli i jakie zajebiste numery zapodali.&lt;br /&gt;Całe studio Familiady znów się śmieje!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcje przenosimy na Śląsk. Ziomki z osiedla organizowały koncert charakternych ekip rapowych. Przyjechał taki jeden ulicznik z Warszawy, a że droga długa i wyboista to schlał się strasznie. Ledwo wszedł do klubu i nie bardzo wiadomo było co z nim zrobić. Jego koledzy wymyślili, że muszą go jakoś reanimować, gdyż publiczność ich zlinczuje jak nie zagrają. A jako, że mimo, że koksu tam mają w nadmiarze, to jednak TEGO koksu nie było. Była feta. No to nasz raper ućpał się fetą, zmarwychstał, zagrał koncert na 8 biegu, a później... a później zajebał kilkunastominutowy freestyl od tyłu. Reverse style!&lt;br /&gt;Całe studio Familiady leży i kwiczy!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To było naprawdę dawno temu, jeszcze nawet Taśmy nie grał dancehallu, a o reggae ludzie myśleli, że to Boombastic. Clashe czy inne bashmenty dopiero się krystalizowały w dziwnych lokalach. A fryzjerzy dopiero uczyli się na robić dready. Bibułek nie było w sklepach, a lufki sporadycznie można było dostać tylko, że pękały prawie od razu. W pewnym nie dużym mieście, na pewnym osiedlu. W osiedlowej knajpie, lokalna scena rastuchów zrobiła imprezę, koncert, jam i melanż w jednym. Ktoś przywiózł jeden gramofon, ktoś drugi, a ktoś inny bongo. Było z 50 osób, nawet z innych miast jednostki przyjechały i tak oto historia toczyła się do przodu. Ekipa, która to ogarniała miała otwarte umysły i nie ograniczała się tylko do raggi, szukała, kombinowała. I tak jakoś się stało, że jak brakło jarania, to jeden z selektorów wpadł na pomysł, że albo się dorzuca do pieca, albo do domu. No i chłopaki nażarły się amfetaminy. Żarty się skończyły w momencie kiedy serca zaczęły bić kilkukrotnie szybciej niż tempo jamajskich riddimów. Na szczęście gramofony były Vestaxa czy Stantona i była opcja, żeby odtwarzać siódemki na 78 rpm. I tak powstało jungle.&lt;br /&gt;Całe studio Familiady płonie!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-3963899823392695980?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/3963899823392695980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=3963899823392695980' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3963899823392695980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3963899823392695980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/02/moc-energia-amfetamina.html' title='MOC! ENERGIA! AMFETAMINA!!!'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5415209634758474137</id><published>2011-02-15T15:30:00.000-08:00</published><updated>2011-02-15T15:48:39.279-08:00</updated><title type='text'>Pomysły</title><content type='html'>1. Aplikacja na fejsie kojarząca djów którzy jadą w tym samym kierunku i robią zrzutkę na paliwo, zamiast wozić powietrze swoimi bolidami.&lt;br /&gt;2. Baza ludzi którzy wypożyczają decki (kluby zawsze mają z tym problem...), tak aby nie trzeba było specjalnie toczyć felg i targać w bagażniku swoich decków oraz wozić powietrza na siedzeniach tylko jeździć na weekendowe by TLK.&lt;br /&gt;3. Internetowy serwis oficjalnie współpracujący z wytwórniami / producentami który udostępnią osobom z branży promo mp3. Zamiast rozsyłania singli do djów, którego to oprócz 2 czy 3 przypadków (dzięki Hirkowi Wronie) nie doczekałem się, chciałbym dożyć sytuacji w której dostaje chociaż singlowe mp3 w dobrej jakości...&lt;br /&gt;4. DJ W OFERCIE SPECJALNEJ - skoro mam już jechać do np. Szczecina i zwiedzać całą Polskę, to bardzo chętnie zagram nawet najgorętszą dyskotekę rnb po drodze. Dzień wcześniej lub później, gdzieś w mieście w połowie trasy. Dodatkowo obniżę stawkę, bo zależy mi aby z tej podróży wycisnąć jak najwięcej... Tylko do kogo się zgłosić?&lt;br /&gt;5. Uproszczonej procedury legalizacji grania. Tak, aby ZAiKS dostawał ryczałt za Imprezę np. 20 zł, a nie trzeba było z góry płacić za cały rok. Po imprezie dj eksportuje trackliste z np. Serato i panie z Zaiksu wiedzą co jest grane. Czytając listę, wyobrażają sobie jak musiało być zajebiście na imprezie i rytmicznie falują fałdkami na pośladach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jakie Ty masz pomysły, dzięki którym będzie się nam lepiej pracowało?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5415209634758474137?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5415209634758474137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5415209634758474137' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5415209634758474137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5415209634758474137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/02/pomysy.html' title='Pomysły'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5190203389276080040</id><published>2011-01-26T15:28:00.000-08:00</published><updated>2011-01-26T15:38:50.869-08:00</updated><title type='text'>mp3</title><content type='html'>Jeszcze kiedyś rozpisze się o swoich metodach poszukiwań muzyki. Dzisiaj, tylko po to, aby coś się na blogu działo napiszę o świeżym pomyśle. Więc tak, aby nie przedłużać, bo przede mną jeszcze dużo pracy. Wszedłem na hiphop/rnb charty billboardu i po kolei sprawdzam tytuły najpopularniejszych songów. W kolejnym oknie przeglądarki mam otwarty amazon, gdzie na szybko sprawdzam albumy z których pochodzą topowe single. A ostatnie okno to google i wyszukiwarka mp3. Tutaj jest trochę zamieszania gdyż za każdym razem wyskakuje kilka rekordów, a mnie interesują tylko te z jakością od 192 wzwyż. Z torrentów nie korzystam więc tylko taka droga mi pozostaje. Ogólnie wniosek jest taki, że większość nowego hiphopu ni chuja mi nie pasuje i nie ma w tym nic co by sprawiało, że chce mi się to grać i z tym utożsamiać. Tak wiem, że chart billboardu to nie jest TEN hiphop, ale stwierdziłem, że zanim poznam lokalnych raperów, którzy są zajebiści, ale istnieją tylko na idpodach swoich ziomków i youyubie trzeba sprawdzić njapopularniejsze pozycje. Przeczesywanie sieci trwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5190203389276080040?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5190203389276080040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5190203389276080040' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5190203389276080040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5190203389276080040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/01/mp3.html' title='mp3'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-84543865939192934</id><published>2011-01-09T15:27:00.000-08:00</published><updated>2011-01-09T23:35:45.717-08:00</updated><title type='text'>DJ DJ PIENIĄDZE</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TSpElXhV4uI/AAAAAAAAAOo/BjLfSGB9zjA/s1600/20110110019.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TSpElXhV4uI/AAAAAAAAAOo/BjLfSGB9zjA/s400/20110110019.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5560332098702009058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma co ukrywać, zarówno mnie jak i pewnie większość z Was interesują pieniądze, a zwłaszcza sposoby na ich przywłaszczenie. Tak więc nadszedł czas aby zestawić ze sobą talary, zawód dja i przyszłość. Twoją przyszłość&lt;br /&gt;młody dju. Głównie będę opierał się na swoim i moich znajomych życiu, pewnie inni mieli inaczej, ale nie chcieli się ze mną podzielić przy piwku więc pozostaje mi autopsja i żale kolegów. Moment przełomowy w karierze dja to decyzja. Decyzja najczęściej zapada gdy zdarzą się dwie rzeczy, po pierwsze zaczniesz w miarę regularnie zarabiać pieniądze z grania, po drugie nadejdzie pora, gdy syn marnotrawny nie wytrzyma z rodzicami i po liceum musi się wyprowadzić, lub coś w tym stylu. Wtedy większość młodych wiekiem djów stawia na gramofony, imprezy i aftery u barmanek. Przy pomyślnych wiatrach, gdy kariera będzie się rozwijać uda im się tak utrzymać przez 2-3 lata. Chociaż tak na prawdę niewielu znam grajków, którzy wyżyli z grania. Oczywiście to zależy od wsparcia lub jego braku ze strony rodziców, od tego czy studiujesz, gdzie mieszkasz. Ogólnie to jak najbardziej można przeżyć i to na całkiem przyzwoitym poziomie, ale tylko i wyłącznie gdy jest się najlepszym. Dje tacy jakim byłem ja wegetują. Z jednej strony te imprezy są i jest potencjał finansowy, z drugiej zawsze brakuje tych 2-3 wydarzeń, aby zamknąć domowy budżet. I tak mija rok, dwa. Niby jest dobrze, ale stoisz w miejscu, zarobisz na 40 nowych wosków miesięcznie, ale nie zarobisz na MPC, czy auto. Gdy po prostu jesteś na scenie. Nie najlepszy. Nie najgorszy. Musisz myśleć o przyszłości. I nie jest to gadka zawsze uśmiechniętego doradcy finansowego, który będzie twoim przyjacielem forever, tylko normalna przyjacielska prawda życiowa. Otóż, gdy podejmiesz decyzję, że granie to Ty, a gramofon to przedłużenie Twojej ręki, musisz też pomyśleć o spadochronie. Bo, a znam kilka takich przypadków, zdarzy się, że wpadniesz, lub świadomie spłodzisz dzieciaka i będziesz z dnia na dzień musiał sprzedać decki i już nigdy nie wrócisz. Zapomnij o blasku kolorofonów i atakującym neurony stroboskopie. Jak jesteś dobry, to pewnie masz mnóstwo bookingów i do tego masz talent producencki, zresztą w pewnych przypadkach chuj z talentem, bity można kupić. Obronisz się produkcją, tu coś sprzedasz, tam dostaniesz 500 zł z ZAiKSu i do przodu. Czas na nie-muzyczną pracę możesz śmiało przeznaczyć na montowanie dźwięków, bo widzisz, że to ma sens. Pamiętaj święte słowa, które powiedział mi Krime, który też kogoś cytował, ogólnie chodzi o to, że w kwestii pamięci, odcinania kuponów i szacunku to dj bez produkcji jest nikim. Znam też przypadki, że o ile dj nie wydał zbyt wielu własnych kompozycji to zarabiał na zleceniach na muzykę pod spoty reklamowe. I to bardzo znana ksywka. Jak dla mnie super rozwiązanie i pożyteczne wykorzystanie swojego talentu. Jak nie jesteś na tyle utalentowany (czyli ja), źeby produkować, czy realizować we własnym studio no to witamy w świecie 6,50 za godzinę. Tak, próbowałem. Do 4 rano siedzisz i obcinasz, zmieniasz, nakładasz, odwracasz 2 sekundowy sampel z nadzieją, że rozpierdoli głośniki, gdy zagra go Robert M podczas Sylwestra na Rynku. Rano wstajesz, puszczasz i chuj. 2 sekundy jakiegoś jazgotu. Nie jazzgotu. Po prostu śmieć. Tak więc trzeba zrobić dywersyfikację dochodów. Ja się z nią spóźniłem jakieś 3 lata. Trzy lata w sumie zmarnowałem myśląc, że jestem zajebisty i że moja selekcja sprawi, że życie samo się ułoży. Niestety. Witamy w rzeczywistości. Najlepsze dla dja komercyjne rozwinięcie jego hobby, to praca np. w sklepie ze sprzętem oświetleniowo-nagłośnieniowym. Masz kontakt  z klubami. Z djami. Znasz się na tymi jest miło. Ale to jest etat. Codziennie od 9 do 17 jesteś świeży i gotowy. Ale kilka miesięcy temu podjąłeś decyzje, że Twoja religia to nie sam krzyż, a crossfader i pojawiają się grania w środę, w czwartek i ni chuja tego nie pogodzisz. Do widzenia etacie. Jak jakoś udało Ci się połączyć studia z graniem i masz tego magistra to przy super szczęściu trafisz na jakąś posadę mobilnego handlowca. Jest auto, telefon i co miesiąc coraz ambitniejszy plan do wykonania. Znam jeden przypadek, że na prawdę można. Co prawda podobnie jak w przypadku kolegów, którzy pracowali w dj sklepach, pojawia się problem piątków i grania na drugim końcu Polski, gdy trzeba do tej 17 wciskać marzenia i szczęście, ale jeden kolega sobie radzi i jest to jakieś wyjście. Są też posady w agencjach eventowych, spoko jak dotyczy to główkowania, gorzej jak to fizyczna praca montera konstrukcji scenicznych, bo zabiorą Ci wtedy weekendy i chuj z taką pracą dzięki której nie zagrasz. Dobrym rozwiązaniem jest dorabianie jako freelancer, grafika, programowanie, tłumaczenia, dziennikarstwo. Ale, pamiętaj, że się starzejesz i coraz częściej będziesz korzystał z usług chociażby służby zdrowia. Tak więc pojawia się problem ubezpieczenia. Zarówno praca dja, jak i freelancera w najlepszym przypadku kończy się umową o dzieło. O ZUSie, jak ważnym, gdy pojawisz się jako klient na SORze zapomnij. Nikt o to za bardzo nie dba, zwłaszcza byli studenci ale sam się przekonałem na własnej lewej ręce, prawym obojczyku, kościach prawego oraz lewego śródręcza, że płacić ZUS trzeba. Pozostaje więc samozatrudnienie. Tak po prostu, żeby legalizować swoje dochody, to trzeba na prawdę sporo grać za niezłą kasę. ZUS w najlepszym wypadku to chyba jakieś 800 zł miesięcznie. Rozwiązania są różne od fikcyjnego zatrudnienia się u kolegi i co miesiąc oddawania mu za składkę, po zarejestrowanie własnej działalności, co przydaje się raz na ruski rok przy wystawianiu faktur na zlecenia na imprezy tzw. korporacyjne. Można też pójść krok dalej i otworzyć własny biznes , co jeżeli pomysł wypali jest najlepszym rozwiązaniem. Nie polecam otwierać skateshopów w małych miastach. Więcej gonienia, zamieszania i nerwów niż korzyści. Legalne zatrudnienie oprócz ZUSu daje Ci także możliwość zdobywania kolejnych gwiazdek w szalonym świecie finansjery. Oj, otrząśniesz się kiedyś i wspomnisz te słowa, gdy przyjdziesz do banku po kredyt hipoteczny, a tu zamiast o kredycie, jakże miły Twój nowy przyjaciel - doradca finansowy pokaże Ci wykres za pomocą którego po 15 latach odkładania uzyskasz dopiero zdolność kredytową. Ten zwrot - zdolność kredytowa to jedno z najbardziej wkurwiających mnie haseł. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TU COŚ KIEDYŚ BYŁO, ALE CHYBA ZNOWU PRZESADZIŁEM I USUNĄŁEM TO.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-84543865939192934?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/84543865939192934/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=84543865939192934' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/84543865939192934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/84543865939192934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2011/01/nie-ma-co-ukrywac-zarowno-mnie-jak-i.html' title='DJ DJ PIENIĄDZE'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TSpElXhV4uI/AAAAAAAAAOo/BjLfSGB9zjA/s72-c/20110110019.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-8787757669840977551</id><published>2010-12-16T05:25:00.000-08:00</published><updated>2010-12-16T05:31:08.268-08:00</updated><title type='text'>Tu Kielce... Wigilia ze Zbyszkiem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TQoT8zEjpyI/AAAAAAAAAOU/s_cP-4xYAV8/s1600/chillout%2B18122010.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TQoT8zEjpyI/AAAAAAAAAOU/s_cP-4xYAV8/s400/chillout%2B18122010.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551271425909958434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W grudniu, po południu przychodzi czas na podwójne uderzenie Zbyszka na Kielce. Najpierw w tą sobotę w Chilloucie. Klubie, bardzo pozytywnie nastawionym na nowe brzmienia, nowe twarze i nowe tyłki. Mam nadzieję, że frekwencja dopisze i rozkręci się dobra impreza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni później ponownie Zbyszkobus zawita do Kielc. Tym razem  do klubu Luvr. Scenariusz jest bardzo prosty. Jest już przed Świętami. Wszyscy się zjeżdżają i odpalamy konkretny melanż. W ramach zabaw gwiazdkowych szukamy Zbyszka, pijemy do dna, tańczymy całą noc...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TQoUdY4v5tI/AAAAAAAAAOc/hR3-71Zl-dA/s1600/luvr%2B22122010.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 283px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TQoUdY4v5tI/AAAAAAAAAOc/hR3-71Zl-dA/s400/luvr%2B22122010.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551271985816790738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-8787757669840977551?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/8787757669840977551/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=8787757669840977551' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8787757669840977551'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8787757669840977551'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/12/tu-kielce-wigilia-ze-zbyszkiem.html' title='Tu Kielce... Wigilia ze Zbyszkiem'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TQoT8zEjpyI/AAAAAAAAAOU/s_cP-4xYAV8/s72-c/chillout%2B18122010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-3853596125883708307</id><published>2010-12-12T06:33:00.000-08:00</published><updated>2010-12-12T06:37:54.678-08:00</updated><title type='text'>Polska gościnność</title><content type='html'>Zdarzyło mi się kilka razy, że nie dostałem bookingu, przez moje gwiazdorskie wymagania noclegowe. Najczęściej zaraz po imprezie zawijam się na dworzec i w miłym towarzystwie spędzam godzinkę lub dwie o 6 rano, aby następnie jakże świeży i wypoczęty spędzić kolejne kilka godzin wracając do domu. Czasami jednak los rzuca człowieka w takie miejsca, że nie ma połączeń, tory zasypane, a peron zlikwidowali. Trzeba więc gdzieś spać. Jako, że większość imprez na których grał to małe lokalne wydarzenia, na które kluby nie mają budżetów dodatkowe 100 czy 150 zł na za hotel potrafi być przeszkodą nie do pokonania. A ja już nie ustąpię. Życie nauczyło mnie, że lepiej przygwiazdorzyć i przed graniem spokojnie się zrelaksować niż korzystać ze szczerej, ale czasami druzgocąco męczącej polskiej gościnności. Jedziesz gdzieś osiem godzin, chcesz spokojnie po przyjeździe przywitać się z nowym miastem strzelając uroczystą dwójkę, wsiąść prysznic i jeszcze zaliczyć szybką drzemkę. A tu organizator, który ma cię odebrać spóźnia się pół godziny - więc po spaniu. I wiezie cię do swojego mieszkania, które dzieli z rodzicami i siostrą. Dwójki za bardzo nie wypada robić, bo nawet nóg w kiblu nie wyprostujesz, gdyż akurat  to mieszkanko to szablonowe m3 rodem z prlu, poza tym pod drzwiami cały czas melanż. Prysznic - ziomek sorry, ale mama robi pranie. Bawełna, atłas czy inny chuj, rajstopy trzeba ręcznie. Pozostaje więc niezawodny "prysznic dja" - czyli podwójna warstwa antyperspirantu. Do tego do siostry przyszedł chłopak z ziomkami i no nie wypada, żeby odmówić gościnnej banieczki. Jedna, druga. Litr pękł, a ty do klubu wjeżdżasz w ciężkim stanie - mocy przybywaj. W międzyczasie doszło do niezbyt zręcznej sytuacji z tą siostrą. Bo dj przyjechał i ogólnie ale czad i ona taka rozpromieniona i tak cała aż drżała, a jej chłopak pewnie by się zajawił i nawet sobie "zkamerował" jak jej podajesz. Pamiętaj, że stare indiańskie przysłowie mówi, że kto nie zrucha lokalnej kozy na oczach jej faceta ten źle skończy… No dobra, ale już w sumie zostałeś. Wracasz na mieszkanie po imprezie. Spocony, śmierdzący dymem i piwem które ktoś przypadkiem na rękę ci wylał i chcesz wsiąść prysznic, ale ni chuja. Wielki bulwers ziomka (teraz już jesteśmy w innym mieście), że jego kobitę obudzisz, a ona na rano ma do pracy. Lądujesz więc funky fresh w jeszcze świeższej pościeli, jak się rano okaże jego współlokatora, który akurat wyjechał, ale jest niezłym wariatem i ma na lapku 20 giga pornosów, które ogląda leżąc w tej pościeli, a w sumie nie zmieniał jej od pół roku. A rano. A rano się okaże, że ty nie wiedziałeś, nikt nie powiedział, ale w mieszkaniu był kot. A ty na koty jesteś uczulony, więc zamiast spać pół nocy prze kaszlałeś, a pół nocy przeleżałeś przewieszony przez otwarte okno. Kicie to kochane stworzenia. Robią tak słodko mru mru, jedzą swoich właścicieli jak umrą i do tego szczają do nowych toreb, walizek… i caseów. Smród oszczanych winyli raz na zawsze nauczy cię pozytywnego nawyku aby szczelnie zamykać case. Niewyspany będziesz jak najszybciej chciał się ewakuować. Jest wcześnie rano, wszyscy śpią (znowu zmieniamy miejsce wydarzeń), ty nie zważając na hałas jaki uczynisz przemykasz do łazienki. Wkraczasz. A tam właśnie w promieniach wschodzącego słońca które załamują się na łazienkowym oknie. Ona - mama ziomka, zrzuca welurowy szlafrok ze swojego już trochę nie weloruowego ciała. Pamiętaj, kto nie zrucha mamy dja, który go zaprosił, mimo, że kobita już swoje lata ma i ogólnie waga ciężka i JP na 100% ten naraża się na gniew bogów… Gniew bogów. Wstajesz rano. Nic nie jadłeś od kilkunastu godzin, kiedy to wchłonąłeś ostatnio kanapkę zrobioną przez twoją żonę, niewiele wypiłeś więc kaca brak, żołądek prosi o jakieś mięsko. A tu przy garach w kuchni wita cię uśmiechnięta narzeczona kolegi, z której on jej dumny. Ale dopiero za chwilę zrozumiesz dlaczego od ostatniego waszego spotkania tak schudł. Więc dziewczyna poleci tzw. wczesną geslerową i zaserwuje parówki z dżemem na miodzie w mlecznej zalewie. Smacznego. &lt;br /&gt;A czy nie można byłoby normalnie, jak na białych ludzi przystało, po chrześcijańsku. Przyjechać, zjeść coś. Pojechać do normalnego, wcale nie drogiego hotelu. Bez spa, bez kasyna, bez sauny. Po prostu ot, pokój z łazienką i z tv. I poleżeć i zaliczyć prysznic i naładować baterię i zagrać najlepiej jak się potrafi imprezę życia, bo jest się zregenerowanym i wypoczętym… Nie, bo wtedy się jest gwiazdą i w dupie się przewraca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-3853596125883708307?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/3853596125883708307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=3853596125883708307' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3853596125883708307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3853596125883708307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/12/polska-goscinnosc.html' title='Polska gościnność'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4421661230967820745</id><published>2010-12-11T17:21:00.000-08:00</published><updated>2010-12-11T17:31:07.469-08:00</updated><title type='text'>Raport z teraz</title><content type='html'>W sumie nie mam co robić więc napisze co i jak. Wylądowałem w chorzowskim klubie Czekolada, gdzie normalnie wszystko ładnie i pięknie, ale przyjechał Trakmajster i oczywiście jaki dj taka impreza. Więc ludzie nie dopisali. Gram z Winqerem i przerabiamy wszystko na czele z euroTiestotrance, aby te 50 osób utrzymało się na parkiecie. Winqer to dvj a ja  nie oglądam na codzien teledysków więc nadrabiam zaległości. Sean Paul strasznie się spasł tak ogólnie. W sumie co tydzień ląduje w nowym miejscu i co tydzień parkiet udawadnia, że tylko mi się wydaje, że mam dużo muzyki. Mam z 30 katalogów, które regularnie uzupełniam i ciągle mało. Teraz przydałyby się rnbtechno-party breaki w liczbie na 2-3 godziny i w tempie nie schodzącym poniżej 130. Za tydzień Kielce i Chillout tam pewnie zabraknie mi funky breaków i breakbeatów. A na koniec fotka  co i jak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TQQlwYiS8KI/AAAAAAAAAOM/dFWBJg6djCM/s1600/czeko.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TQQlwYiS8KI/AAAAAAAAAOM/dFWBJg6djCM/s400/czeko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5549602153977540770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4421661230967820745?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4421661230967820745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4421661230967820745' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4421661230967820745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4421661230967820745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/12/raport-z-teraz.html' title='Raport z teraz'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TQQlwYiS8KI/AAAAAAAAAOM/dFWBJg6djCM/s72-c/czeko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-2687131997145531329</id><published>2010-11-30T11:30:00.001-08:00</published><updated>2010-11-30T11:31:33.897-08:00</updated><title type='text'>IDA 2010</title><content type='html'>Poszukujemy gramofonów Technics na mistrzostwa, jeżeli chcesz pożyczyć to pisz na fejsie. Poniżej info prasowe:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TPVRBKnmtpI/AAAAAAAAAOE/_eHukJORgwU/s1600/1plakatbig.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TPVRBKnmtpI/AAAAAAAAAOE/_eHukJORgwU/s400/1plakatbig.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5545427596648822418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki firmie Reebok po raz kolejny będziemy mieli szansę  zobaczyć w Krakowie najlepszych na Świecie turntablistów. REEBOK PUMP IDA 2010 WORLD FINAL odbędzie się 4-ego grudnia w krakowskim Kinie Kijów.Centrum.&lt;br /&gt;Oprócz zawodów o miano najlepszego dj’a na Świecie swoje pokazy specjalne wykonają byli Mistrzowie Świata:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;DJ SHIFTEE (USA) – DMC WORLD CHAMPION 2009&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;DJ PRO – ZEIKO (GER) – ITF WORLD CHAMPION 2005&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SCRATCHBUSTERS (GER) – IDA WORLD CHAMPIONS 2009&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewątpliwie największą atrakcją imprezy będzie “afterparty”, które odbędzie się w Klubie Kijów oraz w specjalnie zaadaptowanym holu kina. Wystąpi na nim światowej sławy dj’ka LADY WAKS, której towarzyszyć będzie Mc Valerie M współpracująca z takimi sławami clubbingu jak Groove Armada czy Freestylers.&lt;br /&gt;UWAGA: do każdego zakupionego biletu dodajemy płytę CD z utworami występujących na imprezie wykonawców oraz teledyskami promocyjnymi IDA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedsprzedaż biletów w sieci TICKETPRO, sklepie Kokoszop Kraków ul. Floriańska 16 oraz w kasach Kino Kijów.Centrum od dnia 20.10. Bilet w przedsprzedaży w cenie 39 zł. Do biletów zakupionych w sieci TICKETPRO płyta wręczana przy wejściu na imprezę. Cena biletu w dniu imprezy 49 zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-2687131997145531329?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/2687131997145531329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=2687131997145531329' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2687131997145531329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2687131997145531329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/11/ida-2010.html' title='IDA 2010'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TPVRBKnmtpI/AAAAAAAAAOE/_eHukJORgwU/s72-c/1plakatbig.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-907697775048339870</id><published>2010-10-31T13:52:00.000-07:00</published><updated>2010-11-01T04:45:51.403-07:00</updated><title type='text'>Sex, pot, skarpety i PKP</title><content type='html'>Jako, że pół życia spędzamy w pociągach jadąc na lub wracając z imprez nadszedł czas na ciąg dalszy przygód z PKP. Kilka miesięcy temu wrzuciłem&lt;a href="http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/03/j-e-s-c.html"&gt; tekst &lt;/a&gt;jedzeniu w pociągach teraz nadszedł czas na Sex, pot i skarpety. Miłej lektury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj zajmiemy się gimnastyką pociągową, która ma solidne podpory o charakterze najczęściej erotycznym ale też higieniczno-społecznym. Pewnie wielu to czytającym przytrafiły się podobne sytuacje i nie będziecie mieli problemu z odnalezieniem się w przedziałowej rzeczywistości. Zaczynamy od wejścia do pociągu i zmysłowym przeciskaniu się przez korytarz. Tu nam się zdarzy otrzeć o brzuszek starszego pana z wąsem, a metr dalej jajami o poślady przypudrowanej milfy która wsiadła w Gliwicach. Przed tym grzecznie powiemy: przepraszam. Ale obie strony wiedzą, że ona w myślach krzyczy: Nie przepraszaj! Dociskaj! Podobnie było z panem z brzuszkiem, który mimo, że od 30 lat ma żonę to jednak wraz z upływem czasu zarówno takie jak ta sytuacje jak i wspólne prysznice z kolegami górnikami przyprawiają go dreszczyk na owłosionych plecach. Slalom korytarzowy może też miło zaskoczyć nas ciekawą sytuacją w której to ona, młoda uczennica, oczywiście pełnoletnia, która dopiero się zastanawia czy na trzeciej randce z Tomkiem pozwoli, aby dotkną piersiątka, bo w sumie Dorota mówi, że jej się podobało… Ale chuj z Dorotą wracamy na korytarz. W wagonach, gdzie są zamykane przedziały, są na korytarzach rozkładane w poprzek krzesełka i właśnie nasza jeszcze niewinna, ale już wkrótce winna i gotowa na skarcenie soczystym klapsem uczennica sobie na takim siedzi i blokuje przejście. Aby ją ominąć musimy sprytnie być szybsi od niej i zanim zdąży usunąć nogi, my musimy przełożyć swoją wykroczną nad jej kolanami. I tak oto znajdziemy się w rozkroku nad siedzącą dziewczyną, a jej głowa będzie na odpowiedniej wysokości operacyjnej. Wtedy popatrzy swoimi ciekawskimi oczkami do góry i tak już jej zostanie, że będzie przez resztę życia widzieć facetów z tej perspektywy. Czas na usadowienie się. Zarówno w osobówkach jak i w przedziałach pasażerowie umieszczają bagaż na półkach. Zwłaszcza w lecie, w upale, w ukropie ta czynność jest pięknym przywitaniem się w współpasażerami, gdy tuż nad ich głowami napinają się spocone pachy. A w PKP nawet AXE nie pomoże. Erotyczno-higienicznym miksem jest scena w zatłoczonej osobówce. On siedzi na skraju fotela od strony przejścia, ona opiera się tyłkiem o oparcie stojąc do niego tyłem. Przy zakrętach i przeskokach na torach lewym półdupkiem będzie go smyrała po ramieniu. To się nazywa InteRegio Style! A w przypadku, gdy to ona będzie siedzieć a on będzie stać i będzie rozmawiał ze znajomymi, pewnie będzie nad jej głową gestykulował nie ważne którą ręką. Ważne, że jest skwar, ukrop, tłok i sardynkowo i 20 cm nad jej głową jest jego mokra paszka. A jak już wiemy w PKP nawet AXE nie pomoże. Jedziemy dalej. Siedzisz sobie spokojnie od strony okna i podziwiasz równiny za Włoszczową, gdy nagle po twoim udzie przesmyka się jej ręka. Ona wcale nie miała takiego zamiaru, ale mimo, że to centralna magistrala kolejowa to ten wagon tak skacze i skacze, więc przypadkowo raz, drugi, trzeci. Zanim wyrzuci papierek do kosza całym przedramieniem przesmyrnie Cię po udzie akcentując łokieć na jego wewnętrznej stronie. I co? Zaczną targać Tobą przeróżne myśli… Typu: ruchać się chcesz w ubikacji, czy najpierw herbata w Warsie? Gorzej, gdy ręka ta będzie należeć do podstarzałej emerytki, która wraca z sanatorium w górach i bardzo długo będzie wrzucać ten papierek do kosza, a na samym końcu popatrzy się w Twoje zdesperowane oczy i soczyście uśmiechnie się ukazując jaką moc ma Corega Tabs. Kolejna okazja do tarcia jest przy zwykłym układaniu sobie przestrzeni do siedzenia. Rośli ludzi mają w przedziale problem z nogami. Pierwsza godzina wspólnej jazdy to pewnie będzie ogólnie pospinanie i zachowawczość, tak więc nogi będą podkulone. No, ale ile można tak wysiedzieć? Więc w drugiej godzinie zaczyna się zabawa z krokami 2 na 1 tudzież "walc z pociągiem do tanga". Opcji jest kilka, pierwsza to tzw. kolejowy przekładaniec, czyli najpierw jedna noga pasażera na przeciwko, później twoja, następnie jego i znowu twoja. To klasyczny układ pokazujący, że obie strony są zdecydowane i świadome konsekwencji, obie wyraziły chęć na pierwszy krok i obie wiedzą jak to się skończy. Po kolejnej godzince przyjdzie czas na zmianę układu. Proponuje tzw. na sztywnego konduktora. Zarówno Ty jak i współpasażer musicie się wyciągnąć na fotelach. Ty musisz dać swoje wyciągnięte nogi na jedną stronę, a współpasażer na drugą. To bezpieczna pozycja nie stanowiąca podstaw do tarcia. Ale przy zmianie. Teraz twoje nogi na idą na prawo. Jest szansa na otarcie, dotyk i kontakt wzrokowy, gdy ona troszeczke zawstydzona wyszepta: sorki. Takie niby nijakie sorki, a sutki chcą jej wystrzelić z push upków… Ostatnia pozycja nosi nazwę: Witojcie! To najwyższy stopień wtajemniczenia i pole do popisu dla kolejowych erotomanów-gawędziarzy. Tak więc jest sympatycznie, na przeciwko Ciebie siedzi ona, szalony czort, który nie ma pretensji gdy on na drugi dzień nie zadzwoni. Tak więc ona musi rozchylić, a ty wyprostować. A  dziewczynki rzadko tak w rozkroku siedzą, więc gdy już do tego dojdzie to będzie znak. Zdecydowana dała ciałem znak X. Ty - zdecydowany odpowiadasz wysuwając i prostując nogi. Gdy nadejdzie czas na zmianę, czyli Ty rozchylasz, a ona prostuje, to musisz bracie uważać, być może jej poprzedni mecenas, pięćdziesięcioletni biznesmen po rozwodzie zajawił ją opcją, że nie tylko ona może być ruchana, ale ona też może ruchać. Jak wyjdzie do ubikacji sprawdź więc w jej walizce czy nie ma tam okrutnego gumowego przyrządu gwałtu wmontowanego w majtki. A jak jest to wyskakuj przez okno. Podróż nam mija, kolejne kilometry za nami. Łąki, lasy za oknem i pani z naprzeciwka zachciało się zdjąć pantofelki… Ukazując haluksy maskowane rajtkami z Gatty. O jak jej dobrze. Prostuje te paluchy sama nie czując, ale dając odczuć innym smród starej i spoconej stopy. Giń kurwo! Jebana fetyszystka po pięćdziesiątce. W przedziale zadupca sandałem już strasznie i nie pozostaje nic innego jak zrobić kontrofensywę, a że to Ty jesteś od wczoraj w podróży. To Ty wyjechałeś 20 godzin wcześniej, przejechałeś pół Polski, zagrałeś imprezę i teraz wracasz i jest pewne że to Ty wygrasz starcie serowej skarpety. Nawet Chajzer i jego wyzwanie Wizira nie pomoże. Tak więc ściągasz nowe nojki, ale żeby spotęgować efekt, a jednocześnie trzymać smród jak najdalej od swojego nosa wyciągasz się na 4 fotelach trzymając nogi na przeciwko współpasażerki. Jak jesteśmy przy butach to ciekawie może się zrobić, gdy ten pierwszy wymieniony w tej historyjce pan, ten od brzuszka, włosów na plecach i schylania się po mydło w kopalnianej łaźni siedzi na przeciwko Ciebie. A Ty, co by dać odpocząć zmęczonym stopom rozsznurowałeś trampki. Lecz podróż dobiega końca i musisz je z powrotem zasznurować, tak więc schylasz się między swoje nogi i sznurujesz, przeklinając, że nie kupiłeś rzepowców. A starszy pan sapie nad Tobą rozochocony widokiem, że Twoja głowa znalazła się 15 cm od jego jąder. Myślisz co on tak sapie? Patrzysz do góry swoimi ciekawymi oczkami i… I tak już Ci zostanie. Możesz przybić piątkę z uczennicą z korytarza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-907697775048339870?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/907697775048339870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=907697775048339870' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/907697775048339870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/907697775048339870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/10/sex-pot-skarpety-i-pkp.html' title='Sex, pot, skarpety i PKP'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7254702971345518558</id><published>2010-10-15T03:27:00.000-07:00</published><updated>2010-10-15T03:32:34.603-07:00</updated><title type='text'>Gdzie jest kurwa Zbyszek? - Na Vimeo!</title><content type='html'>Youtube usuwa nam klip ze względu na:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Most nudity is not allowed on YouTube, particularly if it is in a sexual context. Videos that are intended to be sexually provocative are also generally not acceptable for YouTube. There are exceptions for some educational, documentary and scientific content, but only if that is the sole purpose of the video and it is not sexually gratuitous.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc wrzuciliśmy na Vimeo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/15716908" width="400" height="225" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/15716908"&gt;gdzie jest zbyszek?&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/user4933563"&gt;majster9&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiamy się czy zrobić małą cenzurę na te biedne cycuszki i zakryć je kwadracikami. Jesteśmy rozdrarci między opiniami, że te cycki to nasz manifest artystyczny i teledysk bez nich (tzn. z nimi ale zakrytymi) pogwałci naszą artystyczną duszę i cała nasza praca pójdzie na marne. Mogłoby to też zostać odebrane jako parcie na szkło i zrezygnowanie z pewnej koncepcji na rzecz większej popularności. Ciężkie jest życie artysty....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7254702971345518558?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7254702971345518558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7254702971345518558' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7254702971345518558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7254702971345518558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/10/gdzie-jest-kurwa-zbyszek-na-vimeo.html' title='Gdzie jest kurwa Zbyszek? - Na Vimeo!'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6349290138171903398</id><published>2010-10-14T05:39:00.000-07:00</published><updated>2010-10-14T06:03:00.261-07:00</updated><title type='text'>Licencje...</title><content type='html'>Odkąd pamiętam trwała dyskusja w środowisku prezenterów dotycząca legalnego grania muzyki w klubach. Dla mnie sensownym rozwiązaniem było:&lt;br /&gt;- wykorzystywanie przez djów winyli - które w 90% są oryginalnymi wydawnictwami, a reszta to party breaki, na których wydawaniu i wykorzystywaniu i tak zaleźy wykonawcom i wytwórniom&lt;br /&gt;- wnoszenie opłat przez klub&lt;br /&gt;I wszystko byłoby spoko... Jednak spora część djów w skali kraju gra z cd. Obecnie jeszcze więcej z systemów digital. Więc musieli się za to zabrać. I tak oto powstał serwis &lt;a href="http://dj.zpav.pl/"&gt;DJ ZPAV PL&lt;/a&gt;. Powstał już chwilę temu w lipcu, żeby było ciekawiej, ale jakoś nikt ze znajomych djów ani osób z branży do tej pory nic o nim nie wiedział. A sam Zpav chyba tego nie promował. A powinno im zależeć, bo chcą od nas wyciągnąć po 2000 zł rocznie za granie... K U R W A. Kolejny genialny pomysł warszawskich biurokratów. Nie mogli poradzić sobie z klubami, co byłoby najłatwiejszym i najprostszym rozwiązaniem to teraz nas się będą czepiać. Ale uwaga, jest jedna zajebista opcja. Jeżeli wykupisz licencje np. w lipcu to zapłacisz tylko za pół roku! I jak w tej sytuacji mają odnaleźć się setki djów w skali kraju, którzy grają kilka razy w miesiącu za śmieszne stawki, bo robią to hobbystycznie, w małych klubach dla 50 znajomych. Jak mają do tego podejść dje/producenci którzy grają swoje utwory i swoich znajomych i grają je nawet na dużych festiwalach i nigdy nie zgłoszą ich do żadnej organizacji ochrony praw, bo mają wyjebane. Za to, że prezentują swoją muzykę zostaną im postawione zarzuty? Zarekwirują komputer jako dowód w sprawie, która odbędzie się za 3 lata. Tak więc, żeby chociaż dysk odzyskać większość będzie się od razu przyznawać i dobrowolnie poddawać karze i dostanie jakieś pojebane grzywny i wyroki w zawiasach. 2000 zł rocznie? Kto te stawki ustalał? 95% djów których znam jakby tyle miesięcznie zarobiła to by pytali się ile Kraków kosztuje. Są dje którzy zarabiają tyle za wieczór, są którzy zarabiają tyle w tydzień, ale i tak ta stawka jest zbyt wysoka i chory człowiek ją wymyślił. Nasza branża to z reguły brak pewnych bookingów i brak stabilizacji finansowej. Raz są imprezy, raz nie ma. Kupie licencje w styczniu bo mam bookingi do marca. A w marcu, czy tam w lutym zacznie się jakiś post, a później będzie remont klubu w którym non stop grałem, managerowie o mnie zapomną i pół roku przesiedze w domu, zanim znowu wróce do rotacji terminowej. Ale licencja zapłacona i krawaciarze zadowoleni. Ciętydzwięk mówi tym licencjom (jeźeli te 2000 zł się utrzyma) stanowcze NIE.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6349290138171903398?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6349290138171903398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6349290138171903398' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6349290138171903398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6349290138171903398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/10/licencje.html' title='Licencje...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-278377648164755776</id><published>2010-10-06T02:26:00.000-07:00</published><updated>2010-10-06T11:53:33.221-07:00</updated><title type='text'>Mesjasz odkrywa tajemnice narkotyków i dopalaczy.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TKxGg2wX7sI/AAAAAAAAAN8/QKP5w9rfM60/s1600/jesc.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 217px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TKxGg2wX7sI/AAAAAAAAAN8/QKP5w9rfM60/s400/jesc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524868373144923842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako wieloletni wolontariusz różnych inicjatyw społecznych, dzięki którym wyciągaliśmy młode dusze z rynsztoka tej cywilizacji. Ja jako ostoja moralności i uczciwości mogę z czystym sumieniem powiedzieć Wam co jest kurwa nie tak. Wszyscy zjebali. SLD, PIS - pewnie nawet tam nie wiedzieli, że są narkotyki, a Platforma przybije kropkę nad "i" i dokończy dzieła zaćpania społeczeństwa. Może by i Palikot coś wymyślił ale polegnie na przedpolach Warszawy po kontrofensywie z Torunia i z Częstochowy. Jest taki film "Human Traffic" ma chyba z 10 lat i przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji powinni wszyscy politycy to oglądnąć jako wstęp do ich pokazowych i zdecydowanych działań pod publiczkę. Zresztą z używkami nikt nie wygra. Były, Są i będą. Jedyne co można zrobić to ograniczyć grono osób, które z powodu błędu systemu po nie sięgną i już zostaną po tamtej stronie.&lt;br /&gt;Dopóki samodzielni przedsiębiorcy będą pracować przez więkoszć miesiąca na podatki, zusy i inne takie. Dopóki młode wilki w korporacjach będą pracować zastraszani po 12 godzin dziennie. Dopóki młodzież nie będzie miała zainteresowań czy hobby, a tylko poza szkolne zajęcia uzepłniające i rozwijące ich tysiąc talentów, które sobie upierdolili rodzice. A wszyscy oni gdy nadejdzie piątek będą marzyć, żeby zapomnieć, żeby na chwile odjechać, zwariować, odciąć się dopóty używki od alkoholu po kokaine będą w cenie. &lt;br /&gt;Mamy otwarte granice i nie możemy mieć restrykcyjnego prawa wobec narkotyków. Ktoś otworzył klatke i nie pozwala nam wyjść na wolność. Uwieżcie mi przez 10 lat grania w klubach widziałem wielu asów i mistrzów kosmicznych akrobacji. Widziałem zjazdy, paranoje, szał, słyszałem, że trzy lata temu komuś pikawa po pigułach wysiadła, że ktoś tak się przepalił że się na tydzień zawiesił. Ale wszyscy oni jakoś wrócili. A teraz przeciwstawiam tym historiom, historię wielu amatorów trawki w piątek do konsoli, którzy złapani i ukarani stracili dotychczasowe życie i przeszli na stronę antyspołeczeństwa i albo skończą na dożywociu, albo ich konkurencyjna banda zadźga. Karany za śmieszną ilość raz - nie znajdzie w pewnych zawodach pracy. Karany drugi raz pójdzie siedzieć. Pokaże charakter i na wolność wyjdzie profesjonalita. Dla którego przewidziana jest jedna tragiczna droga. Dilerzy i nie legalne fortuny? Rozmawiałem z 50latkiem który pali od 30 lat. I  dawniej nie było instytucji dilera, bo trawa rosła i po prostu się ją miało, a o chemii nikt nie myślał. Jak chcieli coś mocniejszego na psychikę to jeździli o świcie na podhalańskie łaki.&lt;br /&gt;   Nie ma dobrego rozwiązania z dopalaczami i legalizacją chociażby trawy, ale zamknięcie dopalaczy zostawi na łaskę dilerów sądzę, że tysiące uzależnionych. Dla mnie nawet ok. Niech chłopaki zarabiają na błędach systemu. Niech kłują w oczy kasą. Ogólnie w skali kraju dilerka przez dopalacze trochę podupadła. A teraz dostanie prezent w postaci zaszczepionych i głodnych, majętnych i chcących. Wiem torche o kasie jaka przechodziła przez 3 krakowskie smart sklepy i tylko na tej podstawie mogę stwierdzić, że klienci to na pewno nie byli jednostrzałowcy. To są rzesze uzależnionych. Tak więc dilerzy szykujcie się na żniwa! Politycy mówią o dobru dzieci, o tym, że te niewinne istoty są bezbronne wobec zagrożeń jakie niosą narkotyki. To oddajcie im rodziców, dajcie im zamiast terroru psychicznego w szkołach radość z nauki i satysfakcje z hobby. Te pokolenia, które już żyją i tak są stracone, one już zostały zarażone. W ich umysłach już jest kształtowany pewien schemat życia i zabawy. Nawet jak mają po 12 lat. Uratować można pokolenia, które wychowa się w innym świecie. W którym rodzice zamiast targać pociechy do kościoła na godzinę nudy zabiorą nawet na te jebane zakupy do galerii. Pokłócą się o pieniądze, o zbyt wyzywające ciuchy dla córki, będą się sprzeczać, ale przy najmniej będą mieć jakąś podstawę do nawiązania kontaktu. Będzie jakaś relacja. I  może uda się i syn zamiast w buntowniczym szale ućpa się fetą i pobiegnie łapać wiatr to zapisze się na sekcję bokserską, bo mu ojciec pokazał lewy prosty i będzie wyżywał się na kolegach, a oni na nim.&lt;br /&gt;Inną sprawą jest korzystanie z drugów jako stymulatorów do działań artystycznych... To trochę nadmuchana sprawa. Nawet bardzo. Ale rozróżniam coś takiego jak ćpanie z nudów ew. ucieczki od problemów rzeczywistości, a ćpanie po to, aby dostać inspirację. Niestety z reguły ćpanie artystyczne kończy się po kilku latach ćpaniem systematycznym. Nie interesują mnie metafizyczne rozkminy, ale założę się, że zaskakująco dużo najlepszych płyt, obrazów powstało po jakiejś psychoaktywnej stymulacji grzybami, kwasami czy innymi wywarami. Kto raz tam był potwierdzi, że to kosmos. A przecież od jakiegoś już czasu organizowane są wyprawy Apollo 666 i do przodu. Więc dlaczego jeżeli to ma czemuś służyć, każdy świadomy konsekwencji na swojej psychice nie może tam polecieć, a tylko wybrani, the beściaki z NASA. Kosmos dla wszystkich!&lt;br /&gt;Bardzo mnie interesuje jak ta ustawa jest skonstruowana i kto pierwszy, oraz czy uda mu się pod substancie psychoaktywne, które uzależniają podpiąć alkohol i tytoń. To będzie hit. Jak w walce z dopalaczami polegnie branża alko-tytoniowa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-278377648164755776?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/278377648164755776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=278377648164755776' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/278377648164755776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/278377648164755776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/10/mesjasz-odkrywa-tajemnice-narkotykow-i.html' title='Mesjasz odkrywa tajemnice narkotyków i dopalaczy.'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TKxGg2wX7sI/AAAAAAAAAN8/QKP5w9rfM60/s72-c/jesc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-2857617357667982867</id><published>2010-10-04T02:25:00.000-07:00</published><updated>2010-10-04T02:26:10.115-07:00</updated><title type='text'>IDA 2010 Promo Klip</title><content type='html'>&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OEQJG_xOVzY?fs=1&amp;amp;hl=en_US"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/OEQJG_xOVzY?fs=1&amp;amp;hl=en_US" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-2857617357667982867?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/2857617357667982867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=2857617357667982867' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2857617357667982867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2857617357667982867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/10/ida-2010-promo-klip.html' title='IDA 2010 Promo Klip'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4899254320830356475</id><published>2010-09-24T06:18:00.001-07:00</published><updated>2010-09-24T06:18:50.078-07:00</updated><title type='text'>Gdzie jest kurwa Zbyszek?</title><content type='html'>&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/86P9yak2RRI?fs=1&amp;amp;hl=en_US"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/86P9yak2RRI?fs=1&amp;amp;hl=en_US" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4899254320830356475?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4899254320830356475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4899254320830356475' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4899254320830356475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4899254320830356475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/09/gdzie-jest-kurwa-zbyszek.html' title='Gdzie jest kurwa Zbyszek?'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6025463593318774150</id><published>2010-09-23T02:03:00.000-07:00</published><updated>2010-09-23T02:09:26.723-07:00</updated><title type='text'>Branżowo</title><content type='html'>Najbliższe kilka dni przynosie dwa ważne wydarzenia branżowe. Pierwsze to odbywające się w Krakowie Targi &lt;a href="http://www.targi.krakow.pl/pl/targi/MUSIC_MEDIA/"&gt;Music Media&lt;/a&gt;. Targi to trochę określenie na wyrost, ale fakty są takie, że będą pewnie wszyscy polscy dystrybutorzy sprzętów muzycznych, oprogramowania i gitar. A na niektórych stoiskach oprócz nie za bardzo kumających nutki hostess będą np. Krime skreczujący do upadłego na sprzęcie Vestaxa, czy zapewne jak to miało miejsce w latach poprzednich Eprom na wystawie ShowSystemu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga impreza to &lt;a href="http://free-mind.pl/_index.php?id=scratch-sesja"&gt;Skrecz Sesja&lt;/a&gt; w ramach Free Mind Festiwalu. Mam nadzieję, że freestylowa formuła bitwy powinna skusić do udziału wielu djów. W jury zasiądą m.in. Mental Cut, Falcon oraz ja...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6025463593318774150?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6025463593318774150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6025463593318774150' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6025463593318774150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6025463593318774150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/09/branzowo.html' title='Branżowo'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-8754856116780116049</id><published>2010-09-17T03:23:00.000-07:00</published><updated>2010-09-17T04:02:35.138-07:00</updated><title type='text'>Tancerki</title><content type='html'>Taniec. Temat rzeka. O ile dawniej spowodowany był spontanicznym odczuwaniem muzyki tak teraz jest nawet nie tyle nęceniem godowym, a raczej ciężką pracą jaką trzeba wykonać, aby błyszczeć. &lt;br /&gt;Grało się tu i tam, widziało się to i owo, tak więc po kolei przedstawię meandry zagadnienia w wydaniu klubowym.&lt;br /&gt;Najbardziej lubię szary tłum szarych myszek. Nie są wybredne, nie strzelają fochów jak nikt na nie nie patrzy, bo skoro na ulicy nikt nie zwróci uwagi to czemu w klubie miałby to zrobić? Tuptają sobie, z nogi na nogę, czasami jakiś obrocik. Sączą sobie piwka z sokiem, a po dwóch czy trzech będą żywo i energicznie reagować na takty piosenek, które znają. Lecz niestety i wśród takich znajdą się pokraczki, które chodziły na kurs tańca i do dancehalli zapierdolą ciężki zryw bioder z szase w roli głównej, czyli polskie latino show. Następnie na samym środku kółeczka, które zrobią koleżanki z roku jest szansa, że w finałowym numerze zrobią szalone pseudo-poślado-trzęsienie (bliżej temu do szybkiego wypinania bioder...) z zejściem w dół, a rączki będą obowiązkowo w najgorszym wykonaniu trzymane na wysokości piersi. Wtedy chłopak Ani, bardzo zbulwersowany zapyta się jej skąd ona to coś zna i stanowczo poprosi, aby więcej tak nie robiła, bo wszyscy się patrzą, a zresztą na kółku tańców dworskich ich tego nie uczyli. Ruch ten będzie także koronnym numerem tak zwanych osiedlowych czortów, które obowiązkowo do tuptania dorzucą tandetnie wyglądający wyrzut nogi (co drugi takt) oraz zdarzy się im zajebać zmysłowe jak mój brzuch prężenie znane jako przeciąganie wytartej szmaty, lub trzymając się ściany zjazd w dół, nie w tempo i byle jak, tak jak całe ich życie. One nie zwracają uwagi na takie elementy jak wejście w parkiet, jak gracja i finezja. Ni chuja. Zwłaszcza jak się drugi raz w życiu ma szpilki na kopytach. Tego typu czikity czasami także uskutecznią tzw. kiwanke z energy rodem, której integralną częścią jest rysowanie kwadratu w powietrzu, a to wszystko do tempa 95 bpm. Czorty chciałyby być takie jak następna grupa dziewczyn, ale nie mogą się zdecydować czy ostatecznie wejść na drogę nieustających paputków, czy tylko z chłopakiem na klatce i jego kolegami w blokowej piwnicy. Kolejna grupa dzieli się na dwie podgrupy. Pierwsze to te, które robią to dla pieniędzy, a drugie tylko dla darmowych drinków. Pierwsze nie mają profilu na N-ce, drugie mają nawet na Fejsie. Tak więc sprawa dotyczy turbo wijców. Jak wijec wchodzi w parkiet to chłopak Ani, który jest liderem społeczności studenckiej poci się i moczy, a nawet to wejście może przepłacić spontaniczną dwójeczką... Oficjalnie takimi rasowymi sukami to on gardzi. Bo liczy się dusza i wnętrze człowieka. Ale w myślach ciężko je dojeżdża i to dłużej niż 8 minut z Anią. Tak więc wijec wchodzi. Muchy w nosie, pewny krok i praca biodrami. Ona wie, że one wiedzą, że ich faceci się patrzą i ślinią. Ona pracuje na układach, nie ma improwizacji, spontaniczności i szaleństwa. Jest seks, wyuzdanie w każdym ruchu, ty suko, seks, ty suko, kuszenie i znowu seks. I teraz uwaga, ważna sprawa. Sucz na zawodowstwie będzie to wszystko robić zmysłowo i powoli, a sucz amatorka czasami poniesie się z rytmem. Otóż sucz na zawodowstwie wie, że nie może się szybko ruszać, gdyż wtedy spocą się jej paszki, a przecież księżniczki nie śmierdzą!&lt;br /&gt;I wracając do tanća, to mamy tu festiwal prężenia się, wyginania, wypinania i zejść w dół z równoczesnym z kręceniem tyłkiem ósemek w powietrzu. Przenoszenie ciężaru na lewą nogę, wypięcie i przejście na prawą. Falowanie, ujeżdżanie byczka i szybkie zrywy z zarzuceniem włosami. Lecz to wszystko zniknie, gdy klacz uświadomi sobie, że wygina się do utworu, którego nie zna. Tak więc rasowa nie tańczy do piosenek, których nie zna! Taka sytuacja może zaowocować tym, że za nią wyjdą osiedlowe gwiazdy, a za nimi samce i dyska chwilowo podupadnie. Lecz zostaną te najwierniejsze, odwalające czarną robotę tłumu, uśmiechnięte i tuptające szare myszki. Raz na jakiś czas z tegu tłumu wyłoni się dziewcze, które w domowym zaciszu z pomocą Youtuba rozpracowało jak sprawić, że cellulit stał się plastyczną masą którą można trząść w dowolnej konfiguracji. Samo trzęsienie to jedno, liczy się umiejętne zsynchronizowanie tego z np. powolnym ruchem bioder w górę i w dół, po przekątnej, czy nagłe przyśpieszenia na podwójne tempo. Na dancehallówny bardzo cięte są wijce, nie wiedzą po prostu co z nimi zrobić, czy one chcą je wygryźć z pracy i czemu faceci się na nie patrzą? Bicze są leniwe i im nie chce się uczyć ani wykonywać bardziej skomplikowanych ruchów niż prężenie i zazdroszczą trzęsawkom umiejętności. Poza tym, co najważniejsze, żeby kręcić tyłkiem swym, trzeba mieć czym!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W następnym odcinku będzie o szalonych chłopakach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-8754856116780116049?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/8754856116780116049/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=8754856116780116049' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8754856116780116049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8754856116780116049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/09/tancerki.html' title='Tancerki'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6677541510146911069</id><published>2010-09-08T04:12:00.000-07:00</published><updated>2010-09-08T04:28:39.729-07:00</updated><title type='text'>Wielki Tydzień</title><content type='html'>Chyba drugi, czy trzeci raz w mojej oszałamiającej karierze mam tzw. Wielki Tydzień. Sześć dni pod rząd imprez. Na szczęście na miejscu w Krakowie, ale i tak jest to spore wyzwanie. Przestawiłem się całkowicie na tryb nocny, bo w sumie innego wyjścia nie ma. Biorąc pod uwagę fakt, że nie pije kawy ani żadnych innych energetyków tylko schabowe golonki i sen w ciągu dnia są moim źródłem energii. Najbardziej się obawiam dzisiejszej imprezy we Franticu. Granie tam wymaga dużego obeznania w muzyce której mam bardzo mało tj. imprezowym rnb w wydaniu party breaków. I nie chodzi tu o pop hity, ale taneczne utwory z ciepłym wokalem i z "czarnym charakterem" przy których dochodzi do tzw. bujania. Nie koniecznie tańczenia, ale bardziej bujania, prężenia i wyglądania. Kolejnym wyzwaniem jest sobotnia impreza w Centrali, ale tam zagram to co chciałem zagrać w kieleckim Chilloucie na urodzinach klubu mianowicie szeroko pojęte funky breakz i breakbeat. Chciałem, ale nie za bardzo zagrałem, gdyż doszło tam do zmiany i tak jak kiedyś klimat tworzyli tam bboye tak teraz parkiet przejeli rave'ovi ludzie węże i pół ludzie pół wobble bassy. Ich reakcje na kolejne wejścia miażdżących niskich tonów są na prawdę wybuchowe i widać, że ludzie przekonali się tam do tego soundu i chcą go. &lt;br /&gt;Przy okazji imprezy w Kielcach mieliśmy kręcić brakujące sceny do Zbyszka, ale jak to bywa podczas imprez, gdy cały klub świętuje, a wódka leje się strumieniami wszystko skończyło się na chęciach i chwiejnych próbach. W brakujące sceny wstawi się krzyczący tłum z Ministerstwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6677541510146911069?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6677541510146911069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6677541510146911069' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6677541510146911069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6677541510146911069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/09/wielki-tydzien.html' title='Wielki Tydzień'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-3529150282867826783</id><published>2010-09-03T11:30:00.001-07:00</published><updated>2010-09-03T11:54:09.676-07:00</updated><title type='text'>Takie tam...</title><content type='html'>Ogólnie to w świecie szalonych klubowiczów dzieje się zbyt dużo i sam nie wiem od jakiej skandalicznej historii zacząć. Jak ją zakamuflować i w jakich okolicznościach ukryć, aby ona się nie dowiedziała, że on z nim, a mówił że wszystko z nim w porządku, lub aby on się nie orient orient że ona to śmietankowy wielki głód i nic na to nie poradzisz... &lt;br /&gt;W tym świecie nocnego upadku i zwyrolstwa fajne jest to, że co byś nie zrobił  to i tak na drugi dzień ktoś Cię przebije i Twoja historia będzie jedną z wielu, ale już nie tą najbardziej przypałową. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nakręciliśmy klip do Zbyszka. Do produkcji Necro wiele nam brakuje, ale na nasze skromne warunki, w słowiańskiej rzeczywistości powinno wyjść całkiem dobrze. Jako, że cała ekipa to jedna wielka banda zboczeńców cała energia została skupiona na pewnym wersie:&lt;br /&gt;"A najlepsze cycki w mieście to są cycki Zośki, to są, to są.... " Tak więc oprócz cycków nie za wiele więcej mamy. Ale jeżeli plan wypali to jutro podczas:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;URODZIN KIELECKIEGO KLUBU CHILLOUT&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;uda nam się dokręcić może nie tak spektakularne sceny, ale równie ważne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj tj. w czwartek grałem w Ministerstwie. Jak co czwartek dyskotego-arenbi-ogien ogien-teke. Ognia nie było, tłumów także i o 1 zaczeły się problemy z frekwencją na parkiecie. Wycieczki, zwiedzanie, sączenie pod ścianą, odwrót. Próbowałem wszystkiego. Od party bangerów z Lil Johnem na czele a la Frantic, po ponowny tego wieczoru back to Radio Eska hits. I nic. Stwierdziłem, że skoro nic z tego, to przynajmniej sprawdzę jaką muzykę bedę mógł zagrać podczas wyżej wspomnianych urodzin Chilloutu. Tak więc zaczęła się eksploracja 3 katalogów: funky breakz, fb mashups, breakbeat. I siadło. Z każdym kolejnym numerem na parkiet wracała kolejna grupka, a te które już były żywo reagowały i dawały się ponieść muzyce w szalonym tanecznym szale. Krafty Skillz, Featurcast, Dizee Rascal, czy inne Deekliney. To tak pobieżnie przeglądając tracklistę. Dawno nie miałem takiej publiczności i granie każdego kolejnego numeru traktowałem jak wyzwanie, aby przypadkiem (odwrotnie niż zazwyczaj) nie wrzucić czegoś zbyt znanego i lubianego. Ten set to było na prawdę miłe zaskoczenie i powrót do czasów tzw. starego Ministerstwa, gdzie grałem to co chciałem, a nie to co moge chcieć jeżeli chce mieć pracę.&lt;br /&gt;Teraz już wiecie czego można się spodziewać w sobotę w Kielcach. Jeżeli są na tym świecie osoby, którym nie zależy aby być na mynight (w Kielcach nie ma) to zapraszam na ciekawy i na pewno podszyty alkoholową patologią melanż.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-3529150282867826783?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/3529150282867826783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=3529150282867826783' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3529150282867826783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3529150282867826783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/09/takie-tam.html' title='Takie tam...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6977772861575345692</id><published>2010-08-30T10:56:00.000-07:00</published><updated>2010-08-30T11:17:35.543-07:00</updated><title type='text'>Dj Motyl</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/THv09sVNUeI/AAAAAAAAAN0/nGRY3XSZa-M/s1600/motyl.jpeg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 325px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/THv09sVNUeI/AAAAAAAAAN0/nGRY3XSZa-M/s400/motyl.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5511267909727244770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już szykowała się leniwa sobota z Polsatem i zimnym Kasztelanem... I zadzwonił telefon. Emergency DJ Service - słucham? I wyszło, że jadę grać do  krakowskiego klubu Frantic. Tak więc pojechałem i grałem z Motylem.&lt;br /&gt;Pierwszy raz poznałem tego dja, lat temu kilka podczas katowickich eliminacji ITF, gdzie w klubie Mega miał swój spory fan club, który bez względu na to co dj robił i tak krzyczał: Motyl!!! Nie pamiętam jaki wynik osiągnął, ale przez kilka lat był wizytówką katowickiego turntablismu bitewnego. I pomimo, że turniejowe rutyny zamienił imprezowe sety to turntablism został mu we krwi. Gra coś co potocznie nazywa się "czarną nutą". Jest to hiphop, rnb, dancehall i wszystkie klubowe "czarne" bangery z tym, że nie za bardzo wkracza w pop. O ile ja śmiało gram popowe dyskoteki, puszczając piosenki - hity. To on raczej skupia się na remixach, blendach i party breakach osadzonych w szeroko pojętych, komercyjnych hiphopowych ramach. Do tego nie zapomina o swoich korzeniach i stara się cały czas coś doskreczowywać, wgrywać, czy np. podkręcać syrenami. Podobnie jak Bleq czy Hdd Cut gra dynamiczne sety z wykorzystaniem padów i wszystkich tych trików na cue pointach oraz przejściach z wykorzystaniem zapętlania np. ostatniego taktu. Jednak to co go wyróżnia to właśnie te szybkie, precyzyjne skrecze które czasami dublują stopy, czy werble i duża aktywność na deckach. W sumie to brakuje tylko juggli... &lt;br /&gt;Postać Motyla to dla mnie kolejna niespodzianka. Nie byłem świadomy jak bardzo rozwinęła się scena rnb-party djów. Mimo, że w sumie każdy z nich gra podobne utwory, to jednak słychać, że jest jakaś rywalizacja, że szukają nowych editów, że rozwijają swój warsztat, że mimo, że tak jak ja mogliby pójść trochę na łatwiznę w graniu, to oni jednak napierają. Dobrym pomysłem byłoby zrobienie bitwy na np. 10minutowe sety. I sądzę, że nawet najbardziej zagorzałym anty fanom szalonej czarnej muzy, samo techniczne wykonanie tych setów przypadło by do gustu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jak się grało cały weekend i gra się w poniedziałek to:&lt;br /&gt;a) weekend się skończył i właśnie zaczyna się nowy?&lt;br /&gt;b) weekend jeszcze trwa?&lt;br /&gt;c) pół człowiek pół dj nie potrzebuje snu?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6977772861575345692?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6977772861575345692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6977772861575345692' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6977772861575345692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6977772861575345692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/08/dj-motyl.html' title='Dj Motyl'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/THv09sVNUeI/AAAAAAAAAN0/nGRY3XSZa-M/s72-c/motyl.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-3776781127139612967</id><published>2010-08-26T09:08:00.000-07:00</published><updated>2010-08-26T09:23:05.274-07:00</updated><title type='text'>Dj Mag</title><content type='html'>Jakiś czas temu opowiedziałem na kilka pytań. Teraz te odpowiedzi w formie komentarza możecie przeczytać w poniższym artykule. Artykuł ukazał się w czasopiśmie DJ Mag. Całość do kupienia np. w Empikach, lub do pobrania &lt;a href="http://www.djmag.pl/download.asp?id=24"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Nie ważne w jakim kontekście piszą, dobrze czy źle.. ważne żeby pisali...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/THaTJJWNgzI/AAAAAAAAANk/C1NybJ70Zog/s1600/djmag1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 294px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/THaTJJWNgzI/AAAAAAAAANk/C1NybJ70Zog/s400/djmag1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5509752979471565618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/THaUd5pif6I/AAAAAAAAANs/SoPwm5C8Iao/s1600/djmag2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 306px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/THaUd5pif6I/AAAAAAAAANs/SoPwm5C8Iao/s400/djmag2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5509754435546546082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-3776781127139612967?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/3776781127139612967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=3776781127139612967' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3776781127139612967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3776781127139612967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/08/dj-mag.html' title='Dj Mag'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/THaTJJWNgzI/AAAAAAAAANk/C1NybJ70Zog/s72-c/djmag1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-2966018310330790973</id><published>2010-08-17T03:03:00.000-07:00</published><updated>2010-08-17T03:14:25.773-07:00</updated><title type='text'>19.08 Czwartek. Krecimy klip do Zbyszka!!!</title><content type='html'>Za dwa dni, to jest 19 sierpnia w Krakowie, w klubie Ministerstwo na ul. Szpitalnej 1 kręcimy klip do Zbyszka. Dla tych którzy chcą zagrać jakieś role i w miarę wcześnie przyjdą do klubu (nie o 23 a np. o 20:30) obsługa przygotuje nie żadne oszukiwane welcome drinki, tylko jak to na plan zdjęciowy do Zbyszka przystało normalne a la literatkowe darmowe kieliszki ciepłej wódki. Tak więc zapraszamy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mały plan:&lt;br /&gt;od 20:00 krecenie sie po klubie i kręcenie scen. Dj gra RNB Hity, żeby turyści zostali w klubie i robili tło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;od 24:00 kręcenie się po klubie i kręcenie scen w mniej skoordynowany sposób i ogólnie haos pode mną i haos nade mną. Dj zaczyna grać breakbeaty, co drugi kawałek do Zbyszek, baltimory i mashupy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;od 2:00 kamera ustawiona w jednym miejscu bo nikt nie jest w stanie jej trzymać. Dj stoi przy gramofonach ale tylko stoi. Za sound odpowiada playlista mixtejpów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-2966018310330790973?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/2966018310330790973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=2966018310330790973' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2966018310330790973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2966018310330790973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/08/1908-czwartek-krecimy-klip-do-zbyszka.html' title='19.08 Czwartek. Krecimy klip do Zbyszka!!!'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6649746644738418230</id><published>2010-08-08T14:08:00.000-07:00</published><updated>2010-08-08T14:32:03.636-07:00</updated><title type='text'>Straszny Dwór. Zielona Góra.</title><content type='html'>No i udało się wreszcie wyrwać z krakowskich piwnic i zaliczyć kolejny wyjazd. Z wyjazdami u mnie to jest tak, że mam taką teorię, że lepiej jechać do innego miasta, tłuc się przez pół Polski i zarobić na tym mniej niż grać kolejnej taką samą Imprezę w swoim mieście. Jeździć po prostu trzeba, bo dzięki temu o Tobie jest głośno i coś się dzieje. Jak zwykle trzeba ponarzekać, więc szkoda, że w przypadku takich podróży jak ta, gdzie nie było mnie 28 godzin nikt nie jest skory do płacenie za roboczogodziny wyjeżdżone pociągami. &lt;br /&gt;Po Zielonej Górze nic się nie spodziewałem. Liczyłem, że może być dobrze, ze względu na to, że imprezy w Strasznym Dworze ogarnia mój stary znajomy Beny. Który już z lat temu chyba 7 robił biby w Żarach i pojęcie o tym ma. Klub, to a skrócie o połowę mniejsze ministerstwo, a klienci to mieszanka wszystkich ze wskazaniem za studencki rodowód. Jednak nie są to studenci w rozumieniu statystycznej klienteli klubu Studio na krakowskim miasteczku AGH. Tutaj raczej kultura, własny gust muzyczny, otwarta głowa. Nie wiedziałem czym zacząć, więć stwierdziłem, że trzeba pokazać znak. Symbol, instrukcję za którymi pójdzie lud. Puściłem "Kroki" Junior Stresa i udało się. Następne kilka godzin spędziłem grając ogólnie breakbeat, funky breakz i mnówsto maszupów z gitarowym zacięciem, przy których te kilkadziesiąt osób na danceflorze wpadało w pogujący taniec zaklinacza węży. Dawno nie byłem w takim miejscu, gdzie można sobie aż na tyle pozwolić. Gdzie ludzie chcą abyś ich zaskoczył. Aby kolejny rytm był wyzwaniem, a melodia przewodnikiem. Nie liczyło się prężenie i wyginanie do popowcyh hitów, a liczył się po prostu taniec. Jeżeli ktoś z Was dostanie tam booking to uważajcie z propozycją pod tytułem: PIJESZ DJ WÓDKĘ? Jako, stary antropolog i ostatni żyjący który był świadkiem wielkiej wędrówki ludów przez góry Ural, wiem, że tubylcom, co by ich nie urazić na takie propozycję się nie odmawia. I proszę, nie doszukuj się tu jakiegoś problemu z alkoholizmem. Nikt nie mówi o upijaniu się, a jedynie o pozytywnej odpowiedzi na szczodrą gościnność gospodarzy. I tutaj pojawia się zagadka. Dlaczego po pytaniu czy pije wódke, przynieśli mi w Zielonej Górze kieliszki ze śliwowicą? Dobrze, że tylko 70%, ale jednak wypicie dwóch takich 50tek może delikatnie zresetować błędnik. Na szczęście dla mnie przeszedłem próbę ognia i po dwóch kolejkach lokalsi nie kontynuowali już swoich rytuałów gościnności...&lt;br /&gt;Tak więc jeżeli dostaniecie propozycję grania w Strasznym Dworze, bierzcie, bo na prawdę gra się tam bardzo dobrze. Pozytywny odbiór twojej pracy. Pełny parkiet i solidny organizator. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A już jutro, czyli w poniedziałek powrót do KRK POP ATAK, czyli poniedziałkowy szał by night w Ministerstwie, wtorkowe (jeszcze nie wiem co) w Materii i znowu Czwartkowe, tym razem Będzie Piekło Bejbe w Mini. Zapraszam na dyske.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6649746644738418230?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6649746644738418230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6649746644738418230' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6649746644738418230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6649746644738418230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/08/straszny-dwor-zielona-gora.html' title='Straszny Dwór. Zielona Góra.'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5362834939615043088</id><published>2010-08-06T11:23:00.000-07:00</published><updated>2010-08-06T11:50:18.389-07:00</updated><title type='text'>VESTAX</title><content type='html'>Pamiętacie początek XXI wieku i pierwsze spotkania z kosmicznym produktem, czyli Vestaxem PMC-05? Miało je wtedy tylko kilka osób w Polsce, a krążyły o nich legendy, że ISP je projektowali, że są niezniszczalne, że to UFO i tym podobne. Dla większości djów pierwsze spotkanie z nimi od razu owocowało zdecydowaniem, że "JA CHCE TO MIEĆ!!!". Wcześniejsze przygody z Numarkami (były takie 3-kanałowe) w których zamiast crossfejdera był hebel, czy z Scratchmasterem marki Gemini, na którym się skreczowało switchem, zostawiały trwały ślad na psychice i chęć posiadania Vestaxa. Wtedy imprezy w Polsce grało tylko kilku djów i każde pojawienie się Deszczu Strugi, Krimea, czy DMC powodowało lokalne zbiegowisko w celu podziwiania zero piątki. O ile 05 od razu podbiła serca, to Vestax nie mógł przebić się z gramofonami. Głównie ze względu na cenę tylko kilka osób zdecydowało się na ich zakup. Pamiętam, że tam gdzie grał Feelx, czy Bart tam pojawiały się decki o oznaczeniu chyba A1, które już fabrycznie miały ustawienie "turntablistycznie". Nastepnie historia Vestaxa w Polsce to pewnie już znane wszystkim 06 (pamiętam, że Twister i Pistolet na nich grali), 07 oraz gramofony PDX-2000, które w swoich pierwszych wersjach były niczym Skody 1,9 TDI, a ich późniejsze (podobno chińskie) klony lubiały się po prostu pierdolić. Na całą resztę, tych wszystkich cyfrowych następców 07, Samurajów, czy QFO raczej uwagi nie zwracałem. Do czasu.&lt;br /&gt;Vestax PMC-05 wersja IV dosłownie gwałci, w taki brudny niemiecki sposób dupsko po prostu. Prosty i przez to genialny mikser, który ma to wszystko co digital dj potrzebuje w 2010 roku. Gram bardzo często na Rane ttm57 i po dłuższym czasie użytkowania uważam, że to bardzo słaby mikser, który chyba został za szybko wypuszczony, bez konsultacji z djami. Co mnie w nim wkurwia najbardziej to zacinające się i słabo reagujące przyciski (cue pointy..), które w Vestaxie są wykonane z  bardziej "padowego" materiału, są większe i lepiej nimi operować. Dla mnie to ma fundamenalne znaczenie i uważam to za największą zaletę tego sprzętu. Oczywiście te 3 przyciski do cue pointów i 3 do pętli to nie jest 16 padów, czy np. X1, ale z obserwacji jak Bleq radził sobie z nimi wynika, że wystarczają i powodują, że nasza praca w jeszcze większym stopniu może być zajebiście fajna. &lt;br /&gt;Reszta czyli crossy, suwaki i pokrętła to Vestaxowa norma, czyli wszystko na najwyższym poziomie. Pewnie teraz będzię to nowa droga w rozwoju mikserów, aby wbudowywać do nich nie efektory, a moduły za pomocą których przy udziale USB sterować będzie można programami. Dobrze dla całej branży by było, gdyby jakaś firma np. Pioneer zrobił remix z patentami i w jeden mikser wbudował uniwersalna platformę obsługującą wszystkie programy od Traktora po Serato.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5362834939615043088?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5362834939615043088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5362834939615043088' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5362834939615043088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5362834939615043088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/08/vestax.html' title='VESTAX'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1343507229311978688</id><published>2010-07-28T15:03:00.001-07:00</published><updated>2010-07-28T16:02:52.622-07:00</updated><title type='text'>Historyjka... Powrót w wielkim stylu ?</title><content type='html'>Chwilę to trwało zanim się tu odnalazł. Trzeba mieć albo silny charakter, albo mieć wyjebane żeby to ogarnąć. Nietypowe formy zarządzania tym klubem u niejednego powodowały bezsenność i brązowienie bielizny na tle nerwowym. Na początku i jemu się udzieliła ta atmosfera oczekiwania na Wyrocznie. Raz na jakiś czas nadchodził dzień sądu i Wyrocznia w swoim oryginalnym stylu przypominała personelowi jak to było za czasów niewolników na plantacji bawełny, gdzieś w Masacziusets, Arizona, Waszington, DC Piotr Kraśko czy inny Max Kolonko. On jako napływowa siła robocza starał się i sumiennie oddawał się obowiązkom, gdyż praca ta to było zbawienie dla jego portfela naciągniętego życiem studenta w Krakowie. Chodził i uczynnie zbierał szklanki i szklaneczki, mył, sprzątał i nie wychylał się. Był tłem. Nie integrował się ze showmanami-barmanami którzy na swoje historyjki o tym jak to niby jeżdżą wyczynowo na rowerach wyrywali niewiasty. Nie zagadywał do postarzałego dja z brzuszkiem, któremu się wydawało, że ludzie tańczą bo fajnie gra, a nie dlatego że się opili i są promocje na barze. Był sobie, pracował i tyle go widziano.&lt;br /&gt;Tym razem wieczór potoczył się troszeczkę inaczej niż zwykle, gdyż przy sprzątaniu stolików znalazł na kanapie małą buteleczkę, tzw. małpke wiśniówki. Ktoś pewnie wniósł, co by zaoszczędzić i zgubił kontrabandę. A nasz szklankowy nie chwaląc się nikomu ze znaleziska spokojnie, systematycznie zaczął jej konsumpcje w swoim królestwie to jest na zmywaku. Wieczór się rozkręcał. Jako, że był to jeden z pierwszych dni tygodnia dj grał na małej sali, co powodowało że od ok. 23 impreza przeradzała się w saune. A tego dnia pociła się głównie hiszpańska młodzież zgarnięta do klubu przez obrotnego naganiacza. Tak więc było gorąco. A jak jest gorąco to jest obrót na barze bo ludzie piją, piją i jeszcze raz piją. To oznaczało, że bohater tej już przynudnawej historyjki miał dosyć konkretny zapierdol. Kursował i mył, kursował i mył. I za każdym razem przy zmywaku popijał sobie łyczek wiśni i z każdym łyczkiem wydawało mu się, że pewna czarnowłosa czikita z Katalonii coraz cieplej patrzy się na niego swoimi ciepłymi oczyma. Peszył się. Nie był świeżakiem, przerabiał na akademikach i wcześniej też to i tamto, doszedł nawet to opcji OKURO i groty nestle. Ale najwyraźniej jej iberyjska uroda miała magiczne oddziaływanie. Z jednej strony nie wiadomo dlaczego bał się znowu wyjść na salę, a z drugiej chciał tam być i podziwiać jak jej opalone ciało faluje w rytm muzyki. Z jednej strony wiśniówka go napędzała, ale z drugiej rozsądek pytał się: "Co ty jej chłopie powiesz? Seat, Barcelona? &lt;br /&gt;Nic nie musiał mówić, ona powiedziała, nie wiadomo za bardzo co ale seksownie sepleniła a jej czarne oczy biły seksem o domagały się tanga w pozycji horyzontalnej bez zwracania uwagi na trzymanie ramy. Zaczeli tańczyć. Niepotrzebnie. On nie czuł się komfortowo robiąc sobie przypał w pracy, a ona tego wstępu do gry wstępnej nie potrzebowała. W tłumie, w zamieszaniu przeszli do zamkniętej części klubu, a antresole gdzie schowali się przed światem, aby odkryć się przed sobą.&lt;br /&gt;To był temperament wychodowany na plażach Costa del Sol. Szybkie i soczyste pocałunki, przerywane delikatnymi i bardzo wymownymi przygryzieniami, westchnienia i szepty w języku który sam w sobie jest afrodyzjakiem. Rozpędzali się. Lizał jej nabrzmiałe ciemne brodawki, a ona syczała słodko wijąc się i mdląc zarazem. Nie liczyło się, że barmani dostawali kurwicy szukając czystych szklanek, nie liczyło się, że brudne szklanki roztrzaskiwały się na parkiecie, nie liczył się dj, który chciał iść się odlać i błagał w myślach aby szklankowy podszedł i na chwilę przypilnował sprzętu. Była ona, był on i było flamenco. Nie pozwoliła się zbyt długo pieśić, była głodna, była napalona. Chwyciła swoimi pełnymi wargami penisa i zaczęła szlifować swój kataloński na zmianę z walijskim. A on widział tylko piękny czerwony kwiat uczepiony za jej uchem, który cudem trzymał się jeszcze jej czarnych włosów. Torreador byka chyba nie dosiada, ale ona dosiadła i zaczeła wierzgać i rzucać wbijając swoje krwiście czerwone paznokcie w jego klatke. Unosiła się opadała wydając z siebie piski i jęki rozkoszy. Nagle w szczytowym momencie swojej corridy, zatrzymała się, głęboko westchnęła i rozpłakała się. Po czym najpierw przytuliła się do swojego słowiańskiego macho, a następnie tym razem przypominając sobie akcentowanie w języku baskijskim pozwoliła aby perła zalśniła na jej rozpromienionych, brązowych licach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1343507229311978688?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1343507229311978688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1343507229311978688' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1343507229311978688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1343507229311978688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/07/historyjka-powrot-w-wielkim-stylu.html' title='Historyjka... Powrót w wielkim stylu ?'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1494112153806146821</id><published>2010-07-21T01:23:00.000-07:00</published><updated>2010-07-21T02:28:18.613-07:00</updated><title type='text'>Dj ETAT</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TEa9p0JHErI/AAAAAAAAANU/0JEr6WA7F_Y/s1600/trak+mini+pon.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TEa9p0JHErI/AAAAAAAAANU/0JEr6WA7F_Y/s400/trak+mini+pon.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5496288921321411250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz na jakiś czas dostaje angaże jako puszczacz muzyki tła przy okazji różnych mniej lub bardziej komercyjnych wydarzeń. Głównie w tym chodzi o to, aby wyglądało że jest dj (więc trzeba takiego, który z gramofonow gra), oraz o to aby muzyka którą grasz nie uśpiła wszystkich i nie była także zbyt agresywna, głośna, czy inwazyjna. Reszta nie ma za bardzo znaczenia i nikt nie przykuwa uwagi do jakości grania, jakości dzwięku czy selekcji. Tego typu fuchy to z reguły ośmio lub dziesięcio-godzinne maratony w "topowych" lokalizacjach. Tak więc zdarzało mi się grac dla Heyah, gdy ściągali sim locki za darmo i spędziłem kilka dni puszczając piosenki przy centrach handlowych. Zapewniałem oprawę muzyczną na stoisku Fiata w środku Galerii Krakowskiej, gdzie non-stop trzeba było się pilnować, co by jakiś sprytniejszy żul nie ukradł płyty, słuchawek czy innego sprzętu.&lt;br /&gt;Tym razem trafiło mi się granie na placu dworcowym w Krakowie podczas turnieju koszykówki w ramach Juliady. O samym graniu nie ma co pisać, ale co jest ciekawe to kolejna nauczka dot. riderów i opisów naszych wymagań dot. warunków pracy. Otóż do tej pory miałem podpunkt, że w przypadku grania na zewnątrz, wymagam aby grać pod zadaszeniem. Żle, należy do tego dopisać, że zadaszenie powinno chronić obszar min. 1 metr poza stanowisko pracy i być odporne na warunki atmosferyczne tj. nieprzemakać i nie przepuszczać promienii słonecznych. &lt;br /&gt;Otóż zgodnie z ustaleniami dostałem swój namiot, który w drugim dniu imprezy nie poradził sobie z deszczem i znowu zalało mi Maca... Na szczęście po 2 godzinach suszenia włączył się... &lt;br /&gt;Oprócz takich przepychanek z ustalaniem warunków pracy, czekają na dja jeszcze zasadzki związane z wypłatą. Żeby to zrozumieć trzeba przyjżeć się strukturze organizacyjnej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Organizatorzy, czyli najczęściej duże agencje reklamowe typu btl, atl, i chuj wie co, które za bardzo się nie znają, ale wygrywają przetargi i mają kontakty biorą podwykonawców, czyli mniejsze agencje, które się znają, ale które nie mają znajomośći w zarządach korporacji i te małe agencje wynajmują djów. Małe agencje nie mają pieniędzy, a duże mają i mają też wyjebane. Więc te małe robią wszystko na terminy płatności i jak najtaniej, a duże przysyłają jakiegoś ulizanego pedała, który mimo, że nie ma tego w umowie non stop coś wymyśla, to mu się nie podoba, tamtego nie czuje i ogólnie dąży do tego aby obudzić się rano na pętli w Pleszowie z kondomem w dupie...&lt;br /&gt;I teraz tak. Duża korporacja płaci po miesiącu dużej agencji, ale duża agencja mimo, że ma kase i mogłaby wcześniej zapłacić to ma wyjebane i czeka ten miesiąc po czym się okazuje, że prezes jest na regatach pionierów marketingu i przelew nie wychodzi... a czeka na niego mała agencja, która ledwo wiąże koniec z końcem i ni chuja wcześniej nie zapłaci, tak więc trzeba się przygotować na tzw. "jutrzo przelew wyjdzie" i czekać, o czym warto pamiętać przy ustalaniu stawki. Ogólnie w negocjacjach proponuje przyjąć taktykę że np. stawka za godzinę pracy z własnym sprzętem i obsługą techniczną (chodzi o transport, rozłożenie, złożenie decków- ciężka praca) to np. 200 zł netto. I teraz w zależności od ilości godzin, dni i terminu schodzimy w dół. Mój rekord chyba z trzy lata temu dla pewnej telewizji to właśnie 200 zł/godzina, a angaż był na 10 godzin. Ale z reguły są to mniejsze stawki rzędu kilkuset złotych/dzień.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1494112153806146821?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1494112153806146821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1494112153806146821' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1494112153806146821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1494112153806146821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/07/dj-etat.html' title='Dj ETAT'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TEa9p0JHErI/AAAAAAAAANU/0JEr6WA7F_Y/s72-c/trak+mini+pon.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7258716225489179797</id><published>2010-07-14T00:47:00.000-07:00</published><updated>2010-07-14T01:18:07.841-07:00</updated><title type='text'>Pretensje do całego świata odc. 1521</title><content type='html'>W kolejnym odcinku pretensji do całego świata autorstwa Dja Trakmajstra zajmiemy się ulubionym jego tematem, czyli zwalaniem winny na innych. Tym razem padnie na włodarzy klubów. Zapraszamy i życzymy miłej lektury.&lt;br /&gt;Jedną z najbardziej wkurwiających mnie sytuacji, która towarzyszy naszej profesji jest odwoływanie imprez przez ich organizatorów. Samo odwołanie to jeszcze nic. Najbardziej wkurwia świadomość, że gdy już zabookowali termin to miałeś 10 telefonów z propozycjami grania, na które odmówiłeś, gdyż termin już jest zaklepany... Ale po tych kilku rozmowach nadchodzi czas na tą ostatnią, z której się dowiadujesz że nic z tego, lipa, grania nie ma. W moim przypadku najczęściej tłumaczenia to, że ktoś zapomniał zrobić plakatów, albo, że już nie sezon na imprezy, ew. w klubie bookingami zajmuje się 1500 osób i ktoś czegoś nie dograł i terminy się pokrywają. Każda z tych przyczyn pokazuje jak bardzo osoby zarządzające światem rozrywki nie mają o tym zarządzaniu pojęcia.&lt;br /&gt;Na chwilę wtrącając nowy wątek, to pomimo, że jestem ostatnią osobą która jest za edukacją to jednak uważam, że nasi menadżerowie, lub osoby pełniące tą rolę o swojej profesji za wiele nie wiedzą i może nawet (że ja to napisałem...) jakieś zarządzanie kulturą zaocznie by się przydało??? A ich praca raczej polega na bywaniu w klubie, piciu kawy ew. mojito i snuciu planów. Wcześniej byli djami, barmanami, lub po prostu szalonymi klubowiczami i tak krok po kroku od szklankowego stali się naszymi pracodawcami. Dostają te "posady" głównie dlatego, że znają djów i to jest najważniejszy chyba czynnik. Że to jego znajomi, że załatwi dobrą cenę. Nikt nie zastanawia się nad tym jak ściągnąć ludzi. Jak promować klub na portalach społecznościowych, jak rozegrać system naganiania za pomocą ulotek rabatowych, jak sprawić by ktoś do tego klubu chciął przyjść, gdy już ściągnie się jakiegoś dja. Zresztą życie pokazuje, że zbyt ambitny manager i tak odbije się od własnego widzi mi się właściciela, który nie ma na nic kasy, który nie wie, nie zna się i dajcie mu spokój, bo on myślał, że jak się otwiera klub to klub od dnia 1 przynosi miliony monet zysku. A tu trzeba rurę w ubikacji naprawić bo cieknie i szczoch zalewa szatnie...&lt;br /&gt;Dla nas - djów układ, że menadżer to nasz znajomy z prywatnego życia a nie tylko z klubu, to zły układ. Jeszcze jeżeli właściciel ma ogólnie na wszystko wyjebane i posługije się nim jak marionetką to skończy się to tak, że od godziny 2, gdy akurat impreza nie wypali zaczną się tzw. dyplomatyczne wycieczki, proponowanie drinków ponad kreskę i ogólnie co tam, jak tam ziomeczku. Czyli norma, nie ma kasy i zaczynają się schody. Probowałem różnych rozwiązań. Raz pójdziesz na rękę to już po tobie, nigdy nie dostaniesz później pełnej stawki, zawsze będzie jakieś ale mimo, że swoją pracę wykonujesz jaknajlepiej potrafisz. Trzeba być krakowskim żydem z Poznania o szkockich korzeniach. Trudno, obrażą się, będą za plecami od gwiazdorów wyzywać, ale jeżeli djing to twoja praca a nie hobby po godzinach to tak trzeba zrobić. To też ich nauczy, że nie mogą winny za źle wykonaną, swoją pracę zwalać na innych. Bo niestety, czasami nawet najlepszy dj, może nie mieć frekwencji gdy klub dobrze nie funkcjonuje, począwszy od bramki, a na tempie pracy szklankowych skończywszy... &lt;br /&gt;I po iluś latach grania, mimo, że jestem anty podatkowo-zusowo-biurokratyczny to jednak dla własnego komfortu pracy jestem za tym, żeby podpisywać umowy, wysyłać ridery mailami i wystawiać faktury. Konkretnie kurwa, a nie jak w 99 gdy jeżdziłem z walizką w której była Unitra, a w plecaku 30 winyli i było Yo, check it madafaka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7258716225489179797?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7258716225489179797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7258716225489179797' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7258716225489179797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7258716225489179797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/07/pretensje-do-caego-swiata-odc-1521.html' title='Pretensje do całego świata odc. 1521'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4204890301004193321</id><published>2010-07-04T12:00:00.001-07:00</published><updated>2010-07-04T12:15:01.733-07:00</updated><title type='text'>Dj Bleq</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TDDdm5YzzpI/AAAAAAAAANM/Cg4L9sAxo-U/s1600/bleq"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 337px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TDDdm5YzzpI/AAAAAAAAANM/Cg4L9sAxo-U/s400/bleq" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5490131606074281618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idąc tropem imprezowego grania w wydaniu black/rnb/south/breaks, który to podjąłem po graniu imprezy z Hdd Cutem i miłym zaskoczeniem jego poziomem, trzeba wrzucić te dwa poniższe filmiki. Jest na nich Dj Bleq, który gra na żywo swoje imprezowe rutyny, tego typu sety ma przygotowane i w zależności od imprezy jest w stanie to zagrać niczym rutyne na zawodach. Jeżeli nie podoba Ci się muzyka, to zwróć uwagę na technike, spójność, patenty. Przyznać muszę, że ja ze swoimi skillami podczas grania imprez ograniczyłem się do zwykłych mixów na refrenach. A odkąd gram na Serato trochę dołożyłem zabawy z cue-pointami i robieniu własnych remixów podczas grania, ale i tak to mało. Trzeba kupić pady. &lt;br /&gt;I z drugiej strony... szkoda, że nie nagrywałem setu który grał Dj Lady Bug aka Biedrona podczas naszego ostatniego wspólnego grania w Electric Cafe. Było to mistrzostwo wyważenia, spójnośći, melodyjności. Grał breaki, grał breakbeat, grał funk i mimo że nie miał opisanych utworów (tonacjami A coś tam, B6) to wszystko to tworzyło jedną pulsującą bombę. Do tego jako selektor dobierał tak utwory, aby budować napięcie, podkręcać, dać oddech. Mistrzostwo old schoolowego miksowania z winyli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz party rocker:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="300"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=11092434&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1" /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=11092434&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="400" height="300"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/11092434"&gt;dj bleq promo ( rnb/pop )&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/user3638525"&gt;dj bleq&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="300"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=11229296&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1" /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=11229296&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="400" height="300"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/11229296"&gt;dj bleq promo (rnb/rap/breaks)&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/user3638525"&gt;dj bleq&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4204890301004193321?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4204890301004193321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4204890301004193321' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4204890301004193321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4204890301004193321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/07/dj-bleq.html' title='Dj Bleq'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TDDdm5YzzpI/AAAAAAAAANM/Cg4L9sAxo-U/s72-c/bleq' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7848633312974592125</id><published>2010-07-03T12:11:00.000-07:00</published><updated>2010-07-03T12:14:48.563-07:00</updated><title type='text'>Dj Wojak. Nie doceniałem...</title><content type='html'>Dj Wojak - z tego co pamiętam, to wydał jakieś mix-cd, ale ogólnie to nie doceniałem postaci. Ostatnio w Sopocie zamieniałem kilka słow, ale tego się nie spodziewałem. Teraz jednak mogę powiedzieć, że pełny szacun i respekt. Dleczego? Dlatego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bYtap8U1Dqs&amp;color1=0xb1b1b1&amp;color2=0xd0d0d0&amp;hl=en_US&amp;feature=player_embedded&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bYtap8U1Dqs&amp;color1=0xb1b1b1&amp;color2=0xd0d0d0&amp;hl=en_US&amp;feature=player_embedded&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7848633312974592125?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7848633312974592125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7848633312974592125' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7848633312974592125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7848633312974592125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/07/nie-doceniaem.html' title='Dj Wojak. Nie doceniałem...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-949605974264674833</id><published>2010-07-01T11:24:00.000-07:00</published><updated>2010-07-01T11:57:43.888-07:00</updated><title type='text'>Frantic</title><content type='html'>Bardzo podoba mi się moja nowa rola emergency dj. Ktoś zachorował, ma w innym mieście booking, zruchali go i nie wstanie, ja jestem, gram. Tym razem padło na Frantic i w zastępstwie za Bleqa, który wybrał się do Poznania. Moja przygoda z Franticem zaczeła się jakieś 4-5 lat temu gdy Grzesiek (G'O'D), a z nim ekipa Dirty Hustlaz rozkręcali tam imprezy na małej sali. Te imprezy to był początek wprowadzenia do krakowskich klubów czegoś co ogólnie nazywa się black music, wcześniej imprezy pod tym szyldem to najczęściej były stricte hiphopowe spędy zip squadowców i całe osiedle śpiewa z nami chwdp... A tutaj powstało coś co zwykłym studentom, bywalcom, turystom i klubowiczom spod Miechowa pozwalało tańczyć do cukierkowego hiphopu, dancehallu czy popu z lat 70tych. Ja wtedy tego nie wiedziałem, i myślałem, że skoro tam jestem to musi być Yo, dokładając do tego moje breakbeatowe zapędy, brak Serato i zbyt mała kolekcję płyt wyszło, że wypadam z gry. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że dje którzy tam grali rozkręcali następnie imprezy w takich miejscach jak Midgard, Fusion (Miurzon) i po kolei przejmowali krakowskie lokale. Tak więc uważam, że w tym temacie działalność małej sali we Franticu to było coś na zasadzie trampoliny, aby wbić się gdzieś dalej.&lt;br /&gt;No i po kilku latach przerwy znów udało mi się zagrać w tym lokalu, chociaż obecnie niewiele ma z wyglądu z tamtym wspólnego. Po pierwsze w tamtych latach wejść do Frantica, to było coś, teraz można zauważyć że faceci śmigają sobie tam w szortach, więc wychodzi na to, że konkurencja dała o sobie znać i trzeba było odpuścić. Po drugie pamiętam, że często były tam problemy sprzętowe, teraz jest to wszystko dobrze skonfigurowane, a dje miałby wręcz komfortowe warunki pracy, gdyby nie otwarta dla stawiaczy browarów i innych szklanek djka. Poza tym Frantic zawsze kojarzył mi się z lokalami jak to teraz się modnie nazywa glamur (tak, glamur - bo to Polska), a widać (może przez selekcję), że klubowicze to już nie tak jak kiedyś zestaw odpierdolonych gwiazd gdy jest ciemno, a po prostu ludzie którzą chcą się bawić.&lt;br /&gt;A teraz odnośnie grania. Jak to przystało na dja z 10letnim starzem, konkretnie spierdoliłem swoje sety. 2 pierwsze wejścia to nauka gry na gramofonach Numarka, gdzie każde wejście przy pomocy skreczu, a nie cue pointa, kończyło się poważnym rozjazdem. A 3 set to walka z playlistami, gdyż tempo narzucone przez Hdd Cuta, a którym grałem, poważnie przetrzebiło mi moje jeszcze ubogie zbiory bangerów. Chociaż ludzie tańczyli, czasami nawet żywiołowo reagowali więc w odbiorze może nie było tak źle.&lt;br /&gt;Teraz odnoście Hdd Cuta, którego ostatnio widziałem kilka lat temu, kiedy był młodym zapalonym na skrecze ziomkiem. Teraz jest klubowym wyjadaczem, doskonale odnajdującym się w roli dja. Co tu dużo pisać, Traktor, pady Akai i gigabajty muzyki. Wszystkie utwory podkręcane przez party breaki, przez efekty, remixy, mashupy, blendy - na prawdę to jego dynamiczne granie z użyciem tych wszystkich możliwości które oferuje Traktor zrobiło na mnie wrażenie. Chociaż ja jestem zdania, że grając pewne utwory na zasadzie cały klub zna refren lepiej je dłużej grać, skoro już je gramy to pozwólmy dziewczynom, które są na panieńskim koleżanki pobawić się w kółeczku. &lt;br /&gt;W każdym bądź razie, kolejny etap mojego Seratowania to obowiązkowy zakup padów i nauka tych wszystkich pętli, skracania, kończenia echem i tak dalej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-949605974264674833?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/949605974264674833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=949605974264674833' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/949605974264674833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/949605974264674833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/07/frantic.html' title='Frantic'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1434088102529830000</id><published>2010-06-29T01:25:00.000-07:00</published><updated>2010-06-29T01:26:53.525-07:00</updated><title type='text'>Mistrzostwa Polski Djów IDA 2010</title><content type='html'>REEBOK PUMP Mistrzostwa Polski Dj’ów&lt;br /&gt;Gwiazdy specjalne:&lt;br /&gt;- DJ PRO ZEIKO (GER) Mistrz Świata Dj’ów ITF 2005&lt;br /&gt;- SCRATCH BUSTERS (ITA) Mistrzowie Świata Dj’ów IDA 2009&lt;br /&gt;Plaża Kraków 10.07.2010&lt;br /&gt;Start 16.00 &lt;br /&gt;wstęp free (scena na tarasie plaży)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zgłoszenia: agencja@zooteka.com.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1434088102529830000?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1434088102529830000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1434088102529830000' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1434088102529830000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1434088102529830000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/06/mistrzostwa-polski-djow-ida-2010.html' title='Mistrzostwa Polski Djów IDA 2010'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7852249872796009527</id><published>2010-06-28T01:07:00.000-07:00</published><updated>2010-06-28T01:33:07.691-07:00</updated><title type='text'>Jak się bywa...</title><content type='html'>to się jest. Wyszli więc ze swoich nor wszyscy, którzy liczą się na mieście, wszyscy którzy mają pod każdym wpisem na facebooku min. 5 komentarzy, wszyscy którzy prowadzą bloga, którego czytają inni, co też mają bloga. Wyszli ze swoich drugich mieszkań klubów - barmani, dje. Przestali klepać w wytarte klawiatury dziennikarze i znawcy muzyczni i wyszli nie nocą, a dniem. Byli też Ci wszyscy którzy tylko bywają, ale skoro bywają to są.&lt;br /&gt;Fajny to pomysł, aby takie wydarzenia robić w niedzielne popołudnie, bo wszyscy Ci o których wspominam wyżej mają czas, mają wolne i mogą bywać. &lt;br /&gt;Fajny to pomysł, aby takie coś organizować w centrum sztuki japońskiej bo sama miejscówka nobilituje wydarzenie do rangi wydarzenia.&lt;br /&gt;Czas już chyba najwyższy aby napisać o co kurwa chodzi? A więc chodzi o urodziny Radiofoni, rozgłośni z Krakowa, której nikt nie słucha i w sumie dużo szumu o nic, ta cała impreza. Ludzie przyszli nie dlatego, że to urodziny jakiegoś radyjka, tylko dlatego, że grali konkretni wykonawcy. A w naszym przypadku byli to Robi Swift i Mista Sinista. Old School old schoolem, ale oglądając przez kilkanaście minut jak Rob Swift puszcza bity, a tłumik pod sceną żywiołowo reaguje wkurwiłem się niemiłośernie, na ten ów tłumik. Bo... Na tej samej sali było minimum 3 djów, którzy za przeproszeniem ruchają Rob Swifta na wszystkie strony świata, jeżeli chodzi o połączenie techniki, diggingu i patentów gramofonowych. A ten ów krakowski tłumik mając na codzien tych djów zachowywał się co najmniej jakby Rob Swift pokazał koło, zaraz po tym jak pokazał ogień. Niby byli na tej imprezie ludzie, którzy podobno się znają i ogólnie bezendu i tak dalej, a przez swoje piski, krzyki i chuuura na proste triki Rob Swifta przy puszczaniu funkowych breaków pokazali, że nawet w takich pseudo wyższych sferach nie liczą się skille, a medialna oprawa i ciśnienie ksywki.&lt;br /&gt;I sprowadziła ta Radiofonia dwie legendy turntablismu. Zrobili nam zawody DMC 1998 w 2010 roku. Respekt. Ale mając do dyspozycji te same środki budżetowe mogli sprowadzić na prawdę konkretny skład i wesprzeć go jakimś polskim supportem...&lt;br /&gt;Ciekawy jestem co Mista Sinista zrobił?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Acha, news plotkowy jest taki, że on tam był i udało mi się zrobić z nim fotke! Życiówka.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TChc1xXOtiI/AAAAAAAAANE/2yP1STiqc60/s1600/20100627331.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TChc1xXOtiI/AAAAAAAAANE/2yP1STiqc60/s400/20100627331.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5487738224804541986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7852249872796009527?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7852249872796009527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7852249872796009527' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7852249872796009527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7852249872796009527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/06/jak-sie-bywa.html' title='Jak się bywa...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/TChc1xXOtiI/AAAAAAAAANE/2yP1STiqc60/s72-c/20100627331.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4883557449781512717</id><published>2010-06-18T09:29:00.001-07:00</published><updated>2010-06-18T10:08:26.481-07:00</updated><title type='text'>Red Bull...</title><content type='html'>Jako, że przechodzę wyzwanie aktimela i z własnej, przymuszonej woli zamiast sączyć piwko, sączę np. kefir truskawkowy z OSM Sanok przymoniała mi się jedna z mocniejszych historii z energetykami w roli głównej. &lt;br /&gt;Otóż lata temu w Red Bull Polska pracował pewien pan, jak się później okazało trochę bajkopisarz, który w sumie to chyba sam od siebie zaproponował mi jako dziennikarzowi wyjazd na Red Bull Music Academy bodajże do Barcelony, albo Berlina. W każdym bądź razie tak czarował, że ja wypełniałem ankiety, pisałem, dzwoniłem, odpowiadałem na pytania i co? I jak zwykle wielki chuj. Bo coś, tam, bo budżet, bo zapomniał. Ale w międzyczasie dostałem od niego zaproszenie do zagrania podczas imprezy Red Bulla, która odbywała się w atrium biurowca wtedy Deutsche Banku na warszawskim Mokotowie. No to ruszyłem w trasę, z mojej małej mieściny w podkarpackiem, najpierw od 6 rano 4 godziny autobkiem do Krakowa, później znów kilka do Warszawy... Jako, że ja ogólnie to nie znaju how tu metro i inne takie. A na mapach się znam to uderzyłem tam z buta z casem, a wtedy to była skrzynka a la na mleko postawiona na wózeczku a la kramiarz. Biurowiec w którym odbywało się party był niedaleko ronda pod którym był Vert. Wiedziałem, że toczyć się na południe i dotarłem lekko zmięty. Na miejscu przywitała mnie jakaś knajpa o zacięciu biznesowo-artystycznym i stać mnie było tylko na najtańszą sałatke, tj. sallad za 15 zł, która składała się z pomidora i chyba tyle... Tak więc najedzony pojawiłem się przy swoim stanowisku tuż obok mini barku Red Bulla. A jako, że to firmowa impreza tak więc pij panie ile chcesz i zapomnij o płaceniu. Ja z małej mieściny delikatnie przyszokowany tym całym rozmachem i ogólnie Red Bull madafaka. To stwierdziłem, że druga taka okazja się może nie nadarzyć. I poleciałem. Od wieczornych godzin dnia nr. 1 do świtu dnia nr. 2 wypiłem 14 Red Bulli w tym większość z wódką... (Wiem, są lepsi, wiem, że pewnie można tak w godzinę). Ogólnie to odkryłem instynkt X. To znaczy nie ważne co i jak ważne żeby do przodu, a dwukółka ze mną. Skoro tam doszedłem z buta, to stwierdziłem, że i wrócić można, a że do pociągu miałem jakieś 2 godziny to wędrowałem sobie po dworcowych zakamarkach i budzących się do życia ulicach warszawskiego centrum. Następnie wsiadłem do pociągu do Wrześni, gdzie śpiewałem piosenki ze skautami którzy grając na gitarach umilali sobie podróż. We Wrześni miałem 2 godziny postoju, więc znowu włączyło się chodzenie. Widziałem Rynek, kościół i ogólnie nic się nie dzieje. Z Wrześni to już rzut beretem do Gniezna (miałem tam kończyć pracę na Manewrami Ciętegodźwięku), gdzie po wylądowaniu i ogarnięciu noclegu udałem się znowu pobudzonym-marszowym na zwiedzanie miasta. Co ciekawe mimo, że od ostatniego posiłku minęło już kilkanaście godzin to zero głodu i zero pragnienia, tylko instynkt X. I wkręcanie sobie jakiś misji odkrywczych. W Gnieźnie widziałem ołtarz na którym lokalni ziomkowie piją piwa, ja nie musiałem pić, ja miałem instynkt X i chyba całe miasto zwiedziłem, cały czas szybkim marszowym wyprzedając myśli mijających mnie osób. W sumie to miałem takie stany, że wiedziałem co ktoś powie, lub o co mnie zapyta, więc jakieś przypadkowe rozmowy ze mną były dosyć ciężkie. Moment kryzysu nadszedł gdzieś ok. 3 w nocy dnia nr. 3, gdy dosłownie odcięło mi zasilanie na 12 godzin snu. Od tamtej pory mam dziwny tik, który polega na zgrzytaniu zębami po wypiciu energetyka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to teraz czytam... i nudne nikt nikogo nie zruchał, wszyscy żywi, ale za długo to pisałem więc publikuje. Postaram się namówić pewnego kolegę po fachu który w czasie powrotu z imprezy, a po zażyciu pokarmu kosmonautów zamknął w przedziale konduktora i chciał porwać pociąg.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4883557449781512717?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4883557449781512717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4883557449781512717' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4883557449781512717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4883557449781512717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/06/red-bull.html' title='Red Bull...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7823732296837306752</id><published>2010-06-16T02:51:00.000-07:00</published><updated>2010-06-16T02:52:42.207-07:00</updated><title type='text'>A TRIBUTE TO BIG GURU BY DJ CENT by DJCENT</title><content type='html'>&lt;object height="81" width="100%"&gt;&lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fdjcent%2Fa-tribute-to-big-guru-by-dj-cent&amp;&amp;color=3b5998"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fdjcent%2Fa-tribute-to-big-guru-by-dj-cent&amp;&amp;color=3b5998" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/djcent/a-tribute-to-big-guru-by-dj-cent"&gt;A TRIBUTE TO BIG GURU BY DJ CENT&lt;/a&gt; by &lt;a href="http://soundcloud.com/djcent"&gt;DJCENT&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7823732296837306752?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7823732296837306752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7823732296837306752' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7823732296837306752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7823732296837306752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/06/tribute-to-big-guru-by-dj-cent-by.html' title='A TRIBUTE TO BIG GURU BY DJ CENT by DJCENT'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-375743637395412303</id><published>2010-06-14T07:20:00.000-07:00</published><updated>2010-06-14T07:50:25.507-07:00</updated><title type='text'>poniedziałkowy raport poweekendowy</title><content type='html'>Zaczynam z mocnym pierdolnięciem, czyli w środowy wieczór, gdy Słońce troszkę zelżało, a wieczorny chłód zaczął przynosić ulgę padł mi dysk. I to nie tak, że w logiczny czy elektroniczny sposób można odzyskać dane. Padł konkretnie i z przytupem i tylko mechanicznie za kilka tysięcy milionów monet można, być może odzyskać zawartość. Ale jako stary mistrz ctrl+alt+del, który na 486 policzył kosmos byłem na to gotowy i miałem zrobione kopie zapasowe danych, tylko, że jakoś od marca ich nie aktualizowałem. Tak więc pokaźny zbiór muzyki, dzięki którem rozpalam do czerwoności parkiety na najlepszych dancingach w powiecie poszedł się jebać... &lt;br /&gt;Na szczęście w ciągu kilku godzin czwartkowego popołudnia, gdy to samo Słońce, które wieczorem dało nam złapać oddech samo kładąc się spać teraz sprawiało, że jaja pociły się już na samą myśl o podróży przez miasto, udało mi się troszkę pozbierać nuty. Dzieki Anemowi i kilkudziesięciu blogom, soulseekowi, swoim winylom stworzyłem sobie podstawową bazę pod Serato. &lt;br /&gt;Ale to nie to samo, już nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Już nigdy nie znajde tej empetrójki która powodowała, że lekko podchmielona wycieczka niemieckich uczennic szkoły pielęgniarskiej piszczała z zachytu słysząć jej takty. Ale w sumie dzięki takiej mobilizacji w poszukiwaniu muzyki, dotarłem do kilku żródełek tak zwanych kocurów...&lt;br /&gt;Które miałem okazję przetestować w piątek podczas szatańskiej imprezy w podziemiach hotelu Forum. Fajny kontrast. Obok za ciężkie miliony monet ktoś stawia plażę, buduje infrastrukturę i sprowadza czołówkę djów. Natomiast kilkadziesiąt metrów dalej, w obskurnych, jakby wyjętych z planu zdjęciowego filmu Hostel których widok jednych napawa strachem, a u innych otwiera w mózgu drzwi po których przejściu nie ma już powrotu. Na szczęście nie miałem tam sznurka i siekiery (tak zwane ZIZ.. związać i zajebać). Tak więc w tych umyślnie niedoświetlonych pomieszczeniach odbywała się dosyć podejrzana ideologicznie impreza z 18 jednej z uczestniczek. Na dziedzińcu wewnętrznym zorganizowano koncert jakiejś rockowo-idnie? coś tam coś tam grupy. A ja grałem sobie, wg. życzeń basslineny, drumy i dubstepy, nadając rytm parkom poukrywanym w pomieszczeniach, które leżąc na specjalnie przygotowanych stanowiskach kopulacycjnych dokonywały czynnośći z perłą na finiszu.&lt;br /&gt;A sobotę, ciągnąć maraton trzeźwości odwiedziłem Kielce, gdzie dużą część seta zagrałem z winyli. To jest jednak to... Inny tzw. feeling, inne podejście do muzyki, inne planowanie grania, chociaż jednak brakuje chociażby tych szybkich powrotów na cuepointach do początku utworu. Nie oficjalnym hasłem imprezy była integracja ekipy z Ministerstwa (łącznie ze mną było nas tam czterech) z Chilloutowcami. Ja za bardzo nie wiem co tam się działo przy barze, ale podobno mini-stranci nie dali rady i chilloutowcy ich pokonali. Miniowcy, zapowiedzieli, że tak kurwa być nie może... (jakiś pijacki bełkot)... piołunówka... stawiamy.. (bełkot)... zerżniemy... (bełkot)... przyjeżdzajcie... (sms)... GDZIE JEST KURWA ZBYSZEK???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak oto obsługa Chilloutu zapewniła sobie melanż w Krk.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-375743637395412303?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/375743637395412303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=375743637395412303' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/375743637395412303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/375743637395412303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/06/poniedziakowy-raport-poweekendowy.html' title='poniedziałkowy raport poweekendowy'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-8351814232855813736</id><published>2010-06-05T01:49:00.000-07:00</published><updated>2010-06-05T02:08:46.824-07:00</updated><title type='text'>Na trzeźwo.</title><content type='html'>Jest ciężko. Od kilku miesięcy z kilkoma wyjątkami większość moich imprez gram na trzeźwo i wszystko byłoby do zniesienia, gdyby nie ludzie. Czynnik ludzki w którym ukryty jest szatan. Mam wobec nich dobre intencje, tak Aniu, Basiu i Kasiu, wiem że właśnie coś tam zaliczyłyście (i chuj z tego i tak skończycie jako kurwy w niemieckim burdelu) i chcecie tańczyć i planuje zagrać w ciągu następnych kilkudziesięciu minut jakiś utwór Beyonce, ale nie, nie zagram go teraz, gdyż nie pasuje mi tempem i stylistyką. Co to tempo? Nie, nie tampax, tempo! Acha i dziękuje za to, że krzyczysz mi do ucha plując na mnie jakąs mazią która zadupca jak winiak, tani podsklepowy wymieszany z borygo. Ok, Krzysiu rozumiem, że właśnie wróciłeś z USA i ogólnie jest hot! Ale wypierdalaj mi z djki, bo i tak nie mam pojęcia o czym mówisz, ponieważ przez 2 miesiące jak tam byłeś nabawiłeś się zajebistego akcentu i jest hot! I ogólnie chwila, bo zapomniałem tak to po Polsku się mówi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś inny: Szegre egre czaczaracza?&lt;br /&gt;Ja: Wypierdalaj nie znam węgierskiego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jak tu pracować? Jak właśnie szalona ekipa przyjechała z Olkusza i Maciek ma urodziny, a jego zwariowani ziomale chcą mu zrobić niespodzianke i żebym puścił coś Tedego i przez mikrofon powiedział, że to dla niego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś inny, też zjebany: Zrobi nam pan zdjęcie przy sprzęcie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego typu sceny także były gdy piłem i grałem, ale być może sam będąc najebanym jakoś odstraszałem tych ludzi, gdy w szale fiesty wyłączało się muzykę i krzyczało Nowy Rok. &lt;br /&gt;Wczoraj to już te czorty przeszły same siebie, mam nadzieję, że przynajmniej kilka osób z tego grona męczyzjebów obudziło się gdzieś w okolicach dworca z kondomem w dupie i dziwnym posmakiem, nad którym wolę się nie zastanawiać w ustach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-8351814232855813736?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/8351814232855813736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=8351814232855813736' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8351814232855813736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8351814232855813736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/06/na-trzezwo.html' title='Na trzeźwo.'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-248372232949976805</id><published>2010-05-27T02:50:00.000-07:00</published><updated>2010-05-27T03:07:42.578-07:00</updated><title type='text'>W trase...</title><content type='html'>Jutro tj. w piątek wyruszam do Sopotu, gdzie gram na imprezie One Love w klubie Mandarynka. Brakuje mi tych cotygodniowych tułaczek po świecie o świcie, więc taki wyjazd do dobra odskocznia od krakowskich piwnic. W sobotę miałem grać w Cieszynie, ale już drugi raz odwołano mi tam granie... Z jednej strony szkoda bo szykował się niezły tour: Kraków -&gt; Sopot -&gt; Cieszyn -&gt; Kraków.  Już kiedyś zaliczyłem coś podobnego tylko że wyglądało to tak: Kraków, Olsztyn, Zakopane... Nie ma to jak rozsądnie bookować sobie imprezy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A odnośnie nowych imprez to mam już pierwszy (a w sumie to drugi) booking na Plaży Kraków. Bardzo jestem ciekawy, czy uda się tam zrobić fiesty znane z nadbałtyckich beachbarów, gdzie o 5 rano przy promieniach wschodzącego Słońca impreza dostaje ponownego kopa. &lt;br /&gt;Jak już kiedyś wspominałem szykuje się tam seria konkretnych imprez, te które mnie  najbardziej interesują to:&lt;br /&gt;- DJ WOODY (UK) 4 czerwca &lt;br /&gt;- KID FRESH 19 czerwca&lt;br /&gt;- DJ  DJ IRIE (HOL)  2 lipca  &lt;br /&gt;- DJ FLY (FR), UNKUT (GER), MC Valerie 10 lipca &lt;br /&gt;- DJ ROB BANKZ (GER) 6 sierpnia &lt;br /&gt;- DJ PFEL (BEAT TORRENT, FR) 14 sierpnia&lt;br /&gt;- DJ PRO – ZEIKO (GER) 3 września&lt;br /&gt;- AQUASKY  &amp; RAGGA TWINS (UK) 18 września &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejmy nadzieję, że krakowscy klubowicze to docenią i nie odstraszy ich lokalizacja oraz ceny. Biorąc pod uwagę, to że po otwarciu Łodzi Kaliskiej, a także ostatnio Centrali oraz Fabryki na Podgórzu, ludzie mają trochę miejsc do wyboru, jeżeli szukają czegoś innego, tanecznego i dobrego, Plaża będzie musiała wykonać ciężką robotę, aby ten nasz skąpy, rozleniwiony i rozpieszczony tłumik przygarnąć do siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-248372232949976805?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/248372232949976805/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=248372232949976805' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/248372232949976805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/248372232949976805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/05/w-trase.html' title='W trase...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-2181274618366091908</id><published>2010-05-21T03:28:00.000-07:00</published><updated>2010-05-21T04:03:51.446-07:00</updated><title type='text'>Ach te miksery...</title><content type='html'>Zanim skupie się na meritum sprawy muszę zrobić nudnawe wprowadzenie. Więc ja i moja zielona strzała południa wybraliśmy się wczoraj tj. w czwartek do klubu U Papy Musioła w Opolu. Zaprosił mnie tam być może znany Wam z odległych bitew ITF Z-Mike. Jako, że mam wyjebane na GPS i zamiast tego korzystam ze starej metody wyboru kierunku jazdy: wschód, zachód, północ, południe, już kilka kilometrów za Krakowem, podczas testowania nowej trasy how tu nie płacić na bramkach, ale nie jechać przez Zabierzów, zrozumiałem, że moja Mazdziocha to co najmniej suv i Dakar 2011 jest w moim zasięgu. Po chwilowych zawirowaniach na trasie, jako że to piętnastoletnie auto nie uzanje kompromisów skutecznie nadrobiłem stracony czas na poszukiwanie wyjazdu z jakiejś puszczy. Nie straszne nam były lokalne podtopienia, podpici tubylcy na pobocze, dzieci wbiegające na drogę za piłką, o nie, świadomość, że w tam czekają ludzie na dja wymogła na mnie brak moralnych rozterek w postaci: zatrzymać się i pomóc? Ja po prostu zwiększyłem szybkość pracy wycieraczek. I tak po prawie 2 godzinach jazdy dotarłem w opolskie. Acha, teraz do wszystkich którzy mieli czelność mnie na A4 wyprzedzić, jak tylko naprawie prawy przegłub, jak tylko przymocuje fotel, tak abym mógł normalnie siedzieć, a nie przytulony do kierownicy, jak tylko zrobie coś z tłumnikiem i ogólnie z tym autem to normalnie Was wyruchamy do pupa na trasie. &lt;br /&gt;Sama impreza to zwykła urban hits dyskoteka bez fajerwerków i do tego trochę frekwencja nie dopisała bo okoliczne wioski zalało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie rozchodzi się w tym poście o miksery.&lt;br /&gt;Potrzebuje zawsze kilkudziesięciu minut, aby przestawić się na nowy sprzęt. Przekonać jak eq obcina, jak fadery pracują i ogólnie wczuć się w sprzęt. Nie wnikam z jakich powodów, ale wszystko wygląda na to, że z zawiści djka została pozbawiona nowiutkiego Pioneera a wzamian Z-Mike musiał wstawić swoją 07 Vestaxa. Ostatni raz na 07 grałem kilka lat temu i fajnie było znowu stanąć przy mikserze, który lat temu 5 czy 6 był technologicznym szczytem marzeń każdego turntablisty. Ja wczoraj nie mogłem się przekonać do dwóch rzeczy. Mianowicie equalizer na suwakach. Wkurzało mnie to, że nie mogłem wyczuć kiedy za bardzo obcinam jakieś tony, operowanie tymi faderami nie dawało mi możliwości dokładnego i takiego jakbym chciał wyciszenia poszczególnych częstotliwości. Druga sprawa, równie dla mnie ważna to charakterystyka line faderów, mimo że ustawione na łagodne zejście to i tak na ostatnim centymetrze był ustawiony skok. Ale dobra, przyzwyczaiłem się, trochę rozkręciłem i się nagle w trakcie imprezy okazuje, że jedna linia na master nie jest podpięta i nie da się jej podpiąć do 07. &lt;br /&gt;Więc w miarę szybko i sprawnie dostarczono mi nowy mikser do podmiany tj. Vestaxa PMC 280. Nastąpił jeden z moich ulubionych momentów podczas grania, czyli tak przełączyć miksery, aby muzyka cały czas grała... Ale wracając do PMC 280. Ten mikser Vestaxa to turbo gówno. Najważniejsza rzecz, to takie ustawienie crossfadera, że gdy miksujesz i jest na środku to jest równy poziom kanałów, a gdy np. dajesz na lewy to on jeszcze wzmacnia dodatkowo ten lewy więc od razu musisz korygować gainem, bo nagle jest huk, gdyż przy przesówie crossa sygnał został wzmocniony. Druga sprawa to dziwne tłumienie eq, jak wycina się dane tony to opócz tego wchodzi specyficzne tłumienie, tak charakterystyczne jakby to był jakiś efekt nałożony. Mnie to strasznie wkurwiało. Do tego ten mikser ma jakieś efekty, ale nawet się nad nimi za bardzo nie zastanawiałem, gdyż też w specyficzny sposób są zamontowane. I ogólnie to kocham Rane'a 56, 57 i 600 Pioneera...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-2181274618366091908?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/2181274618366091908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=2181274618366091908' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2181274618366091908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2181274618366091908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/05/ach-te-miksery.html' title='Ach te miksery...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7915846475283880143</id><published>2010-05-17T03:07:00.000-07:00</published><updated>2010-05-17T03:19:27.332-07:00</updated><title type='text'>Teleport</title><content type='html'>Zamiast grać w Myślenicach wylądowałem na otwarciu sztucznej plaży w Krakowie. Trochę naciągana będzie ta historyjka, ale dobrze brzmi więc... Organizatorom z Krakowa tak zależało na tym abym zagrał na otwarciu, że przenieśli mi termin imprezy w Myślenicach uzgadniając to z lokalnym organizatorem i tym oto sposobem teleportowałem się do obiektu Sao. Moje, bankietowe granie polegało na puszczaniu spokojniej muzyki tła, tak aby zaproszeni goście spokojnie mogli sobie zajadać małe, bankietowe kanapeczki z łososiem i delektować delikatnym kremem vaniliowym. Managerem muzycznym lokalu jest Tomek z Zooteki. I jego plan na rozkręcenie tańcbudy to Qushi 2 tylko, że częściej i z większym przytupem. Od Kid Fresha przez Woodego po kilku jeszcze gramofonowych wyjadaczy. Rozpiska bookingów jest na prawdę imponująca, a przed organizatorami nie lada wyzwanie, aby odpowiednio te imprezy wypromować. Gdyż pojemność lokalu nie pozwoli na taką sobie frekwencje, aby tam był klimat i impreza wypaliła, musi dupska ruszyć z Rynku co najmniej kilkaset osób (licząc w całonocnej rotacji). Przed lokalem, który urządzony jest skromnie, ale elegancko i gustownie są tarasowane "plażowiska", a na rzece zacumowana jest barka, w której urządzono basen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7915846475283880143?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7915846475283880143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7915846475283880143' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7915846475283880143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7915846475283880143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/05/teleport.html' title='Teleport'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1036262833958598319</id><published>2010-05-12T15:00:00.000-07:00</published><updated>2010-05-12T15:20:54.188-07:00</updated><title type='text'>Prezencja Dja</title><content type='html'>Jakby na to nie patrzeć to jesteśmy trochę wizytówką klubu. Nasz wizerunek wpływa na samopoczucie klubowiczów, a jeżeli wzbudzi on zaufanie to tym lepiej dla dobra imprezy. I tak oto idąc tym tropem pojawiam się ja, top trendy, przystojny i ogólnie funky fresh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj miałem kontuzje prawej ręki. Grałem za pomocą lewej. M. in. w Browar Pubie, w Poznaniu podczas eliminacji ITF.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S-snW-NYWoI/AAAAAAAAAMs/7Xq4YgbbNPc/s1600/l_1a48f697951f4266a11529833f53c3e5.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S-snW-NYWoI/AAAAAAAAAMs/7Xq4YgbbNPc/s400/l_1a48f697951f4266a11529833f53c3e5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470509447981324930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następie kiedyś pojawiłem się u tam pewnego katowickiego klubu z taką, troszeczkę zdeformowaną twarzą. Bramka nie chciała mnie wpuścić, dopiero interwencja managera pomogła, a ludzie tańczący na parkiecie odwracali się...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S-soPuEJloI/AAAAAAAAAM0/p0aPW0w3ccw/s1600/20090412_001_.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S-soPuEJloI/AAAAAAAAAM0/p0aPW0w3ccw/s400/20090412_001_.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470510422900184706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najnowsza modyfikacja wyglądu, to gips tym razem na lewej dłoni, a żart sytuacyjny brzmi: &lt;br /&gt;- Ty patrz jak on gra jedną ręką...&lt;br /&gt;- Chodź ujebiemy mu drogą, zobaczymy co wtedy zrobi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S-so8dfY6fI/AAAAAAAAAM8/J1MzdPtugNc/s1600/c2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 290px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S-so8dfY6fI/AAAAAAAAAM8/J1MzdPtugNc/s400/c2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470511191545145842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze tydzień pomęczę się z tym gipsem, ale dzięki Serato i cue pointom, brak jednej dłoni nie jest nawet tak bardzo uciążliwy. Jak miałem złamaną prawą i grałem z winyli to o wiele bardziej musiałem się napocić, żeby cos skleić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1036262833958598319?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1036262833958598319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1036262833958598319' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1036262833958598319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1036262833958598319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/05/prezencja-dja.html' title='Prezencja Dja'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S-snW-NYWoI/AAAAAAAAAMs/7Xq4YgbbNPc/s72-c/l_1a48f697951f4266a11529833f53c3e5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7285420270336903697</id><published>2010-05-02T14:43:00.000-07:00</published><updated>2010-05-02T14:46:54.776-07:00</updated><title type='text'>REMIX ZBYSZKA</title><content type='html'>Prośba, apel, cokolwiek. Wyślij na adres znienacka(at)znienacka.pl maila z tematem zbyszek a w odpowiedzi zwrotnej dostaniesz refren i trzy zwrotki do "Gdzie jest kurwa Zbyszek?" w tempie 120. Podłożysz pod to swój bit, a wkrótce na nim nagram profesjonalną wersje a capella. Jednym słowem szukam/ szukamy podkładu pod Zbyszka. Pomożesz?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7285420270336903697?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7285420270336903697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7285420270336903697' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7285420270336903697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7285420270336903697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/05/remix-zbyszka.html' title='REMIX ZBYSZKA'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4236441487337272754</id><published>2010-05-02T08:46:00.000-07:00</published><updated>2010-05-02T08:46:15.834-07:00</updated><title type='text'>Wstrząśnięte nie zmieszane</title><content type='html'>&lt;object style="background-image:url(http://i4.ytimg.com/vi/OQ33thO3G4Q/hqdefault.jpg)"  width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OQ33thO3G4Q&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/OQ33thO3G4Q&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" width="480" height="295" allowScriptAccess="never" allowFullScreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwróć uwagę na nowy wzór krzeseł prosto z salonu Red Black White.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4236441487337272754?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4236441487337272754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4236441487337272754' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4236441487337272754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4236441487337272754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/05/wstrzasniete-nie-zmieszane.html' title='Wstrząśnięte nie zmieszane'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-530756373586270395</id><published>2010-05-01T12:38:00.000-07:00</published><updated>2010-05-01T12:42:45.625-07:00</updated><title type='text'>Cycki Cichopek</title><content type='html'>Ogólnie to chciałem powiedzieć, że Cichopek to ma wielkie cycki. Respekt.&lt;br /&gt;A ten program "jak oni śpiewaja" na Polsacie to jest przegięcie po całości. Ale przynajmniej wielkie cycki są.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tłum: Cichopek!?&lt;br /&gt;Cichopek: Co?&lt;br /&gt;T: Cycki!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-530756373586270395?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/530756373586270395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=530756373586270395' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/530756373586270395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/530756373586270395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/05/cycki-cichopek.html' title='Cycki Cichopek'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-8634209515481567621</id><published>2010-04-27T05:09:00.000-07:00</published><updated>2010-04-27T05:28:13.350-07:00</updated><title type='text'>Eprom - Machinerio</title><content type='html'>&lt;object width="400" height="225"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=8051459&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1" /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=8051459&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="400" height="225"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/8051459"&gt;Subtopia Records Promo&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/user2598104"&gt;Subtopia Records&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pół człowiek pół syntezator nadał właśnie intergalaktyczny przekaz z kodem światła. Aby stać się częścią elektoluxa ew. zelmera ściągnij tą epke &lt;a href="http://pro.ovh.net/~wersow/release/DJ_Eprom_-_Machinerio_EP.rar"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. A powyżej ciekawy filmik z wywiadem i dupstepowym setem granym na żywo. Instruktażowy filmik how tu miksować. Zobacz jak się koryguje prędkość, jak się miksuje, jak się wchodzi w tempo ze skreczem.  Zero, jeden, zero, zero, error.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie oglądania filmiku i pisania tego posta okazało się, że po Epromie występują także, dj grający drum'n'bass z winyli i dj grający dubstep z cd playerów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-8634209515481567621?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/8634209515481567621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=8634209515481567621' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8634209515481567621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8634209515481567621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/04/eprom-machinerio.html' title='Eprom - Machinerio'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4512392987926061806</id><published>2010-04-27T02:43:00.000-07:00</published><updated>2010-04-27T02:48:38.706-07:00</updated><title type='text'>Serato</title><content type='html'>Pewnie wiekszość z Was to przeszła, ale dla mnie jako nowicjusza w graniu przy pomocy Serato tego typu sytuacje ciągle wywołują uśmiech:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- podnoszenie igly i wracanie do początku utworu&lt;br /&gt;- ściaganie płyty, żeby nałożyć następną&lt;br /&gt;- przyzwyczajenie z Rane'a 57 to szukanie na innych mikserach np. na Pioneerze przycisków Cue Pointów, w efekcie wychodzi, że sobie np. wylączam odsłuch w słuchawkach&lt;br /&gt;- patrzenie na płytę (Serato) kiedy numer się skończy, albo będzie tzw. breakdown&lt;br /&gt;- coś jeszcze?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4512392987926061806?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4512392987926061806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4512392987926061806' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4512392987926061806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4512392987926061806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/04/serato.html' title='Serato'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7682047707669193636</id><published>2010-04-18T15:05:00.000-07:00</published><updated>2010-04-18T15:13:43.232-07:00</updated><title type='text'>poddaje sie</title><content type='html'>nie wiem czy ktos to wymysla, czy to autentyki, no ale niszczą system i ogólnie nie mam do nich startu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kilka przykładów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mój tata przewiózł mnie swoim nowym motorem. Wibracje silnika były tak silne, że nie mogłam się kontrolować i dostałam bardzo intensywnego orgazmu...siedząc tuż za ojcem i obejmując go w pasie. YAFUD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dzisiaj śmiałam się tak mocno, że napój poleciał mi nosem przy kolesiu, który mi się strasznie podoba. Rozbawiło mnie to jeszcze bardziej i rechocząc niechcący puściłam głośnego bąka. YAFUD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Po raz pierwszy w życiu byłem na badaniu prostaty. Teraz nie wiem co gorsze, to że mi stanął kiedy lekarz wsadził mi palec w odbyt, czy to że moja żona rozpowiedziała o tym wśród wszystkich naszych znajomych. YAFUD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dzisiaj uprawiałam seks z moim narzeczonym. Podczas zmiany pozycji wykrzyczał "Transforming Power Rangers!" YAFUD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej... &lt;a href="http://www.yafud.pl"&gt;http://www.yafud.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7682047707669193636?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7682047707669193636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7682047707669193636' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7682047707669193636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7682047707669193636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/04/poddaje-sie.html' title='poddaje sie'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5710912611732995287</id><published>2010-04-10T13:20:00.001-07:00</published><updated>2010-04-10T13:40:32.461-07:00</updated><title type='text'>Siedzicie w domach???</title><content type='html'>Chyba wszyscy dje siedzą w domach. Kolejnym minusem naszej pracy, którego w obliczu zwłaszcza dzisiejszej, olbrzymiej tragedii nikt nie rozumie jest wydarzenie losowe zwane wprowadzeniem żałoby narodowej. Tak więc w związku w jej wprowadzeniem robimy ankietę kto skąd wrócił lub nie dojechał.&lt;br /&gt;Ja kiedyś jechałem na koncert z Mercedresu do Białegostoku, zawróciliśmy z Kielc. Wtedy chyba spłonął autokar z wycieczką uczniów z Białegostoku.&lt;br /&gt;Dzisiaj nie wybrałem się do Jaworzna, z oczywistych względów impreza została odwołana. W poniedziałek pewnie nie wybiore się do Ministerstwa, a w piątek do Zielonej Góry.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5710912611732995287?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5710912611732995287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5710912611732995287' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5710912611732995287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5710912611732995287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/04/siedzicie-w-domach.html' title='Siedzicie w domach???'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-8949066317714601853</id><published>2010-04-08T02:04:00.000-07:00</published><updated>2010-04-08T02:11:26.183-07:00</updated><title type='text'>Groove'n'bass w Jaworznie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S72crR7lbjI/AAAAAAAAAMk/QtktQfQfVus/s1600/mini_groove+10042010+jaworznoa4.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S72crR7lbjI/AAAAAAAAAMk/QtktQfQfVus/s400/mini_groove+10042010+jaworznoa4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457690590804536882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na groove'n'bass zapraszam w sobotę do Jaworzna, do Electric Cafe. A dzisiaj tj. w czwartek do krakowskiego Ministerstwa na Będzie Piekło Bejbe. Od 21 wszystko co jest najbardziej hot, wręcz aż wrzące. Jednym słowem gorące gówno, które jeszcze paruje. Natomiast od godziny 23, 24 powoli będę wtłaczać w membrany swoje wygrzańce i mam nadzieję, że wyjdzie tak jak zawsze, czyli gruuubo. Zapraszam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-8949066317714601853?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/8949066317714601853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=8949066317714601853' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8949066317714601853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8949066317714601853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/04/groovenbass-w-jaworznie.html' title='Groove&apos;n&apos;bass w Jaworznie'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S72crR7lbjI/AAAAAAAAAMk/QtktQfQfVus/s72-c/mini_groove+10042010+jaworznoa4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-3300017647304047806</id><published>2010-04-06T10:54:00.000-07:00</published><updated>2010-04-06T11:02:28.242-07:00</updated><title type='text'>Dziewczyna o....</title><content type='html'>W sumie to nie dzieje/działo się nic ciekawego, więc na blogu cisza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z zainteresowaniem zdjęciami do klipu (Gdzie jest kurwa Zbyszek?) informuje, że jak tylko uda nam się zamknąć ten żenujący budżet to m.in. tutaj pojawi się konkretna informacja z datą i miejscem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny raz zorientowałem się także, że Kazik wie co robi i jego wersja utworu Omegi rządzi... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzi oczywiście o "Dziewczynę o perłowych włosach"... I wszystko jasne. Dla przypomnienia starych, dobrych czasów z dedykacją od Marcina z 1B, dla Kasi z 1E, gdy przed tym utworem była jeszcze brunetką, a po, gdy wychodzili z kantorka wuefisty podczas licealnej dyskoteki już nie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/biZuADPVkb4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/biZuADPVkb4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-3300017647304047806?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/3300017647304047806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=3300017647304047806' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3300017647304047806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3300017647304047806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/04/dziewczyna-o.html' title='Dziewczyna o....'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5160239251898959349</id><published>2010-03-26T04:57:00.000-07:00</published><updated>2010-03-26T05:01:48.909-07:00</updated><title type='text'>Są murzyny....</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S6yhpdrM7vI/AAAAAAAAAMc/otZp9lYzxlU/s1600/rzeszow+2603.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S6yhpdrM7vI/AAAAAAAAAMc/otZp9lYzxlU/s400/rzeszow+2603.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452910982551367410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z powyższym, dzisiaj nastąpi destrukcja w Rzeszowie. Na szczęście na wyraźne życzenie organizatora mam grać swoje wygrzewki. A skoro gram na sali "white" to trzeba przełamać konwencje czymś kontrastowym czyli:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S6yhiVDFWeI/AAAAAAAAAMU/0EFn0B1ABNc/s1600/SA+MURZYNY.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S6yhiVDFWeI/AAAAAAAAAMU/0EFn0B1ABNc/s400/SA+MURZYNY.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452910859976530402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Vlepki w druku&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5160239251898959349?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5160239251898959349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5160239251898959349' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5160239251898959349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5160239251898959349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/03/sa-murzyny.html' title='Są murzyny....'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S6yhpdrM7vI/AAAAAAAAAMc/otZp9lYzxlU/s72-c/rzeszow+2603.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7687493670097219852</id><published>2010-03-25T01:29:00.000-07:00</published><updated>2010-03-25T01:33:41.851-07:00</updated><title type='text'>HIP HOP JAM - Dla Sandry</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S6sfljJODTI/AAAAAAAAAMM/1O5edEjEqww/s1600/plakat_02.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 282px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S6sfljJODTI/AAAAAAAAAMM/1O5edEjEqww/s400/plakat_02.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452486503811648818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 kwietnia zapraszamy na imprezę, z której cały dochód przeznaczony jest na leczenie ciężko chorej Sandry. Dziewczynka zachorowała na bardzo rzadki nowotwór tkanki miękkiej. Następstwem choroby będzie amputacja nogi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcecie pomóc kupcie bilet i przyjdźcie na jam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na imprezie będzie można kupić obrazy malowane przez writerów takich jak NAWER VHS,URWIS DONS. Oraz gadżety w postaci koszulek, płyt itp. Pieniądze zebrane w ten sposób zasilą konto Sandry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na imprezie zagrają:&lt;br /&gt;MAKOBOKO,STYLOWA SPÓŁKA SPOŁEM,ENVI CHILD&lt;br /&gt;DJ'S: KRIME, DANIEL DRUMZ, PRZEPLACH, SENOR SOUL, PAT PATENT&lt;br /&gt;Zatańczą reprezentanci takich bboyowych ekip jak: FUNKY MASONS, KINGZ OF WARSAW, LIONY KINGZ, POLSKEE FLAVOR, MISJONARZE RYTMU I WIELE INNYCH...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ZAPRASZAMY I LICZYMY NA WASZE WSPARCIE.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7687493670097219852?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7687493670097219852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7687493670097219852' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7687493670097219852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7687493670097219852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/03/hip-hop-jam-dla-sandry.html' title='HIP HOP JAM - Dla Sandry'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S6sfljJODTI/AAAAAAAAAMM/1O5edEjEqww/s72-c/plakat_02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-2726748980534334862</id><published>2010-03-21T04:48:00.000-07:00</published><updated>2010-03-21T05:03:04.597-07:00</updated><title type='text'>Najlepszy zawód</title><content type='html'>Prawdopodobnie moja praca jest jedną z najlepszych jaką można mieć. A i tak narzekam. Już kiedyś o tym wspominałem ja i nie tylko ja, ale jak już jest tak zajebiście to czemu nie dostajemy kasy za te godziny spędzone w PKP. Biorąc pod uwagę średnią gaże za set to na pewno jest to pod względem zarobkowym bardzo dobre zajęcie, ale przeliczając to na roboczogodziny zmarnowane na dojazd i powrót to średnia za godzinę wychodzi taka sobie. &lt;br /&gt;Ale i tak trzeba jeździć. Z doświadczenia wiem, że każda udana impreza wyjazdowa powoduje następne bookingi w kolejnych miejscach. I tak nakręca się spirala sławy i pieniędzy. Dzięki graniu w innych miastach lokalnie wzrasta wartość dja i można liczyć na lepsze angaże u siebie w mieście. &lt;br /&gt;Znowu zacząłem jeździć, co prawda to nie takie wycieczki jak kiedyś, że w piątek grałem w Olsztynie, a w sobotę w Zakopcu, ale i tak już 36 godzin z PKP zaliczone, a jeszcze Rzeszów za tydzień przede mną. Jedno jest pewne jak jeszcze raz trafie do przedziału, gdzie jakieś dwie świadome swojej europejskiej tożsamości studentki, będą wymieniać się doświadczeniami z Erasmusa i spostrzeżeniami na temat biblioteki w Oslo, to tym razem ja się nie przesiądę, o nie, to one zostaną wypierdolone przez ten wkurwiający lufcik, co zawsze albo się w lecie nie otwiera, albo się w zimie nie zamyka. Przekopie szmaty po cycach i każe im lizać zbrązowiałą porcelanę w ubikacji. O taki fetysz na niedziele...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-2726748980534334862?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/2726748980534334862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=2726748980534334862' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2726748980534334862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2726748980534334862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/03/najlepszy-zawod.html' title='Najlepszy zawód'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6010628955074621665</id><published>2010-03-10T03:25:00.000-08:00</published><updated>2010-03-11T03:09:19.053-08:00</updated><title type='text'>Kilece, Chillout, Będzie Piekło, Będzie Zgon</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S5jPWNlElII/AAAAAAAAAME/Vk6k6QcSDdM/s1600-h/13032010+kielce.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S5jPWNlElII/AAAAAAAAAME/Vk6k6QcSDdM/s400/13032010+kielce.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447331729813836930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj, tam na prawdę będzie piekło. Mateusz, która ogarnia w tym klubie imprezy ma urodziny. Z Mateuszem jest ciężka sprawa, bo niejednego dja już wykończył swoją gościnnością. Przy bookowaniu dostałem warunek, abym nie przyjeżdżał autem. Będziemy śpiewać Zbyszka, a koledzy z grupy wsparcia w obscenicznych ruchach będą tańczyć z właśnie zapoznanymi koleżankami. Nię będzie misiu, kwiatuszku, czy koteczku, będzie suko, zdziro, dziwko - klękaj i powiedz szczerze, że to lubisz!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6010628955074621665?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6010628955074621665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6010628955074621665' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6010628955074621665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6010628955074621665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/03/kilece-chillout-bedzie-pieko-bedzie.html' title='Kilece, Chillout, Będzie Piekło, Będzie Zgon'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S5jPWNlElII/AAAAAAAAAME/Vk6k6QcSDdM/s72-c/13032010+kielce.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6351705636974094433</id><published>2010-03-09T02:32:00.000-08:00</published><updated>2010-03-09T03:10:44.832-08:00</updated><title type='text'>J E Ś Ć</title><content type='html'>Ostatnio znowu podróżuje na imprezy z PKP. To już nie to stare, dobre koleje, w których wspomagało się fundusz stypendialny dzieci konduktorów i za 50 złotych jechało się do Warszawy, co prawda bez miejscówki, ale się jechało. Jest pełno jakiś spółek-córek, każda ma swoje bilety, kasy, pociągi. Czyli po tylu latach zawirowań nareszcie wszystko zmierza ku klarownym i sprzyjającym podróżnym zasadom. Jedno się chyba nie zmieniło WARS.&lt;br /&gt;W WARSIE nie zjem nigdy. Raz jadłem coś, co chyba nie można spierdolić, czyli jajecznice i więcej tam nie wrócę. Zwłaszcza, że wycofali browary, chuje. Jak się nie chce jeść podeszwowego schabowego za 20 złotych to się bierze prowiant na drogę. Wyjścia są 3. Żona i jej sycące kanapki, Subway, lub produkcja we własnym zakresie. Z przyczyn losowych podczas ostatniej podróży do Sopotu skazany byłem na swoje umiejętności kulinarskie i w sumie lepiej chyba byłoby nic nie jeść. Ale jest jedna sprawa związana z jedzeniem i pociągami, która uwielbiam.&lt;br /&gt;Jest to wchłanianie Subwayowej kanapki podczas kilkugodzinnej podróży, gdzieś tak w środkowym etapie. Tak jakby znieniacka trochę, co by troszeczkę zaskoczyć sąsiadów. &lt;br /&gt;Po pierwsze - rozmiar.&lt;br /&gt;To nie są takie zwyczajne domowe kanapki, które chociaż włożono w nie dużo serca i mięska to blado wyglądają przy nawet połówce subwajoweskiej. Dobrze, aby ta kanapka była zrobiona na miodowej posypce, dzięki czemu wygląda na jeszcze większą.&lt;br /&gt;Po drugie -  wygląd.&lt;br /&gt;Wyciągasz coś z torby i zaczynasz rozkładać. Ludzie zaczynają się zastanawiać co to takiego? Zajmuje cały stolik przy oknie, do tego chyba trochę waży... A ty rozkręcasz garkuchnie. Po pozbyciu się papieru wyciągasz kanapeksa. Pół bagietki, nafaszerowanej świeżymi warzywami, tuńczykiem, czy mięsem. I wcześniej te wszystkie smakołyki ściśnięte w objęciach wypieczonego pieczywa, zaczynają się rozpychać i wręcz wylewać się z niego, prosząc z soczystym akcentem: "ZJEDZ MNIE!". Papryka przepycha się z ogóreczkiem, a pasta z tuńczyka frywolnie ześlizguje się po plasterku sera i już by spadła na ziemię, jednak ty okiem sprytnego pożeracza dostrzegłeś to i tylko mlasnąłeś jęzorem, porywając tuńczyka i przy okazji oliwkę też. &lt;br /&gt;W przypadku bułki z tuńczykiem, koniecznie polecam dobór wszystkich warzyw, sól, pieprz, oliwę oraz majonez. To stworzy w przedziale konkretny aromat, a twoje kubeczki smakowe dostaną po prostu orgazmu. Dzięki takim zabiegom, na pewno nawiążesz miłą rozmowę z współpasażerami i na pewno będą mili dla Ciebie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak zanin wyciągniesz tą kanapkę to upewnij się, że siedząca na przeciwko Ciebie starsza pani, która jedzie sobie troszkę do sanatorium wypocząć nie zrobi przypadkiem kontry i:&lt;br /&gt;- wyciągnie ugotowane jajko i zacznie je obierać, po czym jakże apetycznie obracając nim w swoich grubych i spoconych paluchach zacznie je jeść&lt;br /&gt;- później wyciągnie pomidora i zanurzy w nim swoje drugie ząbki konserwowane regularnie przez Corega Tabs, po czym ten sok z pomidora, zacznie spływać jej po już upierdolonych rękach i kapać na śmierdzącą spódnicę.&lt;br /&gt;- następnie, co by też zaliczyć deser, zrobi operację brzoskwinka. I zacznie się z nią mamłać wyciskając sobie, przy każdym kolejnym kęsie słodki sok na brodę, dłonie i wszystko dookoła. &lt;br /&gt;I tak upierdolona dotrwa stara kutwa do końca. Rujnując Tobie rytuał zjedzenia Sybwaya.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze jedna rada. &lt;br /&gt;Jak jedziesz grać na imprezę, którą na prawdę wszyscy konkretni dje w tym kraju reklamowali jako randomową, gdzie w tanecznej selekcji można grać wszystko co ma związek z breakbeatem i współczesną muzyką elektroniczną, to zapytaj się, czy przypadkiem Dariusz Michalczewski nie organizuje tam jakiejś swojej imprezy. Bo być może, facet ma swój fitnes klub i dla karnetowiczów właśnie w ten wieczór, właśnie w tym klubie, na twojej imprezie robi sobie bajlango dla kilkuset osób, z których prawie każda słucha tylko tej fajnej nuty. Jakiej? No, wiesz takiej fajnej. Takiej co można sobie zanucić i się fajnie tańczy. Jak się nie zapytasz to o 12 obudzisz się w środku imprezy, na której kolega dj, przez kilka godzin wcześniej próbował wskrzesić parkiet najlepszymi mashupami, bangerami, remixami jakie ostatnio słyszałem i co? I nic... Oni nawet słuchać nie chcieli, co dopiero bawić się. Więc, jakbyś się zapytał to byś wiedział, od razu, a tak to wiesz po kilku godzinach, że tej nocy poza katalog o kryptonimie operacyjnym "shit shit" nie wyjdziesz. W sumie dyskoteka zostanie uratowana, a na następny dzień i tak wszyscy zapomną o tym, że nie zaprezentowałeś swoich najnowszych zdobyczy remixowych z soundclouda.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6351705636974094433?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6351705636974094433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6351705636974094433' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6351705636974094433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6351705636974094433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/03/j-e-s-c.html' title='J E Ś Ć'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4356557007348265301</id><published>2010-03-06T12:04:00.001-08:00</published><updated>2010-03-06T12:30:43.095-08:00</updated><title type='text'>WTF?</title><content type='html'>Polecam od 2:35. O co chodzi? Gdzie to jest? Kto to jest? I gdzie jest kurwa Zbyszek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FTn3KGZyvZ8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FTn3KGZyvZ8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4356557007348265301?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4356557007348265301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4356557007348265301' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4356557007348265301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4356557007348265301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/03/pop-dj.html' title='WTF?'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-2376991157554860291</id><published>2010-02-28T14:31:00.000-08:00</published><updated>2010-02-28T15:35:51.401-08:00</updated><title type='text'>Ostatnia prosta...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S4r9nu44XUI/AAAAAAAAALs/rdbk_Cqv-Do/s1600-h/mini.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S4r9nu44XUI/AAAAAAAAALs/rdbk_Cqv-Do/s400/mini.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443441958673997122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To już moja ostatnia prosta. Sądzę, że jeszcze z kilka/naście miesięcy i zakończę karierę dja, chyba, że niecny plan z serato w roli głównej wypali i skończę jako nie dj-artysta ale dj-pracownik-spraw-aby-klub-był-pełen-tańczących-ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest szołbiznes. Jesteś tyle wart ile właściciel lokalu jest w stanie tobie zapłacić. Twoja ksywka jeżeli jesteś znany jest wyznacznikiem stawki, lub twoje granie, które spowoduje, że ludzie zgarnięci z ulicy przez ulotkarzy zostaną w klubie i zrobią obrót na barze. Jeżeli nie jesteś wybitny w tym co robisz, nie wydajesz produkcji to w pewnym momencie, a ja do takiego właśnie doszedłem powstanie pytanie hobby to czy praca. To ważne pytanie, bo odpowiadając na nie zdefiniujesz siebie jako artystę lub rzemieślnika. A to będzie miało duży wpływ na twoją działalność. Artystą nigdy nie byłem, chciałbym. Teraz natomiast jestem 300% rzemieślnikiem. &lt;br /&gt;Moja zabawa z graniem miała kilka mocnych uderzeń, gdzie byłem magnesem dla ludzi i każda impreza była pewniakiem. Obecnie z różnych powodów uważam, że moja działalność dja z misją kończy się. Chociaż ostatnia impreza we wrocławskim klubie Melanż wywróciła tą teorie. I pełny parkiet, który tańczył przez całą noc do moich pomysłów muzycznych trochę podbudował moje djskie ego. Jednak już kilka dni później w Ministerstwie wróciłem do rzeczywistośći. A jest tak, że mam do wyboru albo iść do pracy, albo pracować grając muzykę na którą jest zapotrzebowanie. Tu chodzi o proporcje i miejsce.&lt;br /&gt;Proporcje: Czym bardziej jesteś znany i ludzie przychodzą na twoje imprezy i są do ciebie pozytywnie nastawieni, tym większy masz u nich kredyt zaufania i możesz sobie pozwolić na większą niezależność artystyczną. W momencie kiedy jesteś dla nich dj anonimem, twoja playlista musi uwzględniać wypadkową ich upodobań i tego co jesteś w stanie dla nich zagrać.&lt;br /&gt;Miejsce: Są kluby w których nikt nie podchodzi do dja z prośbami. Do których przychodzi otwarta publiczność a set djski traktuje jak wyzwanie. Co ciekawego zaprezentuje? Jakie kocury przygotował? To są wspaniałe miejsca, w których każdy chciałby grać. Problem w tym, że nie każdego tam zapraszają. Miejsce to oczywiście ludzie. Jeżeli wreszcie jakiś klub Cię zaprosi to zastaniesz tam określoną publikę. Skoro nie będzie to muzycznie wyzwolony lokal, to pewnie będzie to lokal, który przyciąga popowych imprezowiczów. Tak więc zostajesz sam jeden wobec kilkuset osób, które chcą tańczyć, ale ni chuja nie rozumieją i nie chcą zrozumieć dlaczego zamiast Beyonce grasz jakieś takie, których i tak nie potrafią nazwać.&lt;br /&gt;I teraz wracamy do wątku hobby, czy praca?&lt;br /&gt;Jak hobby, to popierdolisz to, przeczekasz rok, dwa. Nagrasz mixtejp. Raz na jakiś czas coś zagrasz i jest fajnie. Na co dzień chodzisz do pracy i masz ogólnie wyjebane. Jeżeli natomiast to granie jest jedną z niewielu rzeczy które robisz w miarę dobrze i to jest twój zawód, bo zamiast chodzić na studia włóczyłeś się z caseami po Polsce. I ten djing Cie utrzymuje to musisz grać. I schodzisz po drabinie ambicji muzycznych coraz bardziej w dół. Ale o czym warto pamiętać, to najważniejsza sprawa w naszej profesji. Jesteśmy po to, aby ludzie tańczyli i dobrze się bawili. Jeżeli nadal tak jest to przynajmniej od tej strony można być z siebie zadowolonym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc mój plan, to wywrócenie do góry nogami poglądów, które były ok w momencie, gdy miałem bookingi w całej Polsce i ludzie chcieli abym do nich przyjeżdżał. A teraz wyposażony w Serato stałem się zwykłym pracownikiem głównie Ministerstwa, gdzie moim zadaniem jest sprawić, aby o 22:00 dancefloor był pełny i tak do końca. Metoda jest bardzo prosta, do godz. ok 12-01 gram hit za hitem. Jest Justin, Rhianna, Pitbull. Jest szaleństwo na parkiecie. Od 01 zaczynam grać swoje wynalazki i ci przypadkowi ludzie, ktorzy być może o fakcie, że jest jakiś dj dowiedzą się gdy będą oglądać fotki na mynight, tak więc ci ludzie rozkręceni i coraz bardziej pijani, a przez to otwarci dają się ponieść i gram na prawdę udane imprezy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To dopiero początek...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-2376991157554860291?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/2376991157554860291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=2376991157554860291' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2376991157554860291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/2376991157554860291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/02/ostatnia-prosta.html' title='Ostatnia prosta...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S4r9nu44XUI/AAAAAAAAALs/rdbk_Cqv-Do/s72-c/mini.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-547586748284850059</id><published>2010-02-26T08:38:00.000-08:00</published><updated>2010-02-26T08:48:54.831-08:00</updated><title type='text'>Małe oszukaństwa...</title><content type='html'>Poniżej kompromitująca lista czynności, z udziałem moim lub moich znajomych. Zdarzenia te miały miejsce na przestrzeni 10 lat na przeróżnych imprezach... Są to klasyczne sztosy, wynikające z reguły z upierdliwości organizatorów, która powoduje kontre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- odtwarzanie mikstejpów z serato w opcji, że to grany na żywo set... &lt;br /&gt;- odtwarzanie mikstejpów z ukrytego pod deckami np. ipoda&lt;br /&gt;- celowa zmiana repertuaru na bardziej ambitny tak aby skończyć grać o 3 a nie o 5 rano&lt;br /&gt;- wnoszenie w caseach drugiego baru&lt;br /&gt;- przy okazji dużych imprez - branie alko z baru na kreske innego dja&lt;br /&gt;- przy okazji rapowych imprez POLSKIEGO ANDERGRANDU tłumaczenie rapującym ziomkom, którzy zagadują w opcji: "siema ziomek weż nam poskreczuj troche na refrenach", że nie można bo sprzęt sprzęga&lt;br /&gt;- przy okazji rapowych imprez POLSKIEGO ANDERGRANDU tłumaczenie rapującym ziomkom, którzy zagadują w opcji: "siema ziomek puść jakiegoś instrumentala to zrobimy freestyle battle", że ma się same składanki bez instrumentali.&lt;br /&gt;- branie zwrotów, mimo że gra się w swoim mieście.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-547586748284850059?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/547586748284850059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=547586748284850059' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/547586748284850059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/547586748284850059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/02/mae-oszukanstwa.html' title='Małe oszukaństwa...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5126516803376688778</id><published>2010-02-19T23:12:00.000-08:00</published><updated>2010-02-19T23:22:14.259-08:00</updated><title type='text'>Melanż będzie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S3-LlMKVFSI/AAAAAAAAALk/Y-F18Sxmf3g/s1600-h/20100220_trakmajster_melanz_small.png"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 309px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S3-LlMKVFSI/AAAAAAAAALk/Y-F18Sxmf3g/s400/20100220_trakmajster_melanz_small.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440220345922819362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj we wrocławskim melanżu prawdopodobnie ostatnia moja impreza z winyli. Powoli wtłaczam się w świat serato, ale jeszcze nie kupiłem samej puszki dlatego wszyscy dje którzy mnie znacie i czytacie ten wpis możecie spodziewać się regularnego molestowania w sprawie - pożycz serato jak nie grasz dzisiaj. Będe grać teraz jako najemnik impry z zajefajną czarną nutą od Rhianny i Pitbulla. Za wiele osób nie chciało słuchać moich pomysłów muzycznych więc po 12 latach trzeba sobie dać spokój z hobby i zacząć pracować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5126516803376688778?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5126516803376688778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5126516803376688778' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5126516803376688778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5126516803376688778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/02/melanz-bedzie.html' title='Melanż będzie'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S3-LlMKVFSI/AAAAAAAAALk/Y-F18Sxmf3g/s72-c/20100220_trakmajster_melanz_small.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5575198952670634255</id><published>2010-02-17T08:00:00.000-08:00</published><updated>2010-02-17T08:19:28.809-08:00</updated><title type='text'>A w klubach...</title><content type='html'>A w klubach panie to można różne ciekawe zjawiska spotkać. Zaczynając od przeróżnych zasad na bramce, która czasami opóźnia wejście ludzi tak aby zrobić przed klubem tłok- że niby takie parcie na to miejsce jest. Przez zagrywki selekcyjne z zaproszeniami, imprezami zamknietymi... Ja jednak skupie się nad tym how tu rozkręcić imprezę. Spotkałem się ostatnio z trzema ciekawymi przypadkami, szcztucznej stymulacji dobrej zabawy. Pierwszy to zatrudnienie stałej grupy szalonych klubowiczów, którzy we wczesnych godzinach otwarcia knajpy zajebiście się bawią, dziewczyny wyciągają panów, panowie panie i tego typu sposobem o 21:30 jest pełny parkiet. Na podobnej zasadzie działa hasło: "Są murzyny jest impreza!" (wkrótce wydrukuje vlepki...). Tak więc nie jest tajemnicą to, że kilka miejsc w Krk współpracuje z rapującymi niggasami straight from Zambia to AGH, którzy pojawiając się w danym miejscu rozkręcają zwariowane melanże, bo znają wszystkie teksty na pamięć i krzyczą joł. A wiadomo jak są murzyny to jest kozacko. Po animatorach tańca nadchodzi kolej na dja. W jednym z bardziej "trendowatych" klubów w Krakowie dj'e mają raz na jakiś czas spotkanie ze specjalistą od PR. Otóż mowa ciała wiele znaczy i to jakie gesty wykonujesz miksując naprawdę najgorętsze gówno w mieście może mieć fundamentalne znaczenie w odbiorze swojej czadowej muzy. To jak jesteś ubrany, jak reagujesz na fotopstryk do mynight, jak rozmawiasz z krejzolkami które chcą nowy numer J Lo. &lt;br /&gt;A jak zareagujesz, gdy przyjdzie do ciebie właściciel lub menadżer i powie, że ma umowe z Desperados i cała obsługa wraz z djem ma mieć koszulke Desperatabo to fajnie wygląda? Ubierzesz?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5575198952670634255?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5575198952670634255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5575198952670634255' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5575198952670634255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5575198952670634255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/02/w-klubach.html' title='A w klubach...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4515280702184795187</id><published>2010-02-14T08:42:00.001-08:00</published><updated>2010-02-14T08:52:50.385-08:00</updated><title type='text'>Przeplach - SlowFlow</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S3goEq1zsFI/AAAAAAAAALc/2CHvz0pQeM4/s1600-h/slowflow.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 316px; height: 285px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S3goEq1zsFI/AAAAAAAAALc/2CHvz0pQeM4/s400/slowflow.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438140610734436434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzieja. Ten miks to nadzieja zawarta w muzyce. W niedzielne popołudnie, po serii imprez utrzymanych w konwenji bogatej dyskoteki, po których, ale też na których dochodziło do skandalicznych czynności z udziałem kobiet i mężczyzn taki miks to spadochron pozwalający spokojnie wylądować w rzeczywistości.&lt;br /&gt;Oparty na klasykach muzyki rap i klasykach z których ta muzyka czerpała sample płynie swobodnie, a każde kolejne uderzenie stopy to kolejny zastrzyk mocy. Nie wiem, gdzie i jakie smaczki Przeplach dogrywał, gdzie jest remix a gdzie jakiś jego edit. Jest tam tego tyle, że ja się nie znam. Polecam, chociaż jak już wydaje to w kolorowej okładce to mógłby jakoś ciekawiej to ubrać. Wrzucić fotki swoje i kolegów z imprezy w Kielcach, czy jakieś inne kompromitujące materiały.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4515280702184795187?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4515280702184795187/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4515280702184795187' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4515280702184795187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4515280702184795187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/02/przeplach.html' title='Przeplach - SlowFlow'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S3goEq1zsFI/AAAAAAAAALc/2CHvz0pQeM4/s72-c/slowflow.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-3473311677879233266</id><published>2010-02-09T12:28:00.001-08:00</published><updated>2010-02-09T12:44:53.415-08:00</updated><title type='text'>Black Red White</title><content type='html'>Kolega jako, że wprowadził się do nowego mieszkanka, zakupił nowe łóżko. Potocznie zwane wyro nabył w sklepie Black Red White. Jako, że dobry sen w nocy to podstawa sukcesu dnia szarpnął się też na jakiś ekstra materac co sam owieczki liczy i ogólnie szał pyty. Jako, że właśnie był na etapie zapoznawczego flirtu z nową koleżanką i zbliżała się ich 4 randka, czyli już oprócz buzi buzi i lekkiego pettingu także poważniejsze tarło z wykorzystaniem wszystkich sztosów postanowił zaprosić ją na oficjalny test nowego łoża. Przyjechała, coś tam zjedli, wino wypili i dawaj crash test sprężyn. Wszystko spoko, zgodnie z planem, akcja się rozwija, nowe pomysły są wdrażane, łóżko zdaje egzamin, amortyzuje, nie zapada się i nie skrzypi. Jako,  że kolega to stary kosmonauta - specjalista od czarnych dziur, któremu niestraszne są niezbadane kratery w subtelnym, aczkolwiek pełnym emocji stylu rozpoczął operacje świder, po czym zachęcony reakcją koleżanki przeszedł do właściwej operacji pod kryptonimem ANAL ATACK VOL. 8. Jednak koleżanka chyba się nie przygotowała czy jakoś tak, a może to ta kolacja i w pewnym momencie zrobiła desant gorącej czekolady na nowe łóżko kolegi. Kolega nie spanikował, ale stwierdził, że nie może tak tego zostawić i uskutecznił operację Black Red White.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc po tym jej niechlubnym czynie było BLACK&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On co prawda jak już wspomniałem nie spanikował, ale troszeczkę się wkurwił i zapalił jej z prawego kontrującego na nosek poszła jucha na łóżko i było RED.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec stojąc nad rozkurwioną szmatą - i tutaj pojawia się problem, gdyż sam nie wiedział jak to zdefiniować i czy nie lepiej użyć zeszmaconą kurwą... tak więc stojąc nad nią postanowił dokończyć co zaczął i kilkoma sprawnymi ruchami prawej ręki dodał kolejnego koloru to tego kolażu i było WHITE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak.. Tak.. wracamy z historyjkami...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-3473311677879233266?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/3473311677879233266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=3473311677879233266' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3473311677879233266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/3473311677879233266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/02/black-red-white.html' title='Black Red White'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-4139385583747550607</id><published>2010-02-07T11:24:00.001-08:00</published><updated>2010-02-07T11:24:29.073-08:00</updated><title type='text'>jak sie nudzi...</title><content type='html'>to youtube.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cJXv8czwOVc&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cJXv8czwOVc&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-4139385583747550607?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/4139385583747550607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=4139385583747550607' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4139385583747550607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/4139385583747550607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/02/jak-sie-nudzi.html' title='jak sie nudzi...'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-8515399775699927011</id><published>2010-02-05T01:05:00.000-08:00</published><updated>2010-02-05T01:17:00.949-08:00</updated><title type='text'>Jaworzno - Skrecz Sesja / Groove'n'bass</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S2vgb-7o-NI/AAAAAAAAALU/CBsdNzKGO6s/s1600-h/droove+n+bass+a4.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 278px; height: 393px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S2vgb-7o-NI/AAAAAAAAALU/CBsdNzKGO6s/s400/droove+n+bass+a4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434684146706872530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobote w Jaworznie, w klubie Electric Cafe - słynącym z wyjątkowej oferty gastronomicznej, którą każdy kto tam był poleca, odbędzie się Skrecz Sesja (od godziny 18:00), a od 22:00 zaczynamy Groove'n'bass. Co prawda bez Przeplacha, który po wydaniu mixcd rozpoczął samotną drogę na szczyt kariery i wozi się po świecie, ale z Ladybugiem aka Biedroną. Fanów tablismu z południowej Polski zapraszamy więc na skreczową orgie, a później na alkodestrukcje w doborowym towarzystwie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-8515399775699927011?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/8515399775699927011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=8515399775699927011' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8515399775699927011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/8515399775699927011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/02/jaworzno-skrecz-sesja-groovenbass.html' title='Jaworzno - Skrecz Sesja / Groove&apos;n&apos;bass'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/S2vgb-7o-NI/AAAAAAAAALU/CBsdNzKGO6s/s72-c/droove+n+bass+a4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1932740422043371172</id><published>2010-01-30T03:26:00.000-08:00</published><updated>2010-01-30T03:28:11.206-08:00</updated><title type='text'>Udachi - P-Funk Skank (Teaser)</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gBQjR6mVtss&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gBQjR6mVtss&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1932740422043371172?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1932740422043371172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1932740422043371172' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1932740422043371172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1932740422043371172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/01/udachi-p-funk-skank-teaser.html' title='Udachi - P-Funk Skank (Teaser)'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1936368118203795874</id><published>2010-01-29T08:47:00.000-08:00</published><updated>2010-01-29T08:49:44.743-08:00</updated><title type='text'>Wygibassy - wyprzedaż</title><content type='html'>Na &lt;a href="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=904782801"&gt;Allegro&lt;/a&gt; pojawiła się wyprzedażowa partia moich mixcds - Wygibassów. Cena to tylko 10 zł + koszty przesyłki. Do każdej płyty dorzucone są bibułki OCB. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Światło dzienne ujrzał także mix Przeplacha. Jak tylko skończe go przesłuchiwać opiszę to dzieło w kilku słowach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1936368118203795874?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1936368118203795874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1936368118203795874' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1936368118203795874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1936368118203795874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/01/wygibassy-wyprzedaz.html' title='Wygibassy - wyprzedaż'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-6342008415218255368</id><published>2010-01-19T13:33:00.001-08:00</published><updated>2010-01-19T13:56:20.417-08:00</updated><title type='text'>Fashion Time w Krakowie</title><content type='html'>Przypadkowo trafiłem dzisiaj do nowego krakowskiego klubu &lt;a href="http://www.fashiontime.pl/"&gt;Fashion Time&lt;/a&gt;. Myślę, że nie jest to miejsce dla większości osób, które czytają te moje blogowe wypociny, ale na pewno warto zwrócić na nie uwagę. Jest to największy klub w obecnym okołorynkowym Krakowie. Znajduje się na Salwatorze na przeciwko kultowego Jubla. Pierwsze negatywne odczucie to irytacja w poszukiwaniu miejsca parkingowego, lokal nie ma swojego parkingu, a w okolicznych uliczkach ciężko coś namierzyć. A jest to ważna sprawa biorąc pod uwagę rozmiary lokalu. Sam lokal to zremixowane warsztaty poligraficzno-drukarskie w trzy niezależne sale, każda o wielkości i poziomie typu Taawa. Do tego dwie klatki schodowe, przejścia, półpiętra i tego typu Prozakowe labirynty. Widać rozmach, pomysł i staranność wsadzone w wykończenie, w sofy które są fachowymi wypoczynkami, w światła typu tuby, ledy i inne lasery. Jest bogato. Target klubu to chyba raczej młodzi karierowicze w przedziale 25-40 lat, dla których RMF to muzyczna wyrocznia. Tak więc mamy salę typowo housowo-dykotekową, jest sala black music z rnb i sala chyba z muzyką retro... Co ciekawe, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to ceny np. piwa mogą bardzo wszystkich zaskoczyć i rynkowi na pewno zwrócą na to uwagę. Z relacji obsługi dowiedziałem się, że nagłośnienie miażdży jakością. Po pobierznym sprawdzeniu djek, stanowiska pracy dja to także kolejny plus klubu. W sumie to chciałbym tam kiedyś zagrać, chociażby po to żeby sprawdzić jak takie miejsce przyjmie się w Krakowie. Dla mnie ta inwestycja to bardzo ryzykowny i odważny ruch. Dwa lata ekipa ciężko pracowała, aby to stworzyć i ogromne pieniądze wsadzono w te ściany. Tak więc, jeżeli odniesie on sukces to kilku miejscom z Szewskiej obierze grubo ponad dwa tysiące klientów co weekend. A jeżeli Kraków się do niego nie przekona, to zapewne właściciel nie odpuści i zrobi tak, żeby Kraków się przekonał. CCC. Cena Czyni Cuda. Szkoda, że powstało kolejne miejsce, ale dalej nie mamy w Krakowie alternatywy dla śmierdzącego Studia i ciągle brakuje nam sali na 1500 osób z zapleczem scenicznym i gastronomicznym. W każdym bądź razie na pewno wybiorę się tam kiedyś na piwo i będę im trochę kibicować, za odwagę, że wreszcie ktoś zrobił coś innego niż kolejną norę rozpusty w zatęchłej piwnicy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-6342008415218255368?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/6342008415218255368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=6342008415218255368' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6342008415218255368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/6342008415218255368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/01/fashion-time-w-krakowie.html' title='Fashion Time w Krakowie'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5133659834780880681</id><published>2010-01-17T19:15:00.000-08:00</published><updated>2010-01-17T19:25:03.875-08:00</updated><title type='text'>Zaju / Falcon - nowe miksy</title><content type='html'>Na pierwszy rzut Dj Zaju, który ma bardzo charakterystyczny, oryginalny i świetny flow skreczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="81" width="100%"&gt; &lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fdjzaju%2Fdjzaju-presents-act-1-bass-k-ikz&amp;"&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt; &lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fdjzaju%2Fdjzaju-presents-act-1-bass-k-ikz&amp;" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;  &lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/djzaju/djzaju-presents-act-1-bass-k-ikz"&gt;: DjZaju Presents : Act 1: Bass-K-ikz :&lt;/a&gt;  by  &lt;a href="http://soundcloud.com/djzaju"&gt;djZaju&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drugim rzucie Falcon, którego mix bardziej przypadł mi do gustu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mediafire.com/?mmi0zzzcvzx"&gt;City Tape vol.1 - Dj Falcon&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obydwa sety to minimiksy, mające raczej pokazać co dany dj gra obecnie. Szkoda, że nie poświęcą trochę więcej czasu i nie przygotują normalnie wydanego mixcd. Wiem, że zależy im na rozgłosie, żeby to miliony słuchaczy ściągało, żeby grać imprezy, że publiczność która słucha tego typu muzyki może nie być aż tak wierną publiką aby zakupić to na cd, bo w międzyczasie na innych blogach ukazało się już tysiąc pińcet miksów i ich już nie będą aktualne w momencie wydania, ale mimo to uważam, że warto. Bo o coś kurwa walczymy panowie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5133659834780880681?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5133659834780880681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5133659834780880681' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5133659834780880681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5133659834780880681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/01/zaju-falcon-nowe-miksy.html' title='Zaju / Falcon - nowe miksy'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-7265670273154255839</id><published>2010-01-15T17:36:00.000-08:00</published><updated>2010-01-15T17:47:59.316-08:00</updated><title type='text'>Gdzie Jest k***a Zbyszek?</title><content type='html'>To już jest trochę przeterminowane i żyje swoim bytem. Miały być profesjonalne bity i jeszcze lepsze nagrywki wokalu, ale poszło w świat i nikt już nie kontroluje teorii Zbyszka. Zabrał się za to m.in. Mentalcut, a ja mu w dowód wdzięczności zrobiłem przemądrego psikusa.. Zbyszek ma swoich ludzie w Krakowie, Kielcach, Rzeszowie, są także sygnały z innych miast, ale jeszcze tam  się nie ogarneli do końca i cały czas mają dylemat: połykać czy wypluwać? &lt;br /&gt;Jeżeli jesteś gotowy to zniż się do zbyszkowego poziomu i ssij: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.zshare.net/audio/71265102ee96ee29/"&gt;ZSHARE&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="81" width="100%"&gt; &lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Ftrakmajster%2Fgdzie-jest-zbyszek-vs-raziek-mentalcut-b&amp;amp;show_comments=true&amp;amp;auto_play=false&amp;amp;color=ff7700"&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt; &lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Ftrakmajster%2Fgdzie-jest-zbyszek-vs-raziek-mentalcut-b&amp;amp;show_comments=true&amp;amp;auto_play=false&amp;amp;color=ff7700" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;   &lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/trakmajster/gdzie-jest-zbyszek-vs-raziek-mentalcut-b"&gt;Gdzie jest Zbyszek vs Raziek mentalcut b&lt;/a&gt;  by  &lt;a href="http://soundcloud.com/trakmajster"&gt;trakmajster&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-7265670273154255839?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/7265670273154255839/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=7265670273154255839' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7265670273154255839'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/7265670273154255839'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/01/gdzie-jest-ka-zbyszek.html' title='Gdzie Jest k***a Zbyszek?'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-1504108459325430450</id><published>2010-01-10T02:43:00.000-08:00</published><updated>2010-01-10T02:57:14.290-08:00</updated><title type='text'>Skrecz Sesja w KRK - SZUKAM LOKALU</title><content type='html'>Zabieram się do zrobienia Skrecz Sesji w Krakowie. Plan jest. Sprzęt się znajdzie. Ludzie są. Szukam lokalu. Może Ty znasz miejsce, ktorę ma takie meble tzn. stoły / stoliki czy inne wynalazki, żeby uformować z nich instalacje w takim stylu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/dvOkKeVOafo&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/dvOkKeVOafo&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plan imprezy to niedzielne popołudnie. Kilka zestawów + jeden prowadzący do którego podepniemy Maca należącego do Przeplacha i z niego będziemy grać bity. Dobrze by było, aby lokal ten nie był centrum niedzielnych spotkań, gdyż chciałbym tam zgromadzić naszą publiczność, a nie przypadkowych studentów z Erasmusa, czy jak im tam. Ja niestety znam tylko McDonalda na Floriańskiej i KFC przy rondzie Ofiar Katynia, ale tam nie chcą skreczerów. Wiem, że stoły można prowizorycznie montować na tysiąc pińcet sposobów, jednak mi się aż tak angażować nie chce i nie będę niedzielnym mistrzem stolarstwa. Potrzebny więc lokal który ma na swoim wyposażeniu mobilne stoły o wysokości 1 metra. Jeżeli macie pomysły to proszę o pomoc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-1504108459325430450?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/1504108459325430450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=1504108459325430450' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1504108459325430450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/1504108459325430450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/01/skrecz-sesja-w-krk-szukam-lokalu.html' title='Skrecz Sesja w KRK - SZUKAM LOKALU'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5528348712027569838</id><published>2010-01-08T17:14:00.000-08:00</published><updated>2010-01-08T18:18:32.254-08:00</updated><title type='text'>Jestem rasistom.....</title><content type='html'>Nudy... nudy... zima, śnieg, wioter. Nadszedł więc czas, aby wywołać jakieś kontrowersje, skandale i inne dyskusje. Otóż więc wyznaje nowoczesny rasizmo-XENOfobizm. Bez kapturów i odżieży utrzymanej w białej tonacji z logo KKK, bez zbytniej dozy nienawiści i przemocy. Po prostu naturalne, jakże chyba z tego powodu modne podejście do sprawy. Łopatologiczne podejście. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarni występują w okolicach równika.. Tak? Tak. Biali występują na północ od równika powyżej jakiegoś tam równoleżnika. Tak? Tak. Skośni są na wschodzie. Tak? Tak? A stepy akermańskie należą do wolnych ludzi. Tak? Tak. To po kiego oni się tu pchają, a my tam? Rozumiem, że biali chcą zaznać tropikalnych doznań cieplarnianych, ale nie wierze, że rdzeni mieszkańcy Afryki nagle wymyślili sobie, że w przepełnionych kontenerach przemierzą kilka tysięcy kilometrów, aby zajebać gdzieś w zimnej Szwecji łososia. Ni chuja. O ile nasza (białych) turystyka stymulowana jest warunkami pogodowo-krajobrazowymi to ich materialno-społecznościowymi. A dzieje się tak, bo ich świat został zgwałcony przez wartości które przyprowadził biały człowiek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od zawsze ludy migrowały za lepszymi warunkami. Przykładem tego niech będzie np. rumuńsko-bułgarsko-węgierskie wcięcie, jako pozostałość po najazdach tatarskich w słowiańskiej części Europy. Ale XX wiek stworzył zbyt wiele możliwości dla mieszania się ras, co wszystkim wyjdzie i już wychodzi na złe. Reżim jaki opanował tzw. blok wschodni miał bardzo duży plus w postaci szczelnych granic i ostrej polityki emigracyjnej. Dzięki temu, dzisiaj Polska oprócz Warszawy nie ma problemów z mniejszościami z ich nawykami, które burzą przyzwyczajenia i nawyki kulturalne lokalnej społeczności. Ale już z 400 km od Warszawy budzimy się w niemieckim miasteczku, gdzie prawdziwą władzę, czyli władzę na ulicy stanowi mniejszość turecka. I jestem  przekonany, że większość Niemców nie czuje się z tym za dobrze. To samo dotyczy Wysp i polskiej inwazji. Chociaż Brytyjczycy już kilkadziesiąt lat temu wydali na siebie wyrok i ich kosmopolityczno-imperialistyczne podejście skończy się kiedyś wielką awanturą, dla której wzorcem będą zamieszki na przedmieściach francuskiej Marsylii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że to jest chore, że ludzie stojący na czele instytucji zarządzających Światem (Rady Europy, ONZ...) z jednej strony dążą do globalizacji, demokracji i standaryzacji życia na Świecie. A z drugiej wspierają np. promocję lokalnego oscypka, który oprócz burżuazyjnej Almy nie ma szans na przebicie w międzynarodowych sieciach typu Tesco czy inny Real. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że w interesie każdego narodu, państwa, czy to będzie Polska, czy Litwa, czy Egipt jest twarda i zdecydowana polityka migracyjna. Tylko wtedy każda społeczność będzie miała szansę na zachowanie swojej kultury, czyli tożsamości. A jeżeli biały człowiek nie pokaże jej złego świata dudków  to także ta społeczność będzie miała szansę na przetrwanie bez materialnych rozterek. Ludzie na całym świecie radzili sobie bez szkół, bez prądu, bez bieżącej wody i jestem  przekonany o tym, że gdy nie pokaże im się pewnych, wygodnych dla nas rozwiązań, dalej sobie poradzą. Jeżeli nie pokażemy jakimś plamionom afrykańskim Kałasznikowa to nie wyrżną sąsiednich wiosek, a dzidami nie będzie im się chciało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkurwia mnie postawa wielu osób. Znajdziecie to na blogach podróżników. Którzy jeżdżą po świecie w oczekiwaniu, że zintegrują się z lokalną społecznością i razem umocnią nić międzykontynentalnej jedności. Życzę im, aby ich wyruchali i zostawili w buszu. jako rasa, której podstępem i wyrafinowaniem się udało osiągnąć pewien progres technologiczny powinniśmy tym bardziej uszanować to, że gdzieś w tropikach żyje rodzina, która sama dla siebie jest wartością, która pierdoli, bo nie wie i nie potrzebuje Internetu, szczepionek i dolarów. Dopiero jak biały człowiek przyjdzie i pokaże to wtedy się zacznie. A biały człowiek obudzi się w swoim domku na przedmieściach otoczony ciemnymi postaciami krzyczącymi jeść, bo sobie nie potrafia poradzić w świecie białych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To samo rozumowanie dotyczy Afganistanu. Niestety nasi rodacy tam giną. Ale giną dlatego, że ktoś zamiast zająć się np. deficytem czy ochroną zdrowia upatrzył sobie cel w rządzeniu światem, a my jako jego sojusznik jesteśmy ślepi i głupi pośród skał Hindukuszu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc po krótce i wielowątkowo przedstawiłem mój rasizm. Pewnie znajdzie się wielu przeciwników. Ale mam swoje dowody i prawdy.  Rozmawiałem z młodym chłopakiem z RPA, ktory mówił, że nie znajdzie tam pracy, bo po latach gnębienia teraz parytet jest taki, że najpierw praca dla czarnego, a później białego. Byłem wielokrotnie we Frankfurcie i przekonałem się, że Niemcy żyją pod presją strachu i miastem rządzą małolaci o tureckich korzeniach. Wiem z relacji, rodziny, znajomych, że w pewnych regionach i dziedzinach życia Wyspy zostały przejęte przez kolonialnych i "szengenowców". Czytam o tym co się dzieje we Francji, czy np. we włoskiej Kalabrii, gdzie imigranci z Afryki walczą o lepsze traktowanie z lokalną ludnością, czyli mafią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie przekonają mnie opowiadania  artystów, czy raczej bywalców o tym, że są obywatelami świata. Niech sobie będą. Ale prawda jest taka, że tak nas natura porozkładała po świecie, że sztuczne tego mieszanie spowoduje więcej bólu niż radości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5528348712027569838?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5528348712027569838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5528348712027569838' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5528348712027569838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5528348712027569838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/01/jestem-rasistom.html' title='Jestem rasistom.....'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-240958261368590140</id><published>2010-01-06T06:27:00.000-08:00</published><updated>2010-01-06T06:33:02.867-08:00</updated><title type='text'>Cyklicznie w Ministerstwie</title><content type='html'>Kilka razy miałem podobne propozycje, ale po mojej pierwszej przygodzie z cyklicznym, co tygodniowym graniem w Ministerstwie (kilka lat temu, patologizne poniedzialki...) odpusciłem status rezydenta i regularnie odmawiałem grania. Teraz jednak bogatszy o wiele nowym winyli, grający o wiele więcej i różnorodnej ponownie podejmuje się stanąć do wyzwania Wizira. Do tego dochodzi plan okazyjnego wykorzystywania serato w które wyposażony jest ministerialny Rane 57. Tak więc jeżeli nie straszny Ci czwartkowy poranek zapraszam na ul. Szpitalną do Ministerstwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-240958261368590140?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/240958261368590140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=240958261368590140' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/240958261368590140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/240958261368590140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/01/cyklicznie-w-ministerstwie.html' title='Cyklicznie w Ministerstwie'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5403112328587968658</id><published>2010-01-02T05:35:00.000-08:00</published><updated>2010-01-02T05:51:55.651-08:00</updated><title type='text'>Emergency DJ</title><content type='html'>Jako, że bookingów nie mam zbyt wiele, co jakiś czas sprawdzam się jako emergency dj. Nie dojechał, zachorował, wyruchali go na dworcu i nie może chodzić, wtedy jeden telefon i pojawiam się niczym grom z jasnego nieba. Ostatnio "miałem wezwanie" do Ministerstwa, a dzisiaj zagram na podobnej zasadzie w nowym krakowskim klubie Materia, który znajduje się na placu Szczepańskim w miejscu, gdzie kiedyś mieściło się gniazdo szatana czyli esencja krk narko atak - Rentgen. Obecnie klub Materia, nie zamieża kontynuować działalności w stylu RTG, a raczej być Ministerstwem pod drugiej stronie Rynku. W każdym bądź razie jeżeli ktokolwiek czyta tego bloga to zapraszam do Materii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej dwie fotki ze świątecznej imprezy w Mielcu, gdzie jak to mam w zwyczaju raz na kilka miesięcy, za bardzo się rozpędziłem z przekazywaniem pozytywnej energii i zdobyłem nagrodę buraka. Na szczęście mi nic się nie stało, ale na nieszczęście dla kolegi, jego pójście w moje ślady upiększyło go o 4 szwy na głowie. Impreza to nasz kolejny występ z Przeplachem jako Groove'n'bass. Tym razem odbyliśmy dwie owocne próby i coraz lepiej się zgrywamy (sami z siebie). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/Sz9PHI_4NII/AAAAAAAAAK8/LUwi_Tbd5fE/s1600-h/mielec1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 284px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/Sz9PHI_4NII/AAAAAAAAAK8/LUwi_Tbd5fE/s400/mielec1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422139460470453378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/Sz9PPLPd2II/AAAAAAAAALE/5NV38q4hrGA/s1600-h/mielec2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 310px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/Sz9PPLPd2II/AAAAAAAAALE/5NV38q4hrGA/s400/mielec2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422139598511659138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5403112328587968658?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5403112328587968658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5403112328587968658' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5403112328587968658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5403112328587968658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2010/01/emergency-dj.html' title='Emergency DJ'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_MM9l6VqfQUc/Sz9PHI_4NII/AAAAAAAAAK8/LUwi_Tbd5fE/s72-c/mielec1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4184954953075329890.post-5252545990817173025</id><published>2009-12-27T08:12:00.000-08:00</published><updated>2009-12-27T08:14:30.956-08:00</updated><title type='text'>Winyle na sprzedaż</title><content type='html'>Mam do sprzedania kilka płyt. Nie wiem jakie dać ceny, gdyż różne historie o tych płytach słyszałem . Tak więc jeżeli nawet nie jesteś zainteresowany to jak masz wiedzę napisz po ile tego typu wałki chodzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- mor w.a. - życ nie umierać / poszło po kosztach / b.s.n.t + a capelle / intrumentale. Na każdej stronie po 2 naklejki - znaczniki, ale winyl w dobrej kondycji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- zipera - onfr II / hiphopowy ring / sztuczna twarz / czarna owca+ a capelle / instrumentale. Stan bardzo dobry&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- łona - rozmowa. Na każdej stronie znaczniki. są rysy, a stan oceniam na dobry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ewenement - co jest nauczane? / miejskie bagno / system + a capelle/ instrumentale. Stan bdb&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ewenement - muzyka miasta / to my + a capelle / instrumentale. Stan bdb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- fisz - tajemnica. stan bdb&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- waco - 2 lp swiezy materiał. stan dobry, a na jednej stronie trochę gorszy, ponieważ kiedyś byla tam naklejka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- tede - s.p.o.r.t . stan dobry, z okladka gorzej, ale jeszcze sie trzyma&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- junomi ep vol. 1. stan bdb. na jednej stronie jest tag który zrobił chyba na koncercie w Dębicy ostr&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- zipera - druga strona medalu 2 lp. nowka, folia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- grammatik - reaktywacja. nowka, sluchana kilka razy, nie grana na imprezach. bez folii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- liroy - L - sa slady po naklejkach i jakies rysy sie znajda, ale stan jak na tyle lat jest ok&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- slums attack - instrumentale - sa rysy, stan srednio taki sobie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- slums attack 2lp - i nie zmienia sie nic - stan taki sobie, okladka jeszcze gorzej, ale gro i bucy. sa slady po naklejkach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tych płyt nie sluchalem od kilku ładnych lat wiec co do jakości to bede sprawdzał jak ktos będzie zainteresowany.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4184954953075329890-5252545990817173025?l=cietydzwiek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/feeds/5252545990817173025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4184954953075329890&amp;postID=5252545990817173025' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5252545990817173025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4184954953075329890/posts/default/5252545990817173025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cietydzwiek.blogspot.com/2009/12/winyle-na-sprzedaz.html' title='Winyle na sprzedaż'/><author><name>cietydzwiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09842675500841664103</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
